ТНМК — HMR tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "HMR", wykonawca: ТНМК.

Tekst piosenki

Першого січня ранок видався незвичним, я продер очі, в очах була вона
Я спитав: «Хто ви?» Сам назвався Вовою, свято за святом проходила зима.
Зима-зима-минала. Я скинув покривало, показав душ, вийшов на балкон,
Там добряче думав і під вогню салюту, сказав тобі — лишайся, а ти мені — камон.
Далі пили каву, думав я — невже в перший день року протеже негліже.
Ніби Санта Клаус сказав мені: «Чувак, мучачо, ти відмучився і більш не одинак!»
Приспів:
Зі мной завжди не так, як з усіма, я звик
Але то були жарти, настав хеві метал рік.
Потім був лютий і до обміну валюти, заїжджав я двічі, тричі, п’ять разів на день
Кі-кільця та браслети, су-сукні та жакети, між ними поцілунки із усіх легень.
У березні — троянди, товсті, як рука, у квітні — гладіолуси з колгоспу Ковпака,
У травні тюльпанів через нас не вистачало ще, і ще, і ще, тобі всього було
замало.
Ти сказало — тісно, і я купив дім, сказала, що не ті — я і відмовив всім,
Тобі наснився джип і я продав нове купе, у червні ми за розкладом летіли в
Сан-Тропе.
У липні на Мальдіви, у серпні — на Балі, ми мандрували десь, не знав,
де взагалі,
Ти йшла на пляж, я вмикав GPS, у кошмарних снах я відбивався від принцес.
Приспів:
Зі мной завжди не так, як з усіма, я звик
Але то були жарти, настав хеві метал рік.
У вересні я пішов до ворожих бабок, вони просили бабок, а я жадав крапок,
У жовтні вже я почав вмикати задню, у листопаді зрозумів, що мені достатньо.
До тебе нема претензій, ти була чутка пила-курила-плакала під Вакарчука
І я сказав: «Іди, шукай наступний трон, завтра — Новий Рік, давай, кажи, камон».
Приспів:
Зі мной завжди не так, як з усіма, я звик
Але то були жарти, настав хеві метал рік.
Зі мной завжди не так, як з усіма, я звик
Але то були жарти, настав хеві метал рік.

Tłumaczenie tekstu piosenki

Pierwszy stycznia poranek był niezwykły, zdarłem oczy, w oczach była ona
Zapytałem: "kim jesteś?"Sam nazwał się Vova, święto po święcie było zimą.
Zima-zima-minala. Zrzuciłem narzutę, pokazałem prysznic, wyszedłem na balkon,
Tam mocno myślałem i pod ogniem saluta, powiedziałem ci-zostań, a Ty mi-Kamon.
Potem pili kawę, myślałem-czy w pierwszym dniu roku protegowany negliż.
To tak, jakby Święty Mikołaj powiedział mi: "Stary, muchacho, nie jesteś już samotnikiem!»
Refren:
Ze mną zawsze nie tak jak ze wszystkimi, jestem przyzwyczajony
Ale to były żarty, nadszedł Heavy Metal rok.
Potem był Luty i przed wymianą walut, zatrzymałem się dwa razy, trzy razy, pięć razy dziennie
Ki-pierścionki i bransoletki, su-sukienki i kurtki, między nimi pocałunki ze wszystkich płuc.
W marcu-róże, grube jak ręka, w kwietniu-mieczyki z kołchozu kołpaka,
W maju tulipanów z nas brakowało więcej, i więcej, i więcej, wszystko było
za mało.
Powiedziałeś-ciasno, a ja kupiłem dom, powiedziałam, że nie te-i odmówiłem wszystkim,
Śniłeś o jeepie i sprzedałem nowe coupe, w czerwcu mieliśmy zaplanowany lot do
St.
W lipcu na Malediwy, W sierpniu-na Bali, wędrowaliśmy gdzieś, nie wiedział,
gdzie w ogóle,
Szłaś na plażę, włączyłem GPS, w koszmarnych snach walczyłem z księżniczkami.
Refren:
Ze mną zawsze nie tak jak ze wszystkimi, jestem przyzwyczajony
Ale to były żarty, nadszedł Heavy Metal rok.
We wrześniu poszedłem do pieniędzy wroga, oni prosili o pieniądze, a ja tęskniłem za kropkami,
W październiku już zacząłem włączać tył, w listopadzie zdałem sobie sprawę, że mam dość.
Dla Ciebie nie ma pretensji, byłaś plotka piła-paliła-płakała pod Wakarczuk
I powiedziałem: "idź, Szukaj następnego tronu, jutro jest Nowy Rok, chodź, mów, Kamon".
Refren:
Ze mną zawsze nie tak jak ze wszystkimi, jestem przyzwyczajony
Ale to były żarty, nadszedł Heavy Metal rok.
Ze mną zawsze nie tak jak ze wszystkimi, jestem przyzwyczajony
Ale to były żarty, nadszedł Heavy Metal rok.