Timeshares — Chinese Coffee Torture tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Chinese Coffee Torture", wykonawca: Timeshares.
Tekst piosenki
We’ve spent entire nights sustaining wounds we’ve held for so long.
When do we stop, slow down to fix them?
We don’t.
We just go on.
And we’ve woken up alone, bitter, defeated.
Gasping for breath that we’ve lost in our time spent repeating.
So let’s not be hasty because it might be too late.
I believe we can be electric.
We could conduct.
After all the things we thought we were above that crushed us.
And all those times we thought we were invincible and found out we’re not.
It’s never getting any easier and it’s never been so hard.
We’ve never been much for believers but I still believe we can be electric.
It’s not about fear or anger.
It’s not about retribution.
It’s not about the things in which I have no say.
It’s about being things today that I couldn’t find yesterday.
Got to pick up the fucking pieces.
Sometimes I forget it, when it’s bearing down on me and I let it.
Got to pick up the fucking pieces.
And all the nights you spent screaming, you thought no one heard.
It’s never getting any easier.
And did we really think it would?
Sometimes the things that leave us leave us for good.
While it’s fleeting, if we’re breathing lungs with hearts still beating.
I still believe we can be electric.
Tłumaczenie tekstu piosenki
Spędziliśmy całe noce na opatrywaniu ran, które trzymaliśmy tak długo.
Kiedy się zatrzymamy, zwolnimy, żeby je naprawić?
My nie.
Idziemy dalej.
Obudziliśmy się sami, rozgoryczeni, pokonani.
/ Align = "left" /
Nie Śpieszmy się, bo może być za późno.
Wierzę, że możemy być elektryczni.
Możemy dyrygować.
Po tym wszystkim, co myśleliśmy, że jesteśmy ponad to nas zmiażdżyło.
I za każdym razem, gdy myśleliśmy, że jesteśmy niepokonani, a okazało się, że nie jesteśmy.
To nigdy nie staje się łatwiejsze i nigdy nie było tak trudne.
Nigdy nie lubiliśmy wierzących, ale wciąż wierzę, że możemy być elektryczni.
Nie chodzi o strach czy złość.
Nie chodzi o zemstę.
Nie chodzi o rzeczy, w których nie mam nic do powiedzenia.
Chodzi o bycie czymś, czego wczoraj nie mogłem znaleźć.
Trzeba pozbierać kawałki.
Czasami o tym zapominam, kiedy to mnie dręczy i na to pozwalam.
Trzeba pozbierać kawałki.
I wszystkie noce, które spędziłeś krzycząc, myślałeś, że nikt nie słyszał.
Nigdy nie będzie łatwiej.
Naprawdę sądziliśmy, że tak będzie?
Czasami rzeczy, które nas opuszczają zostawiają nas na dobre.
Gdy jest przelotny, jeśli oddychamy płucami z bitymi sercami.
Nadal wierzę, że możemy być elektryczni.