Чёрный Обелиск — Ветры и туманы tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Ветры и туманы", wykonawca: Чёрный Обелиск.

Tekst piosenki

Ветры и туманы, вёрсты и столбы,
Пыльные дороги да окраины страны.
Нервное мелькание деревьев и огней,
Похоже, будет продолжаться до моих последних дней.
Закаты и рассветы, холод и дожди,
Всё постепенно исчезает и остаётся позади,
И только смутные сомненья приходят вдруг порой,
Зачем я здесь, но всё идёт само собой.
Мимо посёлков и столиц, мимо оград и вдоль границ,
Столько раз, и столько разных лиц.
И толпы взрослых и детей, как стаи глупых голубей.
Столько лет, и столько долгих, долгих дней.
Ночные разговоры и споры до утра,
Пустые, в общем, споры о смысле бытия,
И бледное мерцанье таких далёких звёзд,
И бездна расстояний, что всегда меня зовёт.
Мимо посёлков и столиц, мимо оград и вдоль границ,
Столько раз, и столько разных лиц.
И толпы взрослых и детей, как стаи глупых голубей.
Столько лет, и столько долгих, долгих дней.
Мимо посёлков и столиц, мимо оград и вдоль границ,
Столько раз, и столько разных лиц.
И толпы взрослых и детей, как стаи глупых голубей.
Столько лет, и столько долгих, долгих дней.

Tłumaczenie tekstu piosenki

Wiatry i mgły, wiorsty i słupy,
Zakurzone drogi i obrzeża kraju.
Nerwowe migotanie drzew i świateł,
Wygląda na to, że będzie trwać do moich ostatnich dni.
Zachody słońca i świty, zimno i deszcze,
Wszystko stopniowo zanika i pozostaje w tyle,
I tylko niejasne wątpliwości przychodzą nagle czasami,
Dlaczego tu jestem, ale wszystko idzie samo.
Obok miast i stolic, obok ogrodzeń i wzdłuż granic,
Tyle razy i tyle różnych twarzy.
I tłumy dorosłych i dzieci, jak stada głupich gołębi.
Tyle lat i tyle długich, długich dni.
Nocne rozmowy i kłótnie do rana,
Puste, ogólnie rzecz biorąc, spory o sens bycia,
I blady błysk tak odległych gwiazd,
I otchłań odległości, która zawsze mnie wzywa.
Obok miast i stolic, obok ogrodzeń i wzdłuż granic,
Tyle razy i tyle różnych twarzy.
I tłumy dorosłych i dzieci, jak stada głupich gołębi.
Tyle lat i tyle długich, długich dni.
Obok miast i stolic, obok ogrodzeń i wzdłuż granic,
Tyle razy i tyle różnych twarzy.
I tłumy dorosłych i dzieci, jak stada głupich gołębi.
Tyle lat i tyle długich, długich dni.