Arley Pérez — El Lic tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "El Lic", wykonawca: Arley Pérez.
Tekst piosenki
Si se de un Licenciado
Que ayuda mucho a su rancho
Se andubo en bicicleta
Alla en su pueblo adorado
Que se movia en las arañas
Que era y es dedicado
El polvo blanco en su zona
Lo sacaban de la caña
Y lo hechaban al mercado
Pa poder calmar el hambre
Hay que vender toneladas
Nunca quiso esa suerte
Poco a poco se iso fuerte
Vendiendo un kilo sacaba
Lo de un temporada
Se dice mueve lo mismo
Pero con el polvo agrio
Que son plumas escarchadas
Yo se que tiene su apodo
Tambien se que trae su royo
No quiero ser igualado
De altura un banco esta abajo
Yo le digo el sin respaldo
No quiero que aiga agraviados
Es mi forma de admirar
Y de agradecerle al chapo
Todo lo que me a apoyado
Pa mi fue un detalle grande
Que halla estado con mi padre
Sus ultimos dias en cuerpo
En alma siempre estaremos
La verdad supera todo
Y se que de cualquier modo
Yo voy a corresponderle
Por que siempre he sidoo gente
Con usted a todo le atoro
En el puerto el suelo es dorado
Y me dicen Licenciado
Orgulloso de mi pueblo
Si el nombre estan esperando
Por menores pa que ubiken
I kiero ke se imaginen
Un pueblo con bicicletas
Que se trabaja la caña
Y sus taxis son arañas
Estas son las descripciones
Del pueblo que pertenesco
Y del cartel que dependo
Se que no ocupo hacer cuento
Joaquin el chapo lo sabe
Que yo a todito me aviento
Admiro mucho a las damas
Damas’o menos los mismo
Sin decir como se llama
Tłumaczenie tekstu piosenki
Jeśli wiem o absolwencie
To bardzo pomaga twojemu ranczo
Jeździł na rowerze.
Alla w swojej uroczej wiosce
Co porusza się w pająkach
Który był i poświęcony
Biały proszek w Twojej okolicy
Wyciągnęli go z trzciny.
I wyrzuciliśmy go na rynek.
PA może uspokoić głód
Musisz sprzedać Tony
Nigdy nie chciał takiego szczęścia.
Stopniowo stał się silny.
Sprzedawał kilogram.
Co za sezon
Mówią, że to samo.
Ale z kwaśnym pyłem
Co to są mroźne pióra,
Wiem, że ma ksywkę.
Wiem też, że przynosi swoje Royo
Nie chcę być zrównany z ziemią.
Wysoka ławka na dole.
Mówię mu bez pleców
Nie chcę, żeby Aiga się uraziła.
To mój sposób na podziwianie.
I podziękować Chapo
Wszystko, co popieram
Pa Mi był wielkim szczegółem
Który był z moim ojcem.
Jego ostatnie dni w ciele
W Almie zawsze będziemy
Prawda przewyższa wszystko
I Wiem, że tak czy inaczej
Odwzajemnię go.
Ponieważ zawsze byłem człowiekiem.
Nic Ci nie będzie.
W porcie Ziemia złota
I mówią mi, że
Jestem dumny z moich ludzi.
Jeśli nazwa czeka
Dla mniejszych Pa niż ubiken
I kiero ke wyobraź sobie
Wioska z rowerami
Co działa trzcina
A ich taksówki to pająki.
Przypisy
Od ludzi, do których należę.
I od plakatu, na którym polegałem,
Wiem, że nie chcę o tym mówić.
Joaquin El Chapo wie o tym
Że płonę.
Bardzo podziwiam Panie
Damaszek ' o minus te same
Nie mówiąc, Jak to się nazywa