Cranio Randagio — Doposci tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Doposci", wykonawca: Cranio Randagio.

Tekst piosenki

La gente di Milano torna a casa con i doposci
partono di sabato, rincasano di lunedì
li trovi al baretto co' una Becks alle sette
tutti incappucciati tipo i tipi delle sette (aaah)
Rituale: dito, gengiva, pare buona, non puoi rifiutare
na na ripagare
costa caro chico, si ma si può fare
l’importante è dare e non pensare
E' un via vai in un cerchio chiuso
te ne accorgi con l’uso
passi falsi fra chi è colluso
e chi con l’abuso parla con gli Ufo
la pista è libera per l’atterraggio
schiaccio le comete lungo il mio passaggio
respiro corto come i Carlini, dammi Rinazina
rivedi il conto, sposti i vestiti, c'è una Carabina
no che non posso, c’ho dei bambini, pago domattina…
Ho detto domattina!
Vedo cose brutte, tappo gli occhi, penso: no dai
ma le botte mo le danno tutti e non le vuoi dai
il tuo amico le butta giù grosse sopra l’akai
ai ai se ti vede mamma cosa le dirai
pupille a palla c’hai il cuore a palla e dice palle in giro
per due palline mica m’impallo non m’inculo il giro
poi ti becco pallido ai palazzi dove palleggiavi
fra le palle polvere che smazzi e privo d’ideali
Zero weekend, settimana bianca
finché la gang ti paga la bianca
ma se la gang un giorno si stanca
dimmelo te cosa racconti in banca
te ne torni a casa a testa bassa con i doposci, doposci
torni a testa bassa con i doposci
te ne torni a casa a testa bassa con i doposci, doposci
torni a testa bassa con i doposci
levami la neve da sotto le suole
non abbiamo tempo di aspettare il sole
credi che io attenda pure che si sciolga
finirà di nuovo come l’altra volta
levami la neve da sotto le suole
non abbiamo tempo di aspettare il sole
credi che io attenda pure che si sciolga
finirà di nuovo come l’altra volta
Sto fra gli ipocriti e i gradassi
tra chi si vergogna e chi si vanta dei suoi sassi
e ci scusi lo stato se abbiamo obbiettivi bassi
ci basterebbe un niente per salvarci
zero rapine in banca frà ho solo rubato manga
chiudevo ventini in stanza, nascosti in una mutanda
col tempo ho perso la panza e pensa m’hanno pure preso
ma non c'è niente di gangsta, da ste parti so un pischello medio
nonna mi chiede perché non viene più
le spiego che da un po' ha cambiato tribù
non le piaceva mica a dirla tutta
ora frà sta alla frutta, più buste di un Esselunga
ed i buffi sono una frusta, fanno tagli, lacerano gambe
i lacci delle scarpe sono sporchi ma non puoi cambiarle
da domani cambio vita, giuro (giuro)
perdi il pelo, perdi i denti ma non perdi il vizio lupo!
white nose, come il metalupo di Jon Snow
sopra un dirupo ma senza tuta da snowboard
ti vedo chiuso cosa nascondi lì sotto?
Un disilluso fin troppo fuso dal mondo.
Zero weekend, settimana bianca
finché la gang ti paga la bianca
ma se la gang un giorno si stanca
dimmelo te cosa racconti in banca
te ne torni a casa a testa bassa con i doposci, doposci
torni a testa bassa con i doposci
te ne torni a casa testa bassa con i doposci
torni a testa bassa con i doposci
levami la neve da sotto le suole
non abbiamo tempo di aspettare il sole
credi che io attenda pure che si sciolga
finirà di nuovo come l’altra volta
levami la neve da sotto le suole
non abbiamo tempo di aspettare il sole
credi che io attenda pure che si sciolga
finirà di nuovo come l’altra volta
Come no? Come no?
Come no? Come no?
Come no? Come no?
Come no? Come no?

Tłumaczenie tekstu piosenki

Ludzie z Mediolanu wracają do domu z popołudniami
są wysyłane w sobotę, wracają w poniedziałek
znajdź ich w barze Bex o siódmej.
wszystkie z kapturem typu siedem typów (aaah)
Rytuał: palec, dziąsła wydaje się być w porządku, nie można odmówić
na пог spłacić
warto drogi Chico, ty, ale możesz to zrobić
najważniejsze-dać i nie myśleć
To jest sposób, aby przejść w zamkniętym kole
zauważasz to za pomocą
pomyłki między tymi, którzy spiskowali
i kto z nadużyciami rozmawia z UFO
pas startowy jest wolny do lądowania
ściskam komety wzdłuż mojego przejścia
duszność jak mopsy, daj mi Rinazin
sprawdź wynik, przesuń ubranie, zjedz Karabinek
nie mogę. mam dzieci.…
Powiedziałem rano!
Widzę obrzydliwość, zamykam oczy, myślę: nie, chodź.
ale beczki MO dają je wszystkie i nie chcesz ich dawać
twój przyjaciel rzuca je na Akai
jeśli mama cię zobaczy, co jej powiesz?
źrenice z piłką masz serce z piłką i mówi piłki wokół
za dwie piłki nie pakuję, nie pieprzę rundy
a potem widzę cię bladego w pałacach, w których grałeś.
pomiędzy zakurzonymi kulkami, które wysadzasz i pozbawione ideałów
Zero weekendu, biały tydzień
podczas gdy gang płaci Ci biały
ale jeśli Gang pewnego dnia się zmęczy
powiedz mi, co mówisz w banku.
wracasz do domu z głową w dół, z głową, z głową, z głową, z głową, z głową, z głową, z głową, z głową.
wracasz z głową po skokach
wracasz do domu z głową w dół, z głową, z głową, z głową, z głową, z głową, z głową, z głową, z głową.
wracasz z głową po skokach
zdejmij śnieg spod podeszew
nie mamy czasu czekać na słońce.
myślisz, że poczekam, aż się rozpuści?
to się znowu skończy, jak ostatnim razem.
zdejmij śnieg spod podeszew
nie mamy czasu czekać na słońce.
myślisz, że poczekam, aż się rozpuści?
to się znowu skończy, jak ostatnim razem.
Stoję wśród hipokrytów i absolwentów
między tym, kto się wstydzi i kto chwali się swoimi kamieniami
i wybaczcie nam państwo, jeśli mamy niskie cele
nic nam nie wystarczy, by nas ocalić.
zerowy napad na bank fra. ukradłem mangę.
zamknąłem dwadzieścia w pokoju, chowając się w spodniach.
straciłem pans, a on myśli, że mnie też zabrali
ale nie ma nic gangstera, odkąd znam przeciętnego pischello
babcia pyta mnie, dlaczego już nie przychodzi
wytłumaczę ci, że przez jakiś czas zmieniałeś plemiona
nie podobało jej się, że to wszystko mówi.
teraz stoi na owocach, więcej kopert niż Esselunga
a głupcy-bicz, cięcie, nogi wymiotują
sznurowadła są brudne, ale nie możesz ich zmienić
od jutra zmieniam życie, przysięgam (przysięgam)
tracisz sierść, zęby, ale nie tracisz wilczej wady!
Biały nos jak metal Jona Snow
nad urwiskiem, ale bez kombinezonu snowboardowego
co tam ukrywasz?
Rozczarowany, zbyt stopiony przez świat.
Zero weekendu, biały tydzień
podczas gdy gang płaci Ci biały
ale jeśli Gang pewnego dnia się zmęczy
powiedz mi, co mówisz w banku.
wracasz do domu z głową w dół, z głową, z głową, z głową, z głową, z głową, z głową, z głową, z głową.
wracasz z głową po skokach
wracasz do domu z głową w dół, kiedy prowadzisz.
wracasz z głową po skokach
zdejmij śnieg spod podeszew
nie mamy czasu czekać na słońce.
myślisz, że poczekam, aż się rozpuści?
to się znowu skończy, jak ostatnim razem.
zdejmij śnieg spod podeszew
nie mamy czasu czekać na słońce.
myślisz, że poczekam, aż się rozpuści?
to się znowu skończy, jak ostatnim razem.
Co? Co?
Co? Co?
Co? Co?
Co? Co?