ВиСтанция — По ту сторону зеркал tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "По ту сторону зеркал", wykonawca: ВиСтанция.

Tekst piosenki

Серые стены треснувший паркет от дождевой воды
В оконных рамах вместо стёкол ДВП и дыры
Швы на обоях, на полках пыльные книги
В углу газетные вырезки и портреты безликих.
Куски пошарпанной извёстки, пепел и окорки
Недели неделимы на часы, минуты, сутки
Паутины-крестаносы заменяют плед
Тишина, качая колыбель вместе, с домом дремлет.
Холодный свет бра скрывает убожество линий
Бетон, впитавший в себя боль, грусть и уныние
От стонущей песни скрипов петель дверных
В унисон молчит ветру и остаётся тих
Сдавленный плач звонким эхом пугает стены,
Да только здесь пусто и нет земли с небом
Уже полгода без пяти полночь на часах
Ржавые пружины не хотят перебороть страх.
Шипение старой пластинки с военным вальсом
Мелодия еле слышна за шорохами грязными
Танцующие тени в зеркалах разбитых
Перекошенные таской гримасы ядовитые.
На желтых кафельных плитах остывший парафин,
Следы посуды битой, густой едкий дым
И выцветшее фото на стене тонкая грань
Между мерами зазеркалья по ту сторону зеркал.
Это жизнь по ту сторону зеркал.
Пёстрые цвета акварели сменили серость
С богатой инкрустацией семейных драгоценностей
Работы мастеров эпохи пережитков прошлого
На северную пристань виды из окна роскошные.
Белоснежные портьеры как жемчуг колышет занавес ветер
Тут слышан радостный смех, улыбки, свет, дети,
Песни соло сопрано, в шелковых переплётах книги Ги де Мопассана
Старинных фресок фасады в ретуши кисти модерна,
Венецианское стекло, коллекционный вермут
Тут любят роскошь и застолья многолюдные,
Презирают нищету и будни беспробудные.
Камин огнём лунным греет, уют бархата,
Запах кофейных зёрен и аромат сахара
Настольный календарь спешит вперёд на годы
В хрустальных потолках мелькая маятника ходом.
Иконы плачут маслом, всюду свет яркий
Оглашает комнату звучанием сладким
Забытая скрипка Вивальди, голос падре как шорох
И золотые купола Санта Мария Маджоре.
Персидский шелк, рубины, вуали
Невинной плевой скрывают эти ступени в подвале,
А там пыльное фото в углу тонкая грань
Между мирами зазеркалья по ту сторону зеркал.
Как часто мы замечаем, что мир вокруг делиться надвое?
Как часто мы ощущаем на себе неравенство этих двух стихий?
Никогда не зная, на какой из сторон зеркал окажешься сегодня.

Tłumaczenie tekstu piosenki

Szare ściany pęknięty parkiet z wody deszczowej
W ramach okiennych zamiast szyb Płyta pilśniowa i otwory
Szwy na tapecie, na półkach zakurzone książki
W rogu wycinki z gazet i portrety bez twarzy.
Kawałki posharpannoy wapna, popiołu i okorowania
Tygodnie są tygodniowe na godziny, minuty, doby
Pajęczyny-krzyżanosy zastępują pled
Cisza, kołysząc kołyską razem, z domem drzemie.
Zimne Światło Kinkiet ukrywa nędzę linie
Beton, który pochłonął ból, smutek i przygnębienie
Od jęczącej pieśni skrzypiec zawiasów drzwi
Unisono milczy na wietrze i pozostaje cicho
Ściśnięty płacz dźwiękowym echem przeraża ściany,
Tak, tylko tutaj jest pusta i nie ma ziemi z niebem
Już pół roku przed piątą północ na zegarze
Zardzewiałe sprężyny nie chcą przezwyciężyć strachu.
Syczenie starej płyty z walcem wojskowym
Melodia ledwo słyszalna za brudnymi szelestami
Tańczące cienie w lustrach złamanych
Skośne grymasy tuskie są trujące.
Na żółtych płytkach schłodzona parafina,
Ślady naczyń nietoperza, gęsty żrący dym
I wyblakłe zdjęcie na ścianie cienka linia
Między miarami lustra po drugiej stronie luster.
To życie po drugiej stronie lustra.
Barwne kolory akwareli zmieniły szarość
Z bogatą inkrustacją klejnotów rodzinnych
Dzieła mistrzów epoki reliktów przeszłości
Na północnym Molo widoki z okna są luksusowe.
Śnieżnobiałe zasłony jak perła kołysze kurtyna wiatr
Słychać radosny śmiech, uśmiechy, światło, dzieci,
Pieśni sopranowe solo, w jedwabnych oprawach książki Guy ' a de Maupassanta
Zabytkowe freski fasady w retuszu pędzla modernizmu,
Szkło weneckie, wermut Kolekcjonerski
Tu kochają luksus i uczty zatłoczone,
Gardzą ubóstwem i codziennością.
Kominek ogniem księżycowym ogrzewa, komfort aksamitu,
Zapach ziaren kawy i zapach cukru
Kalendarz biurkowy pędzi naprzód przez lata
W kryształowych sufitach migające wahadła skoku.
Ikony płaczą olejem, wszędzie światło jest jasne
Ogłasza pokój słodkim brzmieniem
Zapomniane skrzypce Vivaldiego, głos Padre jako szelest
I złote kopuły Santa Maria Maggiore.
Perski jedwab, rubiny, welony
Niewinna Plewa ukrywa te schody w piwnicy,
A tam zakurzone zdjęcie w rogu cienka linia
Między światami po drugiej stronie lustra.
Jak często zauważamy, że świat jest podzielony na dwie części?
Jak często odczuwamy nierówność tych dwóch elementów?
Nigdy nie wiedząc, po której stronie luster znajdziesz się dzisiaj.