Варчун — Все будет так, как я захочу [feat. Lenin] tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Все будет так, как я захочу [feat. Lenin]", wykonawca: Варчун.
Tekst piosenki
Я выхожу на крыльцо многоэтажного дома
У меня все хорошо и я немного под фоном
Я салютую знакомым обнимаюсь с друзьями
Улыбаюсь своей дочери и ее маме
Я не сорю деньгами хотя хотел бы поверьте
Не задумываюсь о болезнях или о смерти
И хоть меня заждались в преисподней черти
Надеюсь что прожил от жизни не больше четверти,
А что прикольно было бы дожить до ста двадцати
Чтобы давление было не выше ста двадцати
Чтобы зарплата была не ниже ста двадцати
И чтобы Цербер у ворот Аида спал на цепи
До той поры пока вместе с Хароном в его лодке
Не припаркуюсь на последней своей парковке
Чтобы любой философ сказал бы в корень зря
Смотрите этот парень прожил свою жизнь не зря
Пока сердце стучит и почки фильтруют мочу
Все будет так как я захочу
И если печень не заставит обратиться к врачу
Все будет так как я захочу
Пока старуха с косой не хлопнет по плечу
Все будет так как я захочу
Я улыбаюсь первому солнечному лучу
Все будет так как я захочу
Годы на плюс здоровье уходит на минус
Когда болел последний раз то думал что откинусь
Какой-то вирус на неделю свалил меня с ног,
Но в этот раз из лап болезни я вырваться смог
Вдыхаю смог, плохо питаюсь, мало сплю
Употребляю алкоголь, иногда коноплю
И понимая что здоровье все равно не куплю
Радуюсь каждому полученному мной рублю
Я широко улыбаюсь купюрами шурша
Сердце наружу рвется и поет моя душа,
А иногда скриплю зубами тяжело дыша
Понимая что за душой нет ни гроша
Друзья при встрече жалуются что бабосов нет
Счета за свет, за телефон, за интернет
Квартплата и бензин съедают семейный бюджет
И кажется порой что хуже не будет уже
Я бы хотел поднять фужер и осушить до дна
За тех кому по жизни выхватить пришлось сполна
Правда одна и я склонен согласиться с нею
То что меня не убьет — сделает сильнее
Tłumaczenie tekstu piosenki
Wychodzę na ganek wielopiętrowego domu
Mam się dobrze i jestem trochę pod tłem
Pozdrawiam znajomych przytulam się z przyjaciółmi
Uśmiecham się do mojej córki i jej mamy
Nie przepadam za pieniędzmi.
Nie myślę o chorobie ani śmierci.
I chociaż czekali na mnie w piekle diabły
Mam nadzieję, że żyłem z życia nie więcej niż jedna czwarta,
I że fajnie byłoby żyć do stu dwudziestu
Aby ciśnienie nie było wyższe niż sto dwadzieścia
Aby wynagrodzenie nie było niższe niż sto dwadzieścia
I żeby Cerberus przy bramie Hadesa spał na łańcuchu
Dopóki Charon jest w jego łodzi.
Nie zaparkuję na ostatnim parkingu.
Aby każdy filozof powiedział do korzenia na próżno
Zobacz ten facet przeżył swoje życie nie bez powodu
Podczas gdy serce bije, a nerki filtrują mocz
Wszystko będzie tak, jak chcę.
A jeśli wątroba nie zmusza do wizyty u lekarza
Wszystko będzie tak, jak chcę.
Dopóki stara kobieta z kosą nie uderzy w ramię
Wszystko będzie tak, jak chcę.
Uśmiecham się do pierwszego promienia Słońca
Wszystko będzie tak, jak chcę.
Lata na plus zdrowie trwa minus
Kiedy ostatnio byłem chory, myślałem, że się wycofam.
Jakiś wirus zrzucił mnie z nóg na tydzień.,
Ale tym razem z rąk choroby udało mi się uciec
Wdycham smog, nie jem dobrze, nie śpię dobrze
Piję alkohol, czasami konopie
I zdając sobie sprawę, że zdrowie i tak nie kupię
Cieszę się z każdego rubla, który otrzymałem
Uśmiecham się szeroko z szeleszczącymi banknotami
Serce Na Zewnątrz pęka i śpiewa moja dusza,
A czasami skrzypię zębami ciężko oddychając
Zdając sobie sprawę, że za duszą nie ma ani grosza
Przyjaciele na spotkaniu narzekają, że nie ma babosów
Rachunki za światło, za telefon, za internet
Czynsz i benzyna zjadają rodzinny budżet
I wydaje się czasami, że gorzej już nie będzie
Chciałbym podnieść kieliszek do wina i osuszyć go do dna.
Dla tych, którzy w życiu wyrwać musiał w pełni
Prawda jest jedna i jestem skłonny się z nią zgodzić
To, co mnie nie zabije, wzmocni mnie.