Даша Суворова — Останусь tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Останусь", wykonawca: Даша Суворова.
Tekst piosenki
Давно пора было проститься,
Сто тысяч раз не помирится — для чего! Чего?
Напрасные соединенья. Испорченные настроения,
— ради кого?
Давно пора было уехать.
Зелёный чай, забытый Чехов не дочитан до конца.
И я иду по тротуарам, к ночным мостам,
Деревьям старым — в никуда.
Я останусь снегом за твоим окном,
В гавань уходящим белым кораблём. Не забывай.
Я останусь числами календарей,
Фонарями наших парковых аллей, где едет трамвай.
Я останусь фильмами, что по ночам
Не давали выспаться спокойно нам; и навсегда,
Навсегда я останусь улицей последних слов,
Запахами Киевских родных дворов,
Где наша весна жила.
А помнишь, как ловили нежность? -
И ощущений новых свежесть нас несла! Несла.
На целый день мы пропадали.
Собаку дома забывали. Сирень цвела.
А кто тебя целует утром? мне кажется,
Что я — как-будто продолжаю с тобой жить.
Кому ты ставишь ночью фильмы?
Друг — алкоголь влияет сильно. Хочу курить.
Я останусь снегом за твоим окном,
В гавань уходящим белым кораблём. Не забывай.
Я останусь числами календарей,
Фонарями наших парковых аллей, где едет трамвай.
Я останусь фильмами, что по ночам
Не давали выспаться спокойно нам; и навсегда,
Навсегда я останусь улицей последних слов,
Запахами Киевских родных дворов,
Где наша весна жила.
Tłumaczenie tekstu piosenki
To było dawno temu.,
Sto tysięcy razy się nie pogodzi — po co! Co?
Niepotrzebne połączenia. Zepsute nastroje,
- dla kogo?
To był czas, by wyjechać.
Zielona herbata, zapomniana Chekov nie jest do końca przeczytana.
I idę chodnikami, do nocnych mostów,
Do starych drzew - donikąd.
Zostanę na śniegu za Twoim oknem,
Do portu odchodzącym białym statkiem. Nie zapominaj.
Pozostanę liczbą kalendarzy,
Latarniami naszych alejek parkowych, gdzie jedzie tramwaj.
/ Align = "left" /
Nie pozwolili nam spać spokojnie; i na zawsze,
Na zawsze będę ulicą ostatnich słów,
Zapachy kijowskich rodów,
Gdzie mieszkała nasza wiosna.
Pamiętasz, jak łowiliśmy delikatność? -
I nowych wrażeń świeżość niosła nas! Ponosić.
Zniknęliśmy na cały dzień.
Pies w domu został zapomniany. Bzy kwitły.
Kto cię całuje rano? wydaje mi się.,
Że nadal z tobą mieszkam.
Komu puszczasz w nocy filmy?
Przyjaciel-alkohol silnie wpływa. Chcę palić.
Zostanę na śniegu za Twoim oknem,
Do portu odchodzącym białym statkiem. Nie zapominaj.
Pozostanę liczbą kalendarzy,
Latarniami naszych alejek parkowych, gdzie jedzie tramwaj.
/ Align = "left" /
Nie pozwolili nam spać spokojnie; i na zawsze,
Na zawsze będę ulicą ostatnich słów,
Zapachy kijowskich rodów,
Gdzie mieszkała nasza wiosna.