Dayseeker — Origin tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Origin", wykonawca: Dayseeker.

Tekst piosenki

This is the death of my origin
No rest for the sick and weary, just a rope growing tighter around my neck
For twenty-five years, I’ve tried so hard but now it feels like twenty-five too
long
Just for a moment, I wish that I could breathe without the weight of the world
crushing down on me Better off dead, no burden to my friends
No more days of wishing I won’t have to wake up the next
Does it matter if I am dead or alive?
The future seems so dark but I’m trying to keep my head above the water
I am so sick and fed up with the burden of my consciousness
The voices in my head, I only hear them say that I’ll be dead before the dawn
Wave goodbye to your sanity and just remember you’ll never truly be at peace
No one knows how it feels to hate the one that lies in your own skin
I’m trying to keep my head above the water but the tide keeps rising and rising
So safe, so small with the rope tight around my neck
One last goodbye to remind you that although I’m sick, I love you still and I hope you won’t forget me when I’m gone
The proper way to die was not a choice for me to make
I held on as long as I could but I lost my grip
The anxiety that plagued me is but a bitter memory
I’ll reap what I have sown and take that step to bring me peace
God help me if you exist, this is not a world I’m meant to live in

Tłumaczenie tekstu piosenki

To jest śmierć mojego pochodzenia.
Nie ma odpoczynku dla chorych i zmęczonych, tylko sznur rosnący ciaśniej wokół mojej szyi
Przez 25 lat tak bardzo się starałem, ale teraz czuję, że też mam 25 lat.
długie
Choć przez chwilę, chciałbym móc oddychać bez ciężaru świata.
zgniatając mnie lepiej martwy, żaden ciężar dla moich przyjaciół
Koniec z życzeniami, że nie będę musiał się budzić następnego dnia.
Czy to ważne, czy jestem żywy czy martwy?
Przyszłość wydaje się taka ciemna, ale staram się utrzymać głowę nad wodą.
Mam już dość brzemienia mojej świadomości.
Głosy w mojej głowie, słyszę tylko jak mówią, że umrę przed świtem.
Pomachaj do swojego zdrowia psychicznego i pamiętaj, że nigdy nie zaznasz spokoju.
Nikt nie wie, jak to jest nienawidzić tego, który leży we własnej skórze.
Staram się utrzymać głowę nad wodą, ale przypływ wciąż się podnosi.
Taki bezpieczny, taki mały z liną na szyi
Ostatnie pożegnanie, by przypomnieć ci, że choć jestem chory, wciąż cię kocham i mam nadzieję, że nie zapomnisz o mnie, gdy odejdę.
Właściwa śmierć nie była moim wyborem.
Trzymałem się tak długo, jak mogłem, ale straciłem przyczepność.
Niepokój, który mnie dręczył, jest tylko gorzkim wspomnieniem.
Zbiorę to, co zasiałem i zrobię ten krok, by przynieść mi pokój.
Boże dopomóż, jeśli istniejesz, to nie jest świat, w którym powinienem żyć.