Dario Baldan Bembo — Prigionieri dell'uomo bianco tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Prigionieri dell'uomo bianco", wykonawca: Dario Baldan Bembo.

Tekst piosenki

Ad Oriente del mattino
Il vagito di un bambino
Era come l’inizio del cammino
Ed un tuono rimbombante
Annunciava all’improvviso
Che forse era finito il paradiso
Ed il sole che era buono
Maturava tutto il grano
E l’urlo della civetta era lontano
Quel bambino camminava
Camminava ed era stanco
E intanto diventava un uomo bianco
Dal deserto alla collina
Ogni giorno, ogni mattina
Vive ogni animale che cammina
Che seguendo la corrente
Dondolando lentamente
Vanno tutti a morire ad Occidente
E ad Occidente si alza un canto
Che diventa presto un pianto
Per gli uomini prigionieri dell’uomo bianco
Stessa luna, stesse stelle
Stesso cuore, stessa pelle
Stessa madre, stesso amore, stesse mammelle
Uomini abbandonati, uomini dimenticati
Uomini delle prigioni incatenati
Uomini senza paura, uomini senza avventura
Uomini da sempre chiusi fra quattro mura
Certamente avranno pianto
Ed avranno il cuore stanco
Gli uomini prigionieri dell’uomo bianco
Stesso sole, stesse stelle
Stesso cuore, stessa pelle
Stessa madre, stesso amore, stesse mammelle
Ad Oriente del mattino
Il vagito di un bambino
Era come l’inizio del destino
Ed un tuono rimbombante
Annunciava all’improvviso
Che forse era finito il paradiso
Ed il sole che era buono
Maturava tutto il vino
E l’urlo della civetta era lontano
Quel bambino camminava
Camminava ed era stanco
E intanto diventava un uomo bianco

Tłumaczenie tekstu piosenki

Na wschodzie rano
Błądzenie dziecka
To było jak początek drogi
I grzmot grzmotu
Nagle ogłosił:
Że może to był raj
I słońce, które było dobre
Cała pszenica dojrzewa
A krzyk sowy był daleko
To dziecko szło
Szedł i był zmęczony
W międzyczasie stał się białym człowiekiem.
Od pustyni do wzgórza
Każdego dnia, każdego ranka
Żyje każde zwierzę, które chodzi
Co jest po prąd
Powoli kołysząc
Wszyscy umierają na Zachodzie.
A na Zachodzie wznosi się pieśń
Że wkrótce będzie płacz
Dla jeńców białych mężczyzn
Ten sam księżyc, te same gwiazdy
To samo serce, ta sama skóra
Ta sama matka, ta sama miłość, ta sama pierś
Opuszczeni ludzie, zapomniani ludzie
Więźniowie w kajdanach
Mężczyźni bez strachu, mężczyźni bez przygody
Mężczyźni są zawsze zamknięci w czterech ścianach
Z pewnością płakali
A ich serce się zmęczy
Jeńcy białego człowieka
To samo słońce, te same gwiazdy
To samo serce, ta sama skóra
Ta sama matka, ta sama miłość, ta sama pierś
Na wschodzie rano
Błądzenie dziecka
To było jak początek losu
I grzmot grzmotu
Nagle ogłosił:
Że może to był raj
I słońce, które było dobre
Dojrzewało całe wino
A krzyk sowy był daleko
To dziecko szło
Szedł i był zmęczony
W międzyczasie stał się białym człowiekiem.