Борис Драгилев — Город tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Город", wykonawca: Борис Драгилев.
Tekst piosenki
Ночных разговоров,
Испытано плотью, когда она жжет:
Имеет особый,
Лишь свой запах город,
Который нас помнит, который нас ждёт.
Смываются скоро
Обиды и ссоры,
Прощаются слабость, наветы и фальшь,
Но как позабыть
Свой единственный город,
Одетый в дома, обутый в асфальт.
Где день горит огнём,
И ночки в дружбе с днём:
Медведица Большая разляжется у крыш,
Повиснет рядом месяц,
К фонтану ноги свесив,
И улочки с дворами нарушат смехом тишь.
А в городе этом
Зимою и летом
Еще слышен цокот копыт лошадей,
И свято, как прежде,
Понятие чести,
И двери открыты всегда для людей.
И день горит огнём,
И ночки в дружбе с днём:
Медведица Большая разляжется у крыш,
Повиснет рядом месяц,
К фонтану ноги свесив,
И улочки с дворами нарушат смехом тишь.
Живёт этот город
В зелёных узорах,
В желтеющих листьях, под снежною мглой.
Он в солнечных бликах —
Тысячеликий,
Он грязный и чистый, он нежный и злой.
И день горит огнём,
И ночки в дружбе с днём:
Медведица Большая разляжется у крыш,
Повиснет рядом месяц,
К фонтану ноги свесив,
И улочки с дворами нарушат смехом тишь.
Tłumaczenie tekstu piosenki
Nocnych rozmów,
Testowane przez ciało, kiedy pali:
Ma specjalne,
Tylko jego zapach miasto,
Który nas pamięta, który na nas czeka.
Zmyć wkrótce
Urazy i kłótnie,
Żegnaj słabość, kłamstwa i fałsz,
Ale jak zapomnieć
Swoje jedyne miasto,
Ubrany w domy, ubrany w asfalt.
Gdzie dzień płonie ogniem,
I noce w przyjaźni z dniem:
Niedźwiedzica Wielka rozłazi się przy dachach,
Wisiał obok miesiąca,
Do fontanny nogi zwisające,
A ulice z dziedzińcami zakłócą ciszę śmiechu.
A w mieście tym
Zimą i latem
Jeszcze słychać trzon kopyt koni,
I święte jak dawniej,
Pojęcie honoru,
A drzwi są zawsze otwarte dla ludzi.
A dzień płonie ogniem,
I noce w przyjaźni z dniem:
Niedźwiedzica Wielka rozłazi się przy dachach,
Wisiał obok miesiąca,
Do fontanny nogi zwisające,
A ulice z dziedzińcami zakłócą ciszę śmiechu.
To miasto żyje
W zielonych wzorach,
W żółtych liściach, pod śnieżną mgłą.
Jest w blasku słońca —
Tysiąclecie,
Jest brudny i czysty, delikatny i zły.
A dzień płonie ogniem,
I noce w przyjaźni z dniem:
Niedźwiedzica Wielka rozłazi się przy dachach,
Wisiał obok miesiąca,
Do fontanny nogi zwisające,
A ulice z dziedzińcami zakłócą ciszę śmiechu.