Traviezoz De La Zierra — La Posada tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "La Posada", wykonawca: Traviezoz De La Zierra.
Tekst piosenki
Adictivo pa los plebes, ya saben que se requiere
Además música en vivo pa que pidan sus corridos
Adelante, dijo el jefe, los quiero mirar alegres
Todo se mira tranquilo y esta fiesta es para ustedes…
Escuché que se trataba de una mentada posada
Por ahí se miraba el 4 con una mochila en mano
Igual que el joven que manda, no vino el mentado SANTA
Pero aquí traigo regalos, que se forme la plebada…
Ahora fueron de civiles, sin pechera y sin sus rifles
Solo portaban su escuadra, listos para divertirse
Los que cuidaban la fiesta son los que andaban afuera
Portaban buen arsenal, cual si fueran a la guerra
Muy seguido reportaban los radios de alta frecuencia…
Abusados porque ahí vienen, todo fue tan de repente
Y un carro salió de prisa, nomas se miró una lista
Luego salieron los plebes, hay que proteger al jefe
Dijo el 4, que me sigan, cuánto corren las CHEYENNES…
Por el radio se escuchaba, ya llegué de donde andaba
Y el jefe se les peló, por otros medios cruzó
Sigamos con la posada que aquí no ha pasado nada
Y la gente se amaneció, mientras un grupo tocaba…
La fiesta llegó a su fin, muchos le iban a seguir
Se les miraba en su rostro que no se querían dormir
Los problemas se resuelven, son las palabras del jefe
Esto se quedó en mi mente, fue en las fechas de Diciembre
Aquel día se festejó la posada de los plebes
Tłumaczenie tekstu piosenki
Wciągająca Pa zwykłych ludzi, już wiedzą, że jest to wymagane
Ponadto, Muzyka na żywo pa, którzy proszą o ich Corridos
- Idź-powiedział szef - chcę, żebyś dobrze się bawił.
Wszystko wygląda spokojnie, a ta impreza jest dla Ciebie…
Słyszałem, że to był hotel gliniarzy.
Tam spojrzał na 4 z plecakiem w ręku
Podobnie jak młody człowiek, który dowodzi, nie przyszedł mentalność Santa
Ale przynoszę prezenty, niech powstanie Plebania…
Teraz byli cywilami, bez śliniaków i bez karabinów.
Po prostu niosły swój oddział, gotowy do zabawy.
Ci, którzy pilnowali imprezy, to ci, którzy wychodzili na zewnątrz.
Mieli dobry arsenał, który gdyby poszli na wojnę
Bardzo często zgłaszano radia o wysokiej częstotliwości…
Obrażony, ponieważ przychodzą, wszystko było tak nagle.
I pośpiesznie odjechał wóz, nomas spojrzał na listę.
Potem wyszli plebsu, trzeba pilnować wodza.
Powiedział 4., za mną, ile Cheyenne uruchomić…
W radiu było słychać, że jestem stamtąd, skąd szedłem.
I przełożony ich wyrzucił, innymi środkami skrzyżował.
Kontynuujmy z zajazdem, że nic się tu nie stało
A ludzie świtowali, gdy grupa grała…
Święto dobiegło końca, wielu szło za nim.
Patrzyli mu w twarz, że nie chcą spać.
Problemy są rozwiązywane, to słowa szefa
To pozostało mi w głowie, to było w grudniowych terminach.
Tego dnia było święto w zajeździe plebsu