ТНМК — Ч/Б tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Ч/Б", wykonawca: ТНМК.

Tekst piosenki

Десь, десь, це було колись
Два початки мали зійтись
Вона була з Карпат. Він — із Конго
Зустрілись у кіно. Бінго-Бонго.
Вона робила у сільпо. Він вивчав науки
Підіймайте руки ті хто знає
Що іноді і таке буває
Будь якого сина приласкає Україна
Так, так, так, так, мі - такі
Добрі, хазяйновиті… чоловіки…
Але розмова не про нас, а про любов
Дурні співають про це із словом кров
Кров була різна, кров була гаряча
Такої спеки я більше ніде не бачив
Тож, восени, коли горить бадилля
Стало зрозуміло, що граємо весілля
Диви, як дивно. Чорний тато, біла мати,
А нам все рівно, нам лише б весілля грати
Краси такої ще не бачили Карпати,
А нам все рівно, нам лише б весілля грати
II Що сталося, то сталося, бо стане полюбе
В них народилося таке собі ч/б
Чорно-біла дівчина, афроукраїнка
За голосуванням назвали Христинкою
Бруньки набухли, зазеленіло листя
Виросла красунею наша Христя
Донька евро-матері, та афро-тата
Холостим час чергу занімати
Мала жити довго ця чудо-родина
Біла, чорний та Христина
Але тато забіжав на Лімпопо
Шок у громадян. Траур у сільпо
III
Як, як, як, як, як же так?
Мама, доня є, а тата — голяк
Сльози лили, як крокодили
Батьку цього не простили
Плюнули, забули, щоб він сдох
Тепер у сільпо працюють удвох
Перші красуні білих Карпат
Біля Христі - хлопці, до мами — черга тат
І я там був, купував капусту
Той же миті з'їхав з глузду
Хто тут крайній, крайній хто?
Хто, хто, хто, хто… Дід Піхто!!!

Tłumaczenie tekstu piosenki

Gdzieś, gdzieś, to było kiedyś
Dwa początki muszą się spotkać
Pochodziła z Karpat. Pochodzi z Konga.
Spotkaliśmy się w kinie. Bingo Bongo.
Robiła w selpo. Studiował nauki
Ręce do góry, ci, którzy wiedzą.
Że czasami tak się dzieje
/ Align = "left" /
Proszę, proszę, Proszę, proszę, mi-takie
Miły, ekonomiczny... mężczyzna…
Ale rozmowa nie jest o nas, ale o miłości
Głupcy śpiewają o tym ze słowem krew
Krew była inna, krew była gorąca.
Nigdy nie widziałem takiego upału.
Dlatego jesienią, kiedy płoną szczyty
Stało się jasne, że gramy wesele
Zobacz jakie to dziwne. Czarny Tata, Biała matka,
Nie obchodzi nas to.
Piękno tego jeszcze nie widziałem Karpaty,
Nie obchodzi nas to.
II co się stało, to się stało, bo stanie się miłość
Urodzili sięzmarli
Czarno-biała dziewczyna, afroukrainka
Głosy za:
Pąki spuchnięte, zielone liście
Urosła piękna nasza Chrystia
Córka Euro-matki i afro-taty
Bezczynny czas kolej do podjęcia
Ta cudowna rodzina miała żyć długo.
Biały, czarny i Krystyna
Ale tata był na Limpopo.
Szok dla obywateli.
III
Jak, jak, jak, jak, jak, jak?
Mama, Córka jest, a tata-Golak
Łzy Lily jak krokodyle
Ojcu tego nie wybaczono.
Pluli, zapomnieli, żeby umarł.
Teraz w selpo pracują razem
Pierwsze piękności Białych Karpat
Christi-chłopaki, mama-kolej tatusiów
Kupowałem kapustę.
Ta sama chwila oszalała.
Kto jest skrajny, skrajny kto?
Kto, kto, kto, kto... Dziadek Pihto!!!