Зануда — Монпасье tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Монпасье", wykonawca: Зануда.
Tekst piosenki
Мне уже не забыть, беготню нашу по кругу,
Твои нежные, вкусные, и чуть теплые губы.
Я много пил тогда, и много я ругался матом,
Катая отношения наши с тобою, как вату.
Я жил с другой, думая ночами о тебе,
Босота с Якиманки, вечно на блатной волне.
Привыкший к пьяным ш*юхам, что под круглое утро,
Раздвигают ноги после шепота на ухо.
Привыкший на чужой хате, у какого то Васи,
Сгорая как свеча дотла, в об**бос пати.
Ночами слышать голоса, что приносят мне духи,
Беги на свет подальше, от этой своры и с*ки.
Быба:
Играть в открытую трудно, но лучше знать всю правду,
Ты так хотела сама, и я открыл тебе карты.
С того апреля до марта, улыбки, подарки,
Ведь столько времени зря, но если честно не жалко.
Я с самого начала чуял запах этой измены,
Но сам себя тушил тем, что все покажет время.
Мое предвзятое мнение, моменты не доверий,
Ты уводила от сомнений, меня заставив верить.
Легко смотреть со стороны, но тяжело быть внутри,
Я был внутри, и видел все со стороны.
Так глупо перепутать имена и номера наши,
Так трудно было признать, что ты как все продажная.
Искать тебе оправдания, незнаю на твоем месте,
Я бы пропал куда то, и не считай это лестью.
Что ты красива. Но красота боится морщин,
Я знал всегда, что женщины глупее мужчин.
Зануда:
Я бежал сломя голову, но не видел дороги,
На крыше под звездами, я просил ответа у бога.
Обрастая грехами, я становился убогим,
Выжигая любовь, все чаще жирной дорогой.
Даже пытался лечиться, но выходило не ловко,
Я все еще хранил нычки в лифте на Третьяковской.
Скучал по тебе, но не показывал виду,
Меня лишь выручала на листе наивная лира.
Я смотрел на людей, на улыбки прохожих,
Улыбался в ответ, бегом мурашки по коже.
Боже, как я хотел почувствовать тогда теплый дождик,
Чтобы он смыл грязь, которой запачкан я ложью.
Tłumaczenie tekstu piosenki
Nie zapomnę, że biegnę w kółko.,
Twoje delikatne, smaczne i lekko ciepłe usta.
Dużo wtedy piłem i dużo przeklinałem matą,
To jak wata cukrowa.
Mieszkałem z inną, myśląc o Tobie w nocy.,
Bosota z Yakimanki, zawsze na fali bandytów.
Przyzwyczajony do pijanych w * juham, że pod okrągły poranek,
Rozkładają nogi po szepnięciu do ucha.
Przyzwyczajony do czyjejś chaty, w jakiejś Washi,
Płonąc jak świeca doszczętnie, w**BOS Party.
W nocy słyszeć głosy, które przynoszą mi duchy,
Uciekaj do światła z dala od tej gromady i S * ki.
Byba:
Gra otwarta jest trudna, ale lepiej poznać całą prawdę,
Sama tego chciałaś, więc otworzyłem ci karty.
Od kwietnia do marca, uśmiechy, prezenty,
Po tym wszystkim, tyle czasu na próżno, ale szczerze mówiąc nie szkoda.
Od początku wyczuwałem tę zdradę.,
Ale sam się ugasił, że wszystko pokaże czas.
Moja stronnicza opinia, momenty nieufności,
Odciągnęłaś mnie od wątpliwości, zmuszając mnie do wiary.
Łatwo jest patrzeć z boku, ale trudno jest być w środku,
Byłem w środku i widziałem wszystko z zewnątrz.
Tak głupio pomylić nazwiska i numery naszych,
Tak trudno było przyznać, że jesteś jak wszystko skorumpowana.
Szukać wymówek, Nie wiem na Twoim miejscu,
Zniknąłbym gdzieś i nie traktuj tego jako pochlebstwa.
Że jesteś piękna. Ale piękno boi się zmarszczek,
Zawsze wiedziałem, że kobiety są głupsze od mężczyzn.
Nudziarz:
Biegłem na oślep, ale nie widziałem drogi,
Na dachu pod gwiazdami, prosiłem Boga o odpowiedź.
Przez grzechy stałem się nędzny.,
Wypalanie miłości, coraz bardziej tłustą drogą.
Nawet próbował być leczony, ale nie wyszło zręcznie,
Nadal trzymałem knoty w windzie na Trietiakowskiej.
Tęskniłem za tobą, ale nie widziałem tego.,
Tylko naiwna Lira pomagała mi na kartce.
Patrzyłem na ludzi, na uśmiechy przechodniów,
Uśmiechnął się w odpowiedzi, gęsią skórkę.
Boże, jak chciałem poczuć ciepły deszcz.,
Żeby zmył Brud, którym jestem obskurny.