Digimortal — Необратимость tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Необратимость", wykonawca: Digimortal.
Tekst piosenki
Я погружаю руки в кислоту, смывая с них кровь,
Но эти бурые пятна навсегда въелись в грубую кожу.
Бесконечная исповедь не искупленных грехов
Не приводит к спасению, и я только их множу.
Не прощен,
Обезличен.
Растворен в пустоте.
И катастрофичен.
Мне тяжело, ты видишь?
Я рвусь на куски, смотри!
Мой крик беззвучный ты слышишь?
Силой надежды меня удержи!
Ты угасаешь в коридорах
Моей утратившей веру души…
Агония тебя уносит
И ярость сжигает меня изнутри…
Я схожу с ума крича: «Дыши!»
Необратимость судьбы там, где ложь стала правдой.
Ты расцветала, укрывшись в моей чудовищной лжи.
Но безжалостный ветер осени срывает все мои маски,
И в кровь разбитые губы молят меня: «Не держи!»
Не прощен,
Обезличен.
Растворен в пустоте.
И катастрофичен.
Мне тяжело, ты видишь?
Я рвусь на куски, смотри!
Мой крик беззвучный ты слышишь?
Силой надежды меня удержи!
Ты угасаешь в коридорах
Моей утратившей веру души…
Агония тебя уносит
И ярость сжигает меня изнутри…
Я схожу с ума крича: «Дыши!»
Я смотрю с содроганьем души в твой холодный зрачок,
Но нежность лезвия с болью несопоставима.
Избавляясь от бурых пятен, я срезаю кусками плоть,
Экзистенция страха и лжи внутри нас неистребима.
Не прощен,
Обезличен.
Растворен в пустоте.
И катастрофичен.
Мне тяжело, ты видишь?
Я рвусь на куски, смотри!
Мой крик беззвучный ты слышишь?
Силой надежды меня удержи!
Ты угасаешь в коридорах
Моей утратившей веру души…
Агония тебя уносит
И ярость сжигает меня изнутри…
Я схожу с ума крича: «Дыши!»
Tłumaczenie tekstu piosenki
Zanurzam ręce w kwasie, zmywając z nich krew.,
Ale te brązowe plamy na zawsze zjadły szorstką skórę.
Niekończąca się spowiedź grzechów, które nie zostały odkupione
Nie prowadzi do zbawienia, a ja tylko je mnożę.
Nie wybaczono,
Bezosobowe.
Rozpuszczony w pustce.
I katastrofalne.
Jest mi ciężko, widzisz?
Rozerwałem się na strzępy, patrz!
Mój krzyk jest cichy, słyszysz?
Powstrzymaj mnie siłą nadziei!
Zanikasz na korytarzach.
Mojej duszy, która straciła wiarę.…
Agonia Cię zabiera.
A gniew spala mnie od środka…
Szaleję krzycząc: "oddychaj!»
Nieodwracalność losu jest tam, gdzie kłamstwo stało się prawdą.
Zakwitłaś, ukrywając się w moich potwornych kłamstwach.
Ale bezwzględny wiatr jesieni zrywa wszystkie moje maski,
I we krwi połamane usta modlą się do mnie: "nie trzymaj!»
Nie wybaczono,
Bezosobowe.
Rozpuszczony w pustce.
I katastrofalne.
Jest mi ciężko, widzisz?
Rozerwałem się na strzępy, patrz!
Mój krzyk jest cichy, słyszysz?
Powstrzymaj mnie siłą nadziei!
Zanikasz na korytarzach.
Mojej duszy, która straciła wiarę.…
Agonia Cię zabiera.
A gniew spala mnie od środka…
Szaleję krzycząc: "oddychaj!»
Patrzę z drżeniem duszy w twoją zimną źrenicę,
Ale czułość ostrza z bólem jest nieporównywalna.
Pozbywając się brązowych plam, odcinam kawałki ciała,
Egzystencja strachu i kłamstwa w nas jest nie do pokonania.
Nie wybaczono,
Bezosobowe.
Rozpuszczony w pustce.
I katastrofalne.
Jest mi ciężko, widzisz?
Rozerwałem się na strzępy, patrz!
Mój krzyk jest cichy, słyszysz?
Powstrzymaj mnie siłą nadziei!
Zanikasz na korytarzach.
Mojej duszy, która straciła wiarę.…
Agonia Cię zabiera.
A gniew spala mnie od środka…
Szaleję krzycząc: "oddychaj!»