Claudio Lolli — Hai Mai Visto Una Città tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Hai Mai Visto Una Città", wykonawca: Claudio Lolli.
Tekst piosenki
Hai, mai visto una città, dove i sogni rimbalzano sulle finestre ed i vetri
riflettono vetri in estate e in inverno, e spalancano gli occhi a cortili
quadrati e deserti
Hai, mai visto una città, dove si nasce e si muore in un grande ospedale,
grattacielo moderno struttura di tipo aziendale, dove la morte è un fatto
statistico del tutto normale
Hai, mai visto una città, che respinge i rifiuti della sua vita ricca,
negli squallidi prati ai margini dell’abitato, dove di notte l’amore però non
sa di peccato
Hai, mai visto una città, con le tristi balere di periferia, dove tra una
retata e l’altra della polizia, ubriachi e puttane ricercano una compagnia
Se non conosci una città, puoi venire a casa mia, ti darò l’indirizzo di una
certa Maria
E sotto i suoi vestiti troverai lo spiacevole senso di assurdità,
il freddo intenso la solitudine, di una città
Hai, mai visto una città, la dove passa veloce la ferrovia, e i binari si
intrecciano ad ogni cavalcavia, e trasportano treni sempre più pieni di gente
Hai, mai visto una città, la dove passa veloce la tangenziale, e le luci
arancioni danno al cielo un colore anormale, e le case allibiscono ad ogni
passare di camion
Hai, mai visto una città, con il freddo stampato in faccia alla gente,
che cammina qua e là con le mani ficcate in tasca, e negli occhi l’attesa di
un sole che porti la festa
Hai, mai visto una città, dove tutte le strade vanno in collina,
ma alla fine nessuna è una strada felice e sicura ed ognuno rimane da solo con
la sua paura
Se non conosci una città, puoi venire a casa mia, ti darò l’indirizzo di una
certa Maria
E sotto i suoi vestiti troverai lo spiacevole senso di assurdità,
il freddo intenso la solitudine, di una città
Tłumaczenie tekstu piosenki
Czy kiedykolwiek widziałeś miasto, w którym marzenia odbijają się od okien i szyb
odbijają szyby latem i zimą i szeroko otwierają oczy na podwórkach
kwadraty i pustynie
Czy kiedykolwiek widziałeś miasto, w którym się urodziłeś i umrzesz w dużym szpitalu,
nowoczesny wieżowiec typu korporacyjnego struktury, gdzie śmierć jest faktem
całkiem normalne statystyki
Czy kiedykolwiek widziałeś miasto, które odpycha marnotrawstwo swojego bogatego życia,
w obskurnych łąkach na skraju miejscowości, gdzie nocą miłość jednak nie
on wie o grzechu
Ty, nigdy nie widziałem miasta, z smutnymi przedmieściach baleriny, gdzie pomiędzy
a drugi z policji, pijacy i dziwki szukają towarzystwa
Jeśli nie znasz miasta, możesz przyjść do mojego domu, dam ci adres
oczywiście, Maria.
A pod jego ubraniem znajdziesz nieprzyjemne poczucie absurdu,
silne zimno samotność, miasto
Ty, nigdy nie widziałem miasta, w którym szybko przechodzi kolej i szyny ty
przeplatają się z każdym wiaduktem i niosą pociągi coraz więcej osób
Nigdy nie widziałeś miasta, gdzie obwodnica przechodzi szybko i światła
pomarańczowe kolory nadają podniebieniu nienormalny kolor, a domy zadowolą każdego
przekazać ciężarówkę
Ty, nigdy nie widziałem miasta, z zimną pieczęcią w obliczu ludzi,
chodzi tam iz powrotem z rękami w kieszeniach, a w oczach czekanie
słońce, które przynosi święto
Czy kiedykolwiek widziałeś miasto, w którym wszystkie drogi idą pod górę,
ale w końcu nie ma szczęśliwej i bezpiecznej drogi, a każdy pozostaje sam z
jego strach
Jeśli nie znasz miasta, możesz przyjść do mojego domu, dam ci adres
oczywiście, Maria.
A pod jego ubraniem znajdziesz nieprzyjemne poczucie absurdu,
silne zimno samotność, miasto