Butterfly Temple — Деды tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Деды", wykonawca: Butterfly Temple.
Tekst piosenki
Не проси прощенья. Чёрный ворох трав
Под снегами вечен. Ветер-ледостав
Обнимает плечи сгоряча
Из колодца сердца с ключевой водой
Выплеснется осень вольною душой
Ты её без песен не встречай
Зиму — ночку-тёмнушку, сказку-зимодрёмушку пирогами встретила я Весну-ладу матушку, коло раду-пташечку умыла водицею я Огне-лето ярое кострами, пожарами проводила — вслед ворковала
Осень-грусень встретила, сумрачну, невеселу — горько я заплакала
Осень легла ладонью предков на головы нам
На багряных на покосах серебристый иней седины —
Мудрости покров
На высоких стенах сосен иглами мерещится оскал
Доблести веков
Обжигают языки воды. Лихоманец круг-водоворот
Бала муть
В омут льётся памяти пожар, провожая мёртвых и живых
В вечный путь
Проведи ладонью — острый порох снег
Полоснёт по сердцу свежим ветром с рек
И обнимет плечи сгоряча
Из колодца сердца хлынет память слов
Чуткие колени на платке снегов
Осень эту песнями встречай
Зиму — стылу льдышечку угостила пышечкой, в гости к вёсне в санях возила
Вёсну — нос веснушечки, глаза хохотушечки всё с берёзки соком поила
Лето то купалося, в искрах кувыркалося — на заре его проводила
В сенях осень встретила, зябко стало, ветрено — тут я и заплакала…
Осень легла ладонью предков на головы нам
Погладив нежно, вернув нам тишину
Ведёт нас к мудрости истоку
Дорогой, вьющейся с востока
И уходящей прямо в Нави мглу
Дорога!
Осенний дождь — последний путь…
Укроет изморосью небо… Немые слёзы
Утопят сердце в грудь…
Ливень! Покой их души…
Tłumaczenie tekstu piosenki
Nie proś o przebaczenie. Czarny stos ziół
Pod śniegiem wiecznie. Wiatr-lód
Przytula ramiona gorąco
Ze studni serca z kluczową wodą
Jesień rozpryskuje się wolną duszą
Nie spotkasz jej bez piosenek
Zima-noc-ciemnushku, bajki-zimodremushku ciasta spotkałem wiosnę-ladu matushku, Colo Radu-ptashechku umył voditseyu i ogień - lato ogniska, pożary spędził-po gruchnął
Jesień-grusen spotkał, zmroku, pecha-gorzko płakałem
Jesień położyła dłoń przodków na naszych głowach
Na szkarłatnych na skosach srebrny szron siwy —
Wisdom cover
Na wysokich ścianach sosen igłami widać uśmiech
Męstwa wieków
Wypalają języki wody. Lichomaniec koło-wir
Bala Muti
W basenie leje ogień pamięci, odprowadzając zmarłych i żywych
W wieczną podróż
/ Align = "left" /
Smuci serce świeżym wiatrem z rzek
I przytula ramiona w ogniu
Pamięć słów tryska ze studni serca
Empatyczne kolana na szaliku śniegu
Jesień ta piosenka spotkać
Zima-Styl lydyshechku potraktował pyshechkoy, odwiedził wiosnę w sankach
Wiosna-nos piegi, Oczy chichotushechki wszystkie z brzozy sok poil
Lato to kupalosya, iskry salvyrkalosya - o świcie spędził
W sieni spotkałem jesień, stało się chłodno, wietrznie - wtedy płakałem…
Jesień położyła dłoń przodków na naszych głowach
Głaszcząc delikatnie, przywracając nam ciszę
Prowadzi nas do mądrości pochodzenia
Drogi, kręcone od wschodu
/ Align = "left" /
Droga!
Jesienny deszcz to ostatnia droga…
/ Align = "left" /
Utopić serce w klatce piersiowej…
Ulewa! Spokój ich duszy…