Тимур Шаов — Романс о женщине tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Романс о женщине", wykonawca: Тимур Шаов.
Tekst piosenki
И в декольте, глубоком, как овраг.
И все вокруг мгновенно замолчали,
И заторчали, и сказали «Ах!».
Ах, каблучки, ах, черные колготки!
Весь этот хитрый женский антураж!
Так не бывает, это все от водки,
Иль от жары привиделся мираж.
Какая женщина по городу идет!
С другой планеты к нам заброшена, наверно.
Кому-то ж эта женщина дает…
Свою любовь дает, конечно, свою верность!
Я шел за ней униженным барбосом,
С проезжей частью путал тротуар…
И всё вздыхал своим сопливым носом
Волшебный аромат «Можи-нуар».
Табун окрестных импотентов в круг собрался,
Им будет долго сниться эта грудь.
И даже мент на цыпочки поднялся,
Чтоб в декольте поглубже заглянуть.
Какая женщина наш посетила дом!
Какая женщина на нас бросает взоры!
Фотограф щелкает, мы щелкаем мурлом,
А вылетают только мухоморы.
Я шел за ней, как шел Петрарка за Лаурой
И как Орфей за Эвридикой шел,
И, вдруг, она, о чудо! — обернулась
И ласково сказала: «Слышь, козел!
Ты что чудак на букву „М“ за мною ходишь?
Сглотни слюну, расслабься, Бармалей,
Я вижу по штанам, чего-то хочешь.
Сто баксов за ночь — буду я твоей!»
Прошу тебя, Господь, ну, помоги!
Пошли сто баксов в виде Божьей благодати,
Куплю тогда жене я сапоги, —
Еще на шлюх я доллары не тратил.
Tłumaczenie tekstu piosenki
I w dekolcie, głębokim jak Wąwóz.
I wszyscy wokół natychmiast zamilkli,
I zatkali się i powiedzieli: "ach!».
Ach, obcasy, ach, czarne rajstopy!
Całe to podstępne kobiece otoczenie!
Tak się nie dzieje, to wszystko od wódki,
Lub od upału zjawił się miraż.
Co za kobieta idzie po mieście!
Prawdopodobnie opuszczona z innej planety.
/ Align = "left" / …
Swoją miłość daje, oczywiście, swoją lojalność!
Szedłem za nią upokorzonym barbosem.,
Z jezdnią mylił chodnik…
I wzdychał swoim zasmarkanym nosem
Magiczny zapach Mogi Noir.
Tabun okolicznych impotentów w kręgu zebranych,
Będą długo śnić o tych piersiach.
I nawet glina wspiął się na palcach,
Żeby spojrzeć głębiej w dekolt.
Co za Kobieta odwiedziła nasz dom!
Co za kobieta patrzy na nas!
Fotograf kliknie, my klikamy mruczenie,
A tylko muchomory lecą.
Szedłem za nią jak Petrarka za Laurą.
I jak Orfeusz szedł za Eurydyką,
I nagle, ona, o cud! — odwrócić się
I pieszczotliwie powiedziała: "słuchaj, dupku!
Co ty wyprawiasz na "M"?
Połknij ślinę, Zrelaksuj się, Barmale,
Widzę w spodniach, że czegoś chcesz.
Sto dolców za noc, Będę Twoja!»
Błagam Cię, Boże, pomóż mi!
Wyślij sto dolców w postaci łaski Bożej,
Kupię wtedy żonie buty, —
Nie wydałem nawet na dziwki dolarów.