Андрей Макаревич — Соловки tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Соловки", wykonawca: Андрей Макаревич.
Tekst piosenki
От суеты два шага до тоски,
И, видит бог, я выдержать не смог,
И сам себя сослал на Соловки
На небольшой, но ощутимый срок.
Вдаль уплывал Архангельский причал,
И ночь была ка белый день бела.
А я … себя воображал
И даже слышал их колокола.
Но утро было выше всяких грез,
И весь корабль смотрел, открывши рты,
Как монастырь неумолимо рос,
Как город … прямо из воды.
И в этот самый миг я понял вдруг,
Что можно брать любые рубежи,
Но вечным остается дело рук
Лишь только если верой одержим.
Пять дней средь елей, камня и воды,
Ничем не скован, не обременен,
Ходил и всюду находил следы
Двух ипостасей века, двух времен.
Вкруг башен пролегал глубокий ров,
Но ров — уже не ров, а так овраг.
И спорит сообразность куполов
С несообразным здесь: «6 барак».
А в тысяча тридцать сумрачном году
Попав в сии священные места,
Какой-то зек соорудил звезду,
На месте православного креста.
Как он забрался — знает только бог,
Погнал ли страх, не подвела ль рука.
Но он залез — ему скостили срок,
А нам осталась память на века.
Да будет так — пусть Соловки хранят
Студеный ветер тех недавних лет,
И в Божьем Храме против Царских Врат
Пусть проступает надпись: «Лазарет».
Я слышал рестовраторы грозят
Весь этот остров превратить в музей.
Я вот боюсь они не сообразят,
Какой из двух музеев нам важней.
Tłumaczenie tekstu piosenki
Od zgiełku dwa kroki do tęsknoty,
I Bóg wie, że nie mogłem tego znieść.,
/ Align = "left" /
Na krótki, ale namacalny okres.
Przystań Archangielska odpłynęła w dal,
I noc była ka biały dzień biały.
A ja ... wyobrażałem sobie siebie.
Słyszałem nawet ich dzwony.
Ale poranek był ponad wszelkimi marzeniami,
I cały statek patrzył z otwartymi ustami,
Jak Klasztor nieubłaganie rósł,
Jak miasto ... prosto z wody.
I w tym momencie nagle zrozumiałem,
Że można podjąć wszelkie granice,
Ale zawsze jest to dzieło
Tylko jeśli masz obsesję na punkcie wiary.
Pięć dni wśród świerka, kamienia i wody,
Nic nie jest skrępowany, nie jest obciążony,
Chodził i wszędzie znajdował ślady.
Dwie hipostazy stulecia, dwa razy.
W okolicach wież przebiegała głęboka fosa,
Ale fosa nie jest już fosą, ale wąwozem.
I kłóci się z inteligencją kopuł
/ Align = "center" / 6
A w tysiącu trzydziestu mrocznym roku
W tych świętych miejscach,
Jakiś skazaniec zbudował gwiazdę.,
W miejscu krzyża prawosławnego.
Jak się wspiął-wie tylko Bóg,
Czy strach gonił, ręka nie zawiodła.
Ale wszedł — skrócono mu wyrok,
Pozostała nam pamięć na wieki.
Niech tak będzie — niech Słowiki zachowają
Studni wiatr ostatnich lat,
I w świątyni Boga przeciw Królewskim Wrotom
Niech pojawi się napis "ambulatorium".
Słyszałem, że restowratorzy grożą
Cała ta wyspa została zamieniona w Muzeum.
Obawiam się, że nie zrozumieją.,
Które z dwóch muzeów jest dla nas najważniejsze.