Beautés Vulgaires — L'Asile de flou tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "L'Asile de flou", wykonawca: Beautés Vulgaires.
Tekst piosenki
Nous vivons dans un asile de flou
Qui ne laisse pas sa chance au hasard
Et on tombe dans la gueule du loup
Sans le savoir
Nous roulons pour les sens interdits
Le pas aussi coulé qu’un pavé dans la mare
Les yeux ouverts, mais dans un puits
Il fait noir on s'égare
On ne voit pas
On ne sait pas
On ne voit pas c’qu’il y a devant
Mais allons-y, allons-y vraiment
Quand on pose des pierres à l'édifice
Sommes-nous pour autant architectes du temps?
C’est ainsi, il faut que l’on bâtisse
Contre le vent
Chaque jour laisse des cicatrices
Mais il faut marcher même clopin-clopant
Et combien de claques et de délices
Nous laissent hésitants
On ne voit pas
On ne sait pas
On ne voit pas c’qu’il y a devant
Mais allons-y, allons-y vraiment
On ne voit pas
On ne sait pas
On ne voit pas c’qu’il y a devant
Mais allons-y, allons-y vraiment
On tient la barre d’un bateau ivre mort
Et qui tangue, et pu mettre une voile dehors
Restons debout, perdus mais bien là
Progressons pas à pas
Nous marchons dans un asile de flou
Dans une opacité qui déchaine les cités
Et on lutte contre les coups de mou
Manière de résister
S’il y a des lois on ne peut pas tout prévoir
S’il y a des routes rien ne vaut les chemins
Il y a des fois où tout est dérisoire
Il reste le doute et demain
S’il y a des lois on ne peut pas tout prévoir
S’il y a des routes rien ne vaut les chemins
Il y a des fois où tout est dérisoire
Il reste le doute et demain
On ne voit pas
On ne sait pas
On ne voit pas c’qu’il y a devant
Mais allons-y, allons-y vraiment
On ne voit pas
On ne sait pas
On ne voit pas c’qu’il y a devant
Mais allons-y, allons-y vraiment
On ne voit pas
On ne sait pas
On ne voit pas c’qu’il y a devant
Mais allons-y, allons-y vraiment
Tłumaczenie tekstu piosenki
Żyjemy w schronie rozmycia
Kto nie pozostawia swojej szansy Przypadkowi
I spadamy w usta wilka
Przypadkowo
Toczymy się za zakazanymi uczuciami
Krok jak wylany jak brukowiec w kałuży
Oczy są otwarte, ale w studni
Ściemniać.
Nie widzimy
Nie wiemy.
Nie widać, co jest przed nami
Ale chodźmy, naprawdę chodźmy
Kiedy kładziemy kamienie w budynku
Czy jesteśmy architektami czasu?
To jest to, co trzeba zbudować
Pod wiatr
Każdego dnia pozostawia blizny
Ale musisz chodzić nawet Clopin-Clopin
I ile uderzeń i rozkoszy
Zostawiają nas niezdecydowanych
Nie widzimy
Nie wiemy.
Nie widać, co jest przed nami
Ale chodźmy, naprawdę chodźmy
Nie widzimy
Nie wiemy.
Nie widać, co jest przed nami
Ale chodźmy, naprawdę chodźmy
Trzymamy się steru martwej łodzi.
I kto się kołysze, i był w stanie postawić żagiel
Zostańmy, zagubieni, ale dobrze tam
Przejdźmy krok po kroku
Idziemy do schronienia rozmycia
W nieprzezroczystości, która rozrywa miasta
I walczymy z ciosami luzu
Sposób na opór
Jeśli istnieją prawa, nie możemy przewidzieć wszystkiego
Jeśli są drogi, nic nie przebije ścieżek
Są chwile, kiedy wszystko jest znikome
Pozostaje wątpliwość, a jutro
Jeśli istnieją prawa, nie możemy przewidzieć wszystkiego
Jeśli są drogi, nic nie przebije ścieżek
Są chwile, kiedy wszystko jest znikome
Pozostaje wątpliwość, a jutro
Nie widzimy
Nie wiemy.
Nie widać, co jest przed nami
Ale chodźmy, naprawdę chodźmy
Nie widzimy
Nie wiemy.
Nie widać, co jest przed nami
Ale chodźmy, naprawdę chodźmy
Nie widzimy
Nie wiemy.
Nie widać, co jest przed nami
Ale chodźmy, naprawdę chodźmy