Виталий Аксёнов — Подарки tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Подарки", wykonawca: Виталий Аксёнов.

Tekst piosenki

Я в полглаза искренне дремал.
Зимний лес тревогою дыша,
Мне изредка лошадок понукал.
А сани мои давят, давят снег в накат.
Я болен желаньем, скорее увидеть тебя.
Я путаю всё, потерял, где рассвет, где закат.
Я еду к тебе, не знавая покоя, ни сна.
Я еду вспоминаю ту весну,
И наши встречи, девочка моя.
Твои глаза и дивную косу,
В которую вплетал ромашки я.
С тех пор сны мои давно уж дышат тобой.
Все песни стихи пропитаны мёдом любви.
Влеченье к тебе велико, на пути мне не стой.
Что волки, что кроки, что скрежет колючей зимы.
А я везу тебе подарки, — свет зари.
Настой живой, зубровки, старки, — сам варил.
Рыбки взял тебе на Волге, на Оби.
Осетров, муксун и нельму, — сам ловил.
А я везу тебе подарки, — из тайги.
Топтышку — мишку, знаешь, еле уговорил.
Морошки, клюквы да брусники с головой.
Всю красу, да и конечно — мою любовь.
Ты знаешь, я давненько здесь осел.
Подался в лес, в берёзовые сны.
От подлости людской и от страстей,
От сплетен, городов и суеты.
Не то чтоб не сдюжил иль вовсе попятную дал,
Здесь, как честней, добрей да всё по-мужски.
Здесь по-настоящему, искренней, сдался — пропал.
С собой заберу, всё увидишь сама, — потерпи.
А может всё привиделося мне,
Тут, знаешь, кислород, дурман-трава.
Была ли ты, и встреча в той весне,
Но знаю, нежить сердцу без тебя.
А кони всё воздух морозный ноздрями берут,
Средь этих лесов чую запах твой, еду к тебе.
Прими от меня все дары, всей души глубину.
Поставим с тобой здесь мы дом на красивой реке.
А я везу тебе подарки, — дух станиц,
Донских, Орловских жеребцов да кобылиц.
Песен взял я у казаков — свободы нить,
Просто так не отпустили, пришлось попить.
А я везу тебе подарки, — чудеса.
Заезжал я в Гусь-Хрустальный — ох, мастера.
Озёра в блюдцах, реки в лентах тебе везу.
Всю красу да и конечно — любовь мою.
А я везу тебе подарки — солнца дар.
Янтарь на Балтике я в бусы сам вязал.
А на Полесье просто чудо — палишуки.
Из добра тебе соткали рушники.
А я везу тебе подарки — сундучки.
Халцедоны, малахиты, ох, роднички.
Беловежской пущи сказки, сестру-лесу.
Всю красу да и конечно — любовь мою.

Tłumaczenie tekstu piosenki

Szczerze drzemałem w pół oka.
Zimowy las z niepokojem oddychając,
Od czasu do czasu mam konia.
A moje sanie naciskają, naciskają śnieg na Rakat.
Jestem chory, że chcę się z tobą zobaczyć.
Mylę wszystko, straciłem, gdzie jest świt, gdzie jest zachód słońca.
Jadę do ciebie, nie znając spokoju ani snu.
Wracam na wiosnę.,
I nasze spotkania, dziewczyno.
Twoje oczy i cudowny warkocz,
W którą wpleciłem stokrotki.
Od tamtej pory moje sny już cię oddychają.
Wszystkie utwory poezji są przesiąknięte miodem miłości.
Pociąg do ciebie jest wielki, nie stój mi na drodze.
Co wilki, co kroki, co zgrzyta kolczastą zimę.
A ja przynoszę ci prezenty, światło świtu.
Napar żywy, Żubrówki, starki, - sam gotowałem.
Rybki wziąłem ci nad Wołgą, na Obi.
Jesiotry, muksun i nelmu, - sam łowił.
A ja przynoszę ci prezenty z tajgi.
Wiesz, że misiaczek ledwo namówił.
Maliny moroszki, żurawiny i żurawiny z głową.
Cała piękność, i oczywiście-moja miłość.
Wiesz, że Jestem tu od dawna osłem.
Zapadł się w Las, w brzozowe sny.
Od podłości ludzkiej i od namiętności,
Od plotek, miast i zgiełku.
Nie to, że nie sdyuzhil lub w ogóle wycofał,
Tutaj, jak uczciwy, miły, ale wszystko po męsku.
Tutaj naprawdę, szczerze, poddał się-zniknął.
Wezmę to ze sobą, zobaczysz to sama.
A może wszyscy mnie widzieli.,
Tu jest tlen, ziele.
Czy ty i spotkanie w tamtą wiosnę,
Ale wiem, nieumarłe serce bez ciebie.
A konie biorą wszystkie mroźne nozdrza,
W tych lasach czuję twój zapach, jadę do ciebie.
Przyjmij ode mnie wszystkie dary, w głębi duszy.
Postawimy z Tobą tutaj jesteśmy domem na pięknej rzece.
A ja przynoszę ci prezenty — - duch wiosek,
Dońskich, orłowskich ogierów i klaczy.
Pieśni wziąłem od kozaków-wolność wątek,
Po prostu nie puściłem, musiałem się napić.
A ja przynoszę ci prezenty, cuda.
Wpadłem do Gęś-Kryształ-och, mistrzowie.
Jeziora w spodkach, rzeki w wstążkach.
Cała piękność i oczywiście-moja miłość.
A ja przynoszę ci prezenty-Dar słońca.
Bursztyn na Bałtyku sam robiłem na drutach w koralikach.
A na Polesiu po prostu cud-paliszuki.
Z dobroci tkano Ci ręczniki.
A ja przynoszę ci prezenty.
Chalcedony, malachity, och, fontanny.
Puszczy Białowieskiej, Puszczy Białowieskiej.
Cała piękność i oczywiście-moja miłość.