David Rovics — Butcher for Hire tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Butcher for Hire", wykonawca: David Rovics.
Tekst piosenki
If you wanna have a protest in the USA
You wanna speak your mind in the American Way
If there are some rich white men with whom you disagree
And thought you have the right of assembly
There’s a man that you should know
'Cause he will follow you wherever you go
John Timoney, butcher for hire
He’s a brutal thug and a dirty liar
He’s a cop among cops, a man among men
And, oh my God, he’s back again
And he’ll protect our freedom in his own special way
By smashing in your face today
He’ll spray tear gas in your eyes
He’ll look into the camera and tell lies
And if you complain the deal is raw
He will declare martial law
He’ll ban dancing, he’ll ban art
He’ll ban medics on go-carts
He’ll ban meetings, he’ll ban signs
He’ll ban circles, he’ll ban lines
He’ll stand up upon his throne
And say «go back to your free speech zone»
But someday he’ll meet his end
He’s already half-way round the bend
He’ll take stock of what he’s done
Stare at the notches on his gun
He’ll look into the mirror and at his poor wife
And say, «Oh my God -- I’ve been a scumbag my whole life»
Tłumaczenie tekstu piosenki
Jeśli chcesz mieć protest w USA
You wanna speak your mind in the American Way
Jeśli są bogaci biali ludzie, z którymi się nie zgadzasz
I myślałem, że masz prawo do zgromadzeń.
Jest człowiek, którego powinieneś znać.
'Cause he will follow you wherever you go
John Timoney - rzeźnik do wynajęcia
To brutalny zbir i brudny kłamca.
Jest gliną wśród gliniarzy, mężczyzną wśród mężczyzn.
And, oh my God, he ' s back again
I ochroni naszą wolność na swój sposób.
/ Align = "left" /
Rozpyli Ci gaz łzawiący w oczy.
Spojrzy w kamerę i będzie kłamał.
A jeśli narzekasz, umowa jest surowa.
Ogłosi stan wojenny.
Zakazuje tańca, zakazuje sztuki
Zakazał medykom jazdy na gokartach.
Zakazuje spotkań, zakazuje podpisów.
Zakazuje kręgów, zakazuje linii
Wstanie na tronie
I powiedz " wracaj do swojej strefy wolności słowa»
Ale pewnego dnia spotka swój koniec
Jest już w połowie drogi za zakrętem.
Podsumuje to, co zrobił.
Patrz na nacięcia na jego broni.
Spojrzy w lustro i na swoją biedną żonę.
I powiedzieć, " o mój Boże, całe życie byłem draniem»