The Falcon — Blackout tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Blackout", wykonawca: The Falcon.

Tekst piosenki

All the bottles and the ashes blanket the ground.
The sluts stagger out with their skirts hiked up, right on time now.
I think it’s time to go home. Do you wanna go home? (whoa!)
The disco ball is swinging low.
I found my lover on the radio. She sang me songs from a long time ago.
Blackout! Shout it out loud. The Devil’s keeping time on the brake pad now.
It’s the music on the radio that’s taking me home.
When the crowd get’s to spinning I can barely hold on.
The liquid trash flows through my veins and I scream the wrong song.
I think I gotta go home. Do you wanna go home? (whoa!)
So, I’ll stomp to the beat, yeah I’ll stomp to the beat of the… Oh.
Oh, it’s the garbage on the radio. I should have known.
I should have fucking known.
Blackout! Shout it out loud. The Devil’s keeping time on the gas pedal now.
It’s the garbage on the radio that’s taking home.
These so called hit lists are nothing more that fat fuck lullabies.
Man, I’ve had better hits on my tongue in the park on Friday nights.
If this is victory, I’d rather listen to defeat tonight.
Am I right?

Tłumaczenie tekstu piosenki

Wszystkie butelki i prochy pokrywają ziemię.
Dziwki chodzą ze spódnicami w górę, w samą porę.
Czas wracać do domu. Chcesz iść do domu? (whoa!)
Kula dyskotekowa kołysze się nisko.
Znalazłam kochanka w radiu. Śpiewała mi piosenki sprzed lat.
Blackout! Wykrzycz to na głos. Diabeł trzyma teraz czas na klocku hamulcowym.
To muzyka w radiu zabiera mnie do domu.
Kiedy tłum się kręci, ledwo się trzymam.
Płynne śmieci płyną w moich żyłach i krzyczę złą piosenkę.
Chyba muszę iść do domu. Chcesz iść do domu? (whoa!)
Więc nadepnę do rytmu, tak, nadepnę do rytmu...
To śmieci z radia. Powinienem się domyślić.
Powinienem był się domyślić.
Blackout! Wykrzycz to na głos. Diabeł trzyma teraz czas na pedale gazu.
To śmieci z radia zabierają do domu.
Te tak zwane listy przebojów to nic więcej niż kołysanki grubego chuja.
W piątkowe wieczory w parku bywało lepiej.
Jeśli to jest zwycięstwo, to wolę słuchać dzisiejszej porażki.
Mam rację?