Tim Fischer — Der Staatsbeamte tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Der Staatsbeamte", wykonawca: Tim Fischer.

Tekst piosenki

Staatsbeamter möche jeder gerne sein!
Staatsbeamter — schon der Titel schüchtert ein!
Staatsbeamtee war auch ich als Resultat —
Denn wozu brauch' ich sonst einen Staat?
Staatsbeamte müssen heut' keineswegs studier’n
Staatsbeamte müssen sich spezialisier’n!
Und auch ich merkte schnell, dass es so besser geht
Und lernte diese Spezialität!
Ich versteh' nichts von Jus und Latein
Mathematik, die lass' ich lieber sein!
Doch ich krieche sehr gut und auch gern, marsch, marsch, marsch
In den Arsch, in den Arsch, in den Arsch!
Ein Minister wird sehr leicht nervös
Aber bei mir bleibt keiner lange bös'
Denn ich blick ihm in’s Aug', und merk' gleich: Der ist barsch!
Und steck schon tief im Arsch, tief im Arsch!
Am Anfang fiel mir ja das Kriechen etwas schwer
Doch bald warn’s sieben Arsch pro Tag — und Montags fünfzehn oder mehr!
Für die Schauspieler ist das Routin'
So wie ich, von Arsch zu Arsch zu zieh’n!
Und alle guten Beamten merken sehr geschwind
Dass sie Innenpolitiker sind!
Die heutige Jugend hat für meine Arbeit wenig Sinn —
Die blicken einen Arsch an, und studier’n gleich Medizin!
Beschäftigen sich mit Protokoll, mit Weissbuch, mit Demarche
Und streben gleich nach dem Kanzler, oder sonst einem hohen Arsch!
Es gibt ja Ärsche überall im Ministerium
Auch in Theatern und Gewerkschaften steh’n hunderte herum!
Ich hielt mich an Politiker, warum weiss jedes Kind —
Weil die auf jeden Fall die grössten Arschlöcher sind!
Und sie förderten meine Karrier'
Sogar im Ausland liebte man mich schon sehr
Denn ich kroch auch sehr gern einem fremden Monarsch
In den Arsch, in den Arsch, in den Arsch!
Und bis Heute geb' ich jedem den Rat:
Wenn dich dein Chef stört, schreite auf zur Tat!
Kriech ihm einfach zum Klang von einem schmissigen deutschen Marsch
In den Arsch — in den Arsch — in den Aaaarsch!

Tłumaczenie tekstu piosenki

Urzędnik państwowy niech wszyscy będą zadowoleni!
Urzędnik państwowy-już tytuł bojaźliwy!
Urzędnik był i ja w wyniku —
Bo po co mi jeszcze państwo?
Urzędnicy państwowi dzisiaj w żadnym wypadku nie powinni się uczyć
Urzędnicy państwowi muszą się specjalizować!
I szybko zorientowałem się, że tak jest lepiej
I nauczyłem się tej specjalności!
Nic nie rozumiem w Jus i łacinie
Matematyka, niech będzie lepiej!
Ale jestem bardzo dobry w czołganiu się i uwielbiam też Marsz, marsz, marsz, marsz
W dupę, w dupę, w dupę!
Minister bardzo łatwo się denerwuje
Ale ze mną nikt nie jest zły przez długi czas'
Bo patrzę na niego w Sie i od razu Rozumiem: on jest okoniem!
I wsadź głęboko w dupę!
Na początku było mi trochę trudno się czołgać
Ale wkrótce będzie siedem tyłków dziennie - a w poniedziałki piętnaście lub więcej!
Dla aktorów to rutyna'
Tak jak ja, z dupy do dupy!
I wszyscy dobrzy urzędnicy bardzo szybko zauważają
Że jesteś wewnętrznym politykiem!
Dzisiejsza młodzież nie ma większego sensu w mojej pracy —
Patrzą na tyłek i badają lekarstwo!
Radzenie sobie z protokołem, z białą księgą, z demarchem
I celujcie prosto do kanclerza, albo do wysokiego tyłka!
Są tyłki w całym Ministerstwie
Nawet w teatrach i związkach są ich setki!
Myślałem o politykach, dlaczego każde dziecko wie —
Ponieważ są zdecydowanie największymi dupkami!
I przyczyniły się do mojej kariery'
Nawet za granicą byłem już bardzo kochany
Bo ja też bardzo lubię obcego monarchę.
W dupę, w dupę, w dupę!
I do dziś daję każdemu radę:
Jeśli twój szef cię niepokoi, krzycz na czyn!
Po prostu czołgaj się do niego na dźwięk wymachującego niemieckiego marszu
W Dupę, W Dupę, W Aaaarsch!