Владимир Высоцкий — Выход в город (От скучных шабашей) tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Выход в город (От скучных шабашей)", wykonawca: Владимир Высоцкий.

Tekst piosenki

От скучных шабашей
Смертельно уставши,
Две ведьмы идут и беседу ведут:
Ну что ж говорить,
Сходить, посмотреть бы,
Как в городе наши живут!
Как все изменилось,
Уже развалилось
Подножие лысой горы,
И молодцы вроде
Давно не заходят,
Остались одни упыри.
Навстречу им леший:
Вы камо грядеши?-
— Намылились в город: у нас ведь тоска!
— Ах гнусные бабы,
Так взяли хотя бы
С собою меня, старика!
Ругая друг дружку,
Взошли на опушку.
Навстречу попался им враг-вурдалак.
Он скверно ругался,
Он к ним увязался,
Крича, будто знает, что как.
Те к лешему: — как он? -
— Возьмем вурдалака!
Но кровь не сосать и прилично вести! -
Тот малость покрякал,
Клыки свои спрятал,
Красавчиком стал, хоть крести!
Освоились быстро,
Под видом туристов
Поели, попили в кафе «Гранд-отель»,
Но леший поганил
Своими ногами,
И их попросили оттель.
Пока леший брился,
Упырь испарился,
И леший доверчивость проклял свою.
А ведьмы пошлялись
И тоже смотались,
Освоившись в этом раю.
И наверняка ведь,
Прельстили бега ведьм:
Там много орут, там азарт на бегах!
И там проиграли
Ни много, ни мало —
Три тысячи в новых деньгах.
Намокший, поблекший,
Нахохлился леший,
Но вспомнил, что здесь его друг — домовой.
Он начал стучаться:
Где друг, домочадцы?
Ему отвечают: запой!
Пока ведьмы выли
И все просадили,
Пока леший пил, наливался в кафе,
Найдя себе вдовушку,
Выпив ей кровушку,
Спал вурдалак на софе.

Tłumaczenie tekstu piosenki

Od nudnych sabatów
Śmiertelnie zmęczony,
Dwie czarownice idą i prowadzą rozmowę:
Cóż mówić,
Zobacz też,
Jak w naszym mieście żyją!
Jak wszystko się zmieniło,
Już się rozpadło.
Podnóża Łysej Góry,
I dobrze zrobione, jak
Dawno nie przyszli.,
Zostały tylko ghule.
/ Align = "left" / :
Jesteście Kamo?-
— Byliśmy w mieście: mamy tęsknotę!
- Ohyda Baba.,
Więc przynajmniej wzięli
Ze mną, staruszku!
Besztanie siebie nawzajem,
Wspiął się na krawędź.
Na spotkanie wpadł wróg-Ghul.
Przeklinał.,
Związał się z nimi.,
Krzyczy, jakby wiedział, że jak.
Ci do Lesha: - jak on się czuje? -
- Weźmy ghula!
Ale krew nie jest do dupy i przyzwoicie prowadzić! -
On,
Ukrył swoje kły,
/ Align = "left" /
Osiedlili się szybko,
Pod pozorem turystów
Jedliśmy, piliśmy w kawiarni " Grand Hotel»,
/ Align = "left" /
Swoimi nogami,
I zostali poproszeni przez ottela.
Podczas gdy leschy się golił,
Ghul wyparował,
I przeklął swoją głupią naiwność.
A czarownice poszły
/ Align = "left" / ,
Osiedlili się w tym raju.
I na pewno.,
Oszukany przez bieg czarownic:
Jest dużo krzyku, jest emocje na biegu!
I tam przegrali
Ani dużo, ani mało —
Trzy tysiące w nowych pieniądzach.
Przemoczony, wyblakły,
/ Align = "left" / ,
Ale przypomniałem sobie, że tutaj jest jego przyjaciel-brownie.
Zaczął pukać:
Gdzie przyjaciel, domownicy?
Odpowiadają mu: pij!
Podczas gdy czarownice wyły
I wszyscy odpadli,
Podczas gdy leschy pił, nalewał do kawiarni,
Znalezienie wdowy,
Po wypiciu jej krwi,
Ghoul spał na sofie.