Владимир Высоцкий — Весна ещё в начале tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Весна ещё в начале", wykonawca: Владимир Высоцкий.
Tekst piosenki
Весна еще в начале, еще не загуляли,
Но уж душа рвалася из груди,
Но вдруг приходят двое, с конвоем, с конвоем,
Оденься, — говорят, — и выходи.
Я так тогда просил у старшины:
Не уводите меня из весны!
До мая пропотели, все расколоть хотели,
Но, нате вам — темню я сорок дней,
И вдруг, как нож мне в спину — забрали Катерину,
И следователь стал меня главней.
Я понял, понял, что тону.
Покажьте мне хоть в форточку весну.
И вот опять вагоны, перегоны, перегоны,
И стыки рельс отсчитывают путь,
А за окном зеленым — березки и клены,
Как будто говорят: Не позабудь.
А с насыпи мне машут пацаны.
Зачем меня увозят от весны?
Спросил я Катю взглядом: Уходим? — Не надо.
Нет, Катя, без весны я не могу!
И мне сказала Катя: Что ж, хватит, так хватит.
И в ту же ночь мы с ней ушли в тайгу.
Как ласково нас встретила она!
Так вот, так вот какая ты, весна.
А на вторые сутки на след напали суки,
Как псы, на след напали и нашли,
И завязали суки и ноги, и руки,
Как падаль, по грязи поволокли.
Я понял, мне не видеть больше сны,
Совсем меня убрали из весны.
Tłumaczenie tekstu piosenki
Wiosna jest jeszcze na początku, jeszcze nie pojechaliśmy,
Ale dusza wyrwała się z klatki piersiowej,
Ale nagle przychodzi dwóch, z konwojem, z konwojem,
Ubierz się-mówią-i wyjdź.
Tak prosiłem bosmana.:
Nie zabierajcie mnie ze wiosny!
Do maja poci się, wszyscy chcieli się podzielić,
Ale, Nate ty-ciemny jestem czterdzieści dni,
I nagle, jak nóż w plecy — zabrali Katerinę,
Śledczy stał się moim szefem.
Rozumiem, rozumiem, że tonę.
Pokaż mi przynajmniej wiosnę w oknie.
I znowu Wagony, przedziały, przedziały,
A połączenia kolejowe liczą drogę,
A za oknem zielonym — brzozy i klony,
Jakby mówili: nie zapomnij.
A z Kopca machają mi chłopcy.
Dlaczego mnie zabierają ze wiosny?
Zapytałem Katię spojrzeniem: idziemy? - Nie.
Nie, Katia, bez wiosny nie mogę!
Katia powiedziała mi: cóż, wystarczy, wystarczy.
I tej samej nocy poszliśmy z nią do tajgi.
Jak czule nas spotkała!
Tak, tak właśnie jesteś, wiosna.
A drugiego dnia na trop zaatakowały suki,
Jak psy, ślad został zaatakowany i znaleziony,
I związali suki, nogi i ręce,
Jak padlina, po błocie.
Rozumiem, że nie mam więcej snów.,
Usunięto.