Андрей Бандера — Мама tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Мама", wykonawca: Андрей Бандера.
Tekst piosenki
Из туманных сиреневых далей
Я вернулся в родные края.
Там ветра мою память листают,
Там ковры выстилают поля.
С головой непокрытой, родная,
На дорогу выходишь встречать…
Знаю, мама, заранее знаю,
Знаю всё, что ты хочешь сказать.
Ты не стой и не плачь на ветру,
Не зови меня горьким безбожником.
Мы пойдём с тобой в Храм поутру,
Я хочу помолиться Угодникам.
Я пред ними покаюсь в грехах,
Расскажу о печалях немыслимых…
А потом попрошу при свечах
Долгих лет для тебя, для единственной!
Закудрявились жёлтые клёны,
Зашумели осенней листвой.
У калитки, до боли знакомой,
С непокрытой стоишь головой.
А ветра нам поют о разлуке…
Прижимаю к горячим губам
Твои нежные милые руки…
Я тебя никому не отдам!
Ты не стой и не плачь на ветру,
Не зови меня горьким безбожником.
Мы пойдём с тобой в Храм поутру,
Я хочу помолиться Угодникам.
Я пред ними покаюсь в грехах,
Расскажу о печалях немыслимых…
А потом попрошу при свечах
Долгих лет для тебя, для единственной!
Ты не стой и не плачь на ветру,
Не зови меня горьким безбожником.
Мы пойдём с тобой в Храм поутру,
Я хочу помолиться Угодникам.
Я пред ними покаюсь в грехах,
Расскажу о печалях немыслимых…
А потом попрошу при свечах
Долгих лет для тебя, для единственной!
Долгих лет для тебя, для единственной!
Tłumaczenie tekstu piosenki
Z mglistych liliowych dal
Wróciłem do rodzinnego kraju.
Tam wiatry przerzucają moją pamięć,
Tam dywany wyścielają pola.
Z głową odkrytą, kochanie,
/ Align = "left" / …
Wiem, mamo, wiem z góry,
Wiem wszystko, co chcesz powiedzieć.
Nie stój i nie płacz na wietrze,
Nie nazywaj mnie zgorzkniałym bezbożnikiem.
Pójdziemy z tobą rano do świątyni.,
Chcę się pomodlić.
Odpokutuję za grzechy.,
Opowiem o smutkach nie do pomyślenia…
A potem poproszę przy świecach.
Długie lata dla ciebie, dla jedynej!
Żółte klony,
Szum jesiennych liści.
Przy furtce, do bólu znajomej,
Z odsłoniętą głową.
A wiatry śpiewają o separacji…
Naciskam na gorące usta
Twoje delikatne, słodkie dłonie…
Nie oddam Cię nikomu!
Nie stój i nie płacz na wietrze,
Nie nazywaj mnie zgorzkniałym bezbożnikiem.
Pójdziemy z tobą rano do świątyni.,
Chcę się pomodlić.
Odpokutuję za grzechy.,
Opowiem o smutkach nie do pomyślenia…
A potem poproszę przy świecach.
Długie lata dla ciebie, dla jedynej!
Nie stój i nie płacz na wietrze,
Nie nazywaj mnie zgorzkniałym bezbożnikiem.
Pójdziemy z tobą rano do świątyni.,
Chcę się pomodlić.
Odpokutuję za grzechy.,
Opowiem o smutkach nie do pomyślenia…
A potem poproszę przy świecach.
Długie lata dla ciebie, dla jedynej!
Długie lata dla ciebie, dla jedynej!