Жека Рас Ту — Дед Мороз tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Дед Мороз", wykonawca: Жека Рас Ту.
Tekst piosenki
Летели, как бабочки на свет
В городах блефа и зла.
Нам нужен кайф, а не кайфа.
Ni Hao всем, кто щурит глазки.
Умеющие волшебство делать, здесь мы.
Я давно вышел за рамки так, что мне не тесно.
Штаны широкие, большая кофта с копюшоном.
И лыба тоже широка, земля стеллит под ноги все, что надо.
В карманах куча зелени,
Если всё правильно, понято это вдова или blueberry.
Ждешь, а нет, потом есть, но поздно.
Гоняешь воздух, кровь из носа,
Летом босый, зимой кросы летние.
Летели, как бабочки на свет,
Кричали — «эй полегче».
Скулы скрипели, как качели в детстве.
Зазвонят: «Санки есть? Дед Мороз это ты?
Жду тебя с оленями, на связи.»
Зазвонят: «Санки есть? Дед Мороз это ты?
Жду тебя с оленями, на связи.»
Зазвонят: «Санки есть? Дед Мороз это ты?
Жду тебя с оленями, на связи.»
Зазвонят: «Санки есть? Дед Мороз это ты?
Жду тебя с оленями, на связи.»
Летели, как кометы.
Быстрей нет, быстрей не куда.
Летели, как фанера,
В всем известном направлении.
Летели, как птицы на юга южане, здравствуйте,
Это харьковчанин Жека шесть ноль пять салтовка.
Летели не смотря назад,
Летели со свистом с старта.
Летая в будущем, летели в завтра.
Не спеши, говорят, не спеши говорить тому, кто спешит.
А то как прилетит — с ноги бл*дь.
Летели не зная есть ли рай.
Если да забронируй пятьсот мест для всех своих.
Не будь кретином.
Летели, как фильмы с полок,
Летели, как со школы.
Летели, как домой после рок-н-ролла.
Зазвонят: «Санки есть? Дед Мороз это ты?
Жду тебя с оленями, на связи.»
Зазвонят: «Санки есть? Дед Мороз это ты?
Жду тебя с оленями, на связи.»
Зазвонят: «Санки есть? Дед Мороз это ты?
Жду тебя с оленями, на связи.»
Зазвонят: «Санки есть? Дед Мороз это ты?
Жду тебя с оленями, на связи.»
Летали минимум жизнь.
Ты б такую не прожил, значит я мужик.
Летели, как ножи в спину недоброжелателей,
Правильно летать, не соблюдая правил ведь.
Tłumaczenie tekstu piosenki
Leciał jak motyle do światła
W miastach blefu i zła.
Potrzebujemy haju, nie haju.
Ni Hao wszystkim, którzy mrużą Oczy.
Ci, którzy potrafią robić magię, jesteśmy tutaj.
Dawno temu wyszedłem poza granice, więc nie jestem ciasny.
Szerokie spodnie, duża kurtka z włócznią.
I uśmiech jest również szeroki, Ziemia Stellit pod stopami wszystko, czego potrzebujesz.
W kieszeniach jest mnóstwo zieleni,
Jeśli wszystko jest poprawne, zrozumiałe jest wdowa lub blueberry.
Czekasz, a nie, potem masz, ale za późno.
Gonisz powietrze, krew z nosa,
Latem boso, zimą krosy letnie.
Leciał jak motyle do światła,
Krzyczeli: "spokojnie".
Kości policzkowe skrzypiały jak huśtawka jako dziecko.
"Masz sanki? Święty Mikołaj to Ty?
Czekam na Ciebie z reniferami.»
"Masz sanki? Święty Mikołaj to Ty?
Czekam na Ciebie z reniferami.»
"Masz sanki? Święty Mikołaj to Ty?
Czekam na Ciebie z reniferami.»
"Masz sanki? Święty Mikołaj to Ty?
Czekam na Ciebie z reniferami.»
Leciały jak komety.
Nie ma pośpiechu, nie ma pośpiechu.
Leciał jak sklejka,
W znanym kierunku.
/ Align = "left" / ,
To jest Charków Zheka sześć zero pięć saltovka.
/ Align = "left" / ,
/ Align = "left" / Spacewatch
Latając w przyszłości, lataliśmy do jutra.
Nie spiesz się, mówią, nie spiesz się, aby powiedzieć, kto się spieszy.
A jak przyleci-z Nogi Kurwa.
Leciał nie wiedząc, czy jest raj.
Jeśli tak, zarezerwuj pięćset miejsc dla wszystkich.
Nie bądź dupkiem.
Leciały jak filmy z półek,
Lataliśmy jak ze szkoły.
Leciały jak do domu po Rock ' n ' rollu.
"Masz sanki? Święty Mikołaj to Ty?
Czekam na Ciebie z reniferami.»
"Masz sanki? Święty Mikołaj to Ty?
Czekam na Ciebie z reniferami.»
"Masz sanki? Święty Mikołaj to Ty?
Czekam na Ciebie z reniferami.»
"Masz sanki? Święty Mikołaj to Ty?
Czekam na Ciebie z reniferami.»
Latał minimum życia.
Nie żyłbyś takiej, więc jestem mężczyzną.
Leciały jak noże w plecy nieprzyjaciół.,
Prawidłowo latać, nie przestrzegając zasad, ponieważ.