Volo — Le bonheur tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Le bonheur", wykonawca: Volo.

Tekst piosenki

Je n’connais rien de sa vie
Je découvre son odeur
Et l'émotion qui m’envahit
Me fait un peu peur
On a laissé tomber la nuit,
J’ai écouté battre son c ur
J’ai l’impression qu’j’ai r’ssenti
C’qui s’appelle le bonheur !
Prenez une jolie journée d'été
Ajoutez-y une jolie fille
Avec trois chiens en train d’zoner
Pas le genre qui s’maquille
Faites-la s’assoir sur un banc
Elle finira par s’endormir
V’là qu’les trois clébards foutent le camp
Elle se met à courir
Mais le parc est immense
Et les chiens courent tout droit
Ca fait comme une danse
Elle au milieu des trois
Il est allongé par terre
Dans l’herbe, dans l’parc, dans un roman
Son livre s’envole dans les airs
Elle vient de lui rentrer dedans
Elle s’excuse, se relève
Il renfile sa chemise
Ca fait un peu Adam et Eve
En moins débile, bref ils sympathisent
Elle est chouette, il est fou
Les chiens ont disparu
Ils discutent beaucoup
Et, bien sûr, il se disent «tu»
On vous passe les détails
Parce que c’est super long
Quand elle a dit «Faut qu’j’m’en aille»
Il a répondu «Non»
Elle est belle, il est doux
Les chiens sont revenus
Un peu comme des maris jaloux
Mais pas tout à fait cocus
Ils se sont tenus dans les bras
Tout c’qu’a duré l’après-midi
Ils se reverront peut-être ou pas
On vous chante ce qu’ils se sont dit

Tłumaczenie tekstu piosenki

Nic nie wiem o jego życiu.
Rozpoznaję jego zapach.
I emocje, które mnie przytłaczają
Trochę mnie przeraża.
Rzuciliśmy noc,
Słuchałem jego bicia.
Wydaje mi się, że się poddałem.
To się nazywa szczęście !
Weź piękny letni dzień
Dodaj do niego ładną dziewczynę
Z trzema psami strefowymi
Nie ten, który się popisuje.
Niech usiądzie na ławce.
W końcu zaśnie.
Tam, gdzie są wszystkie trzy klucze.
Zaczyna biec.
Ale Park jest ogromny
A psy biegną prosto
To jak taniec.
Jest w środku trzech.
Leży na podłodze.
W trawie, w parku, w powieści
Jego książka leci w powietrze
Właśnie w nim weszła.
Ona przeprasza, wstaje
Ściąga koszulę.
To trochę Adam i Ewa
W mniejszej głupoty, w skrócie, współczują
Ona jest dobra, on jest szalony.
Psy zniknęły
Dużo się kłócą.
I, oczywiście, mówią sobie "" Ty»
Będziemy ci szczegóły
Ponieważ to bardzo długo
Kiedy powiedziała "" muszę iść.»
Odpowiedział: "Nie.»
Ona jest piękna, on jest delikatny
Psy wróciły
Jak zazdrośni mężowie.
Ale nie do końca rogacze
Stali w ramionach
Wszystko, co trwało w ciągu dnia
Może jeszcze się spotkają, a może nie.
Śpiewamy wam to, co do siebie powiedzieli