Vitas — Грачонок tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Грачонок", wykonawca: Vitas.
Tekst piosenki
Я вернулся и влетел как птица
В дом родимый на исходе дня,
Чтоб тебе, родная, поклониться,
Женщина, родившая меня.
Помню, как птенец, я рвался в небо,
Как грачонок я мечтал летать.
Знал уже тогда, где б я не был,
Только ты не перестанешь ждать.
Припев:
Я улечу родная, но вернусь.
Я знаю, будет боль, я знаю, будет грусть.
Но радость встречи в сердце берегу.
Жить без тебя я не могу.
Сколько раз я падал, поднимался
И опять взлетал под небеса.
Даже в пух и прах я разбивался.
Но любовь творила чудеса.
Та любовь, что взял с собою в небо,
С крестиком ты отдала своим.
Каждый взлет мой, каждое мое паденье —
Это белый снег твоих седин.
И теперь я понимаю, мама,
Улетев из дома от тебя
В мир чужой, холодный, незнакомый,
Я летел, чтобы найти себя.
Припев:
Я улечу, родная, но вернусь.
Я знаю, будет боль, я знаю, будет грусть,
Но радость встречи в сердце сберегу.
Жить без любви твоей я не смогу.
Бесконечно небо, время бесконечно.
Жаль, что жизнь кончается.
Просто помолчим.
Только знаю точно — наши души вечны,
Улетают в поднебесье, души, как грачи.
Крест, могила, фото и скамейка…
С мамой я пришел поговорить.
Вот стою, молюсь, прошу прощенья.
Мне тебя, родная, не забыть.
Tłumaczenie tekstu piosenki
Wróciłem i wleciałem jak ptak.
Do domu ukochanego na koniec dnia,
Niech cię, kochanie, pokłoń się.,
Kobieta, która mnie urodziła.
Pamiętam, jak pisklę, pędziłem do nieba,
Jak Gawron marzyłem o lataniu.
Wiedziałem, gdzie bym nie był.,
Tylko nie przestaniesz czekać.
Refren:
Odlecę, ale wrócę.
Wiem, że będzie ból, wiem, że będzie smutek.
Ale radość spotkania w sercu brzegu.
Nie mogę bez ciebie żyć.
Ile razy spadałem, wspinałem się
I znowu wzbił się pod niebo.
Nawet się rozbijałem.
Ale miłość czyniła cuda.
Miłość, którą zabrał ze sobą do nieba,
Z krzyżykiem dałaś swoim.
Każdy mój start, każdy mój upadek —
To biały śnieg Twoich siwych włosów.
Teraz rozumiem, mamo.,
/ Align = "left" /
W świat obcy, zimny, obcy,
Leciałem, żeby się odnaleźć.
Refren:
Odlecę, kochanie, ale wrócę.
Wiem, że będzie ból, wiem, że będzie smutek,
Ale radość spotkania w sercu oszczędzę.
Nie mogę żyć bez twojej miłości.
Nieskończone niebo, czas jest nieskończony.
Szkoda, że życie się kończy.
Po prostu się zamknij.
Wiem tylko, że nasze dusze są wieczne — ,
Odlecieć do nieba, dusze, jak gawrony.
Krzyż, grób, zdjęcie i ławka…
Przyszedłem porozmawiać z mamą.
Oto stoję, modlę się, przepraszam.
Nie zapomnę cię, kochanie.