DIVOKEJ BILL — Batalion tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Batalion", wykonawca: DIVOKEJ BILL.

Tekst piosenki

A tak nás unáší bárka na řece Styx
V tahu je morálka už nevěříme v nic
Poslední zlaťáky schovaný na ráno
To proto, že Charón chce pořád víc
A tak nás unáší bárka na řece Styx
Zmizela i Polárka a neni vidět nic
Zástupy vojáků v hrobě se obrací
To poslední batalion domů se vrací
A pak tě vidím ve větru sukněma točící
Jak vybíháš na balkón a vítáš mě plačící
Vítáš mě v rozpacích, tak jako zombieho
Nemůžeš uvěřit, že mě vidíš živýho
Tak tancujem ve větru sukněma točící
A vybíháš na balkón vítáš mě plačící
Vítáš mě v rozpacích tak jako zombieho
Že jsem ještě naživu a domů se vracim
A tak nás unáší bárka na řece Styx
V tahu je morálka, už nevěříme v nic
Zástupy vojáků v hrobě se obrací
To poslední batalion domů se vrací
Ná na ná ná ná
Ná na ná ná ná
Ná na ná ná ná
Ná ná ná
Ná na ná ná ná
Ná na ná ná ná
Poslední batalion domů se vrací
Na starý nádraží příjezd dobytčáku
Nalejvej panáky
Jedeme z předpeklí, co stáhlo pařáty
My jediný utekli hrobníkům z lopaty

Tłumaczenie tekstu piosenki

Zostaliśmy porwani przez barkę na rzece Styks
Z kolei moralność już w nic nie wierzy
Ostatnie złoto jest ukryte rano
To dlatego, że Charon chce więcej i więcej
Zostaliśmy porwani przez barkę na rzece Styks
Gwiazda Polarna zniknęła i nie ma na co patrzeć
Tłumy żołnierzy zamieniają się w grób
Ostatni batalion wraca do domu
A potem widzę cię na wietrze z trzepoczącymi spódnicami.
Kiedy wybiegasz na balkon i witasz mnie płaczem
Witasz mnie zdezorientowany jak zombie
Nie możesz uwierzyć, że widzisz mnie żywego.
Więc tańczymy na wietrze z wirującymi spódnicami
A Ty wybiegasz na balkon i witasz mnie płaczem.
Witasz mnie zdezorientowany jak zombie
Że wciąż żyję i wracam do domu.
Zostaliśmy porwani przez barkę na rzece Styks
W losowaniu jest moralność, w nic już nie wierzymy
Tłumy żołnierzy zamieniają się w grób
Ostatni batalion wraca do domu
Nasz, nasz, nasz ...
Nasz, nasz, nasz ...
Nasz, nasz, nasz ...
* Oh, oh, oh, oh, oh, oh, oh *
Nasz, nasz, nasz ...
Nasz, nasz, nasz ...
Ostatni batalion wraca do domu
Na starej stacji kolejowej przybycie bydła
Wlać do kieliszków
Wychodzimy z kończyny, która wyciągnęła pazury
Jesteśmy jedynymi, którzy uciekli od grabarzy z łopaty