Типичный Ритм — Птица tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Птица", wykonawca: Типичный Ритм.

Tekst piosenki

Я вон там вижу закат За лесами вместе с дымом опускается.
В небе облака летят. Стая птиц.
В клюве две ноздри поймают дыма клуб.
Снизу лучше виден дуб Что в дали
Я сказал: «Как там в небе, друг?"Затих шорох.
Краем уха мной был услышан стук.
Как хомяк в поле резкий взгляд назад
Новый день, плавно наступая, выпивал закат.
Я стоял. В небе запах плыл
Листва лужу накрывала тенью Воздух стыл Повсюду.
Рядом птица сидела, мимо кто-то шел
Я привстал, все кипело, как болота пол.
Птица, скажи вот ты можешь летать по небу,
Знаешь дожди, как тебя вода, омоют Землю.
Ты дышишь воздухом, дым тебе всегда на плюс.
Когда я вижу полет твой во мне тает грусть.
Если знать как летает туман в душе.
Если плыть когда тина по всей воде.
Я спросил: «Птицы могут на дым лететь?»
Если в небе дым, ветер продолжает петь.
Если знать как летает туман в душе.
Если плыть когда тина по всей воде.
Я спросил: «Птицы могут на дым лететь?»
Если в небе дым, ветер продолжает петь.
Как-то раз мне приснился сон,
Я видел листья вниз летели — типичный вальс бостон.
Я сказал: «Надо б мне взлететь».
В кормане дурь заснула в темноте и начала храпеть.
Я толкнул ее в бок, она решила встать
Птица в лоб мне смотрела, продолжая ждать.
Я направил поток дыма в открытый клюв.
Солнце вниз опускалось, видя кашля звук.
Над домами закат. В небе стая птиц.
Отступая назад, я резко плюнул вниз.
Как стрела, птица сделала шаг вперед.
Я смотрел. В глубине души таял лед.
Под прицелом мечты я видел серый шанс.
Птица, вытянув клюв, закрыла правый глаз.
Я присел, в небе ветер пел
На дуб в поле надо мною дыма взгляд смотрел
Я стал думать «Как можно до неба плюнуть?»
Тихо в карман клюв свой птица попыталась всунуть
Я схватил быстро палку. Пролетела
В воздухе пыль. Над домами облако висело
По небу плыл аромат. Вот я сделал шаг.
У птицы в клюве пакет. Вой стоял в ушах.
Я плюнул. На птице взгляд мой уже был давно.
Я сделал взмах. Удар казалось сбил крыло.
Немного смеха. Я дал время придти в себя.
Читая что-то под нос, я вытер пот со лба.
Всегда, как мне казалось, я знал ответ.
С улыбкой зверя поднял с земли рукой пакет.
И снова дым в небе. Ветер вновь со мною.
Вижу закат, вдруг знакомый шорох за спиною.

Tłumaczenie tekstu piosenki

Widzę Zachód słońca za lasami i dym opadający.
Na niebie chmury lecą. Stado ptaków.
W dziobie dwa nozdrza złapią kłębek dymu.
Od dołu jest lepiej widoczny dąb, który jest w oddali
Powiedziałem: "jak tam na niebie, przyjacielu?"Cicho szelest.
Brzegiem ucha usłyszałem pukanie.
Jak chomik w polu ostry widok z powrotem
Nowy dzień, łagodnie nadepnął, wypił Zachód słońca.
Stałem. Na niebie zapach unosił się
Liście kałuża pokryła Cień powietrza stylem wszędzie.
Obok ptak siedział, obok ktoś szedł
Wstałem, wszystko gotowało się jak Bagno podłoga.
Ptak, powiedz, że możesz latać po niebie,
Wiesz, deszcze, takie jak ty, obmyją ziemię.
Oddychasz powietrzem, dym zawsze daje Ci Plus.
Kiedy widzę Twój lot, rozpływa się we mnie smutek.
Jeśli wiesz, jak mgła leci pod prysznicem.
Jeśli płyniesz, gdy Tina jest na całej wodzie.
Zapytałem: "czy ptaki mogą latać dymem?»
Jeśli na niebie jest dym, wiatr nadal śpiewa.
Jeśli wiesz, jak mgła leci pod prysznicem.
Jeśli płyniesz, gdy Tina jest na całej wodzie.
Zapytałem: "czy ptaki mogą latać dymem?»
Jeśli na niebie jest dym, wiatr nadal śpiewa.
Kiedyś miałem sen.,
Widziałem liście w dół leciał - typowy Walc Boston.
Powiedziałem: "muszę lecieć".
W kormanie narkotyk zasnął w ciemności i zaczął chrapać.
Pchnąłem ją w bok, postanowiła wstać
Ptak patrzył mi w czoło, czekając.
Skierowałem strumień dymu do otwartego dzioba.
Słońce zachodziło, widząc dźwięk kaszlu.
Nad domami Zachód słońca. Na niebie jest stado ptaków.
Cofając się, Ostro splunąłem w dół.
Jak strzała, ptak zrobił krok naprzód.
Patrzyłem. W głębi duszy topi się lód.
Pod okiem marzeń widziałem szarą szansę.
Ptak, wyciągając dziób, zamknął prawe oko.
Usiadłem, wiatr śpiewał na niebie
Na dąb w polu nade mną dym spojrzał
Zacząłem myśleć: "jak można pluć do nieba?»
Cicho w kieszeni dziób ptaka próbował wsadzić
Chwyciłem szybko kij. Przelecieć
W powietrzu jest kurz. Nad domami wisiała Chmura
Zapach płynął po niebie. Więc zrobiłem krok.
Ptak ma paczkę w dziobie. Wycie było w uszach.
Splunąłem. Mój widok ptaka był już dawno temu.
Wykonałem ruch. Uderzenie zdawało się zestrzelić skrzydło.
Trochę śmiechu. Dałem ci czas na odzyskanie sił.
Czytając coś pod nosem, wytarłem pot z czoła.
Zawsze myślałem, że znam odpowiedź.
Z uśmiechem bestia podniosła paczkę z ziemi ręką.
I znowu dym na niebie. Wiatr znów jest ze mną.
Widzę Zachód słońca, nagle znajomy szelest za plecami.