Djin — Täglich grüßt das Faultier tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Täglich grüßt das Faultier", wykonawca: Djin.
Tekst piosenki
ich würde heut' gern nicht dazugehören, jede Farbe stört.
Es ist Montag, ich habe meinen Wecker zwar gestellt,
doch später erst bemerkt, dieses Hetzen man es nervt.
Und ich bin fertig bevor die Woche wirklich anfängt,
wenn die Leiste grad auf Null steht womit soll man sich dann anstrengen?
Ich hab kein Dispo man, doch ich glaube langsam brauch ich ein'
weil mir Geld von einer Bank zu leihen trägt halb so viel an Peinlichkeit.
Ich kann nicht mehr, doch nicht weil ich nicht mehr kann,
sondern weil ich resignier', ich signier' den Vertrag bei dem Teufel,
weil ich Bock hab zu kollabieren, wer zur Hölle ist hier?
Sicher nicht ich, weil ich bin doch stehts so gut gelaunt,
hab die Leichtigkeit mit Worten kleine Sorgen zu verdaun'.
Ich lieg wach im Morgengrauen, weil die Nacht mich inspiriert.
So war das schon im Sauerland und so isses auch hier.
Wobei hier tuts mir weh, die Stadt so ruhig zu sehen,
so viel dumme Menschen sind einfach die Scheiße in meinem Leben.
Und je weiter ich jetzt geh', desto mehr kotzt ihr mich an.
Es ist einfach nicht mein Tag, ich hab Angst.
Jeder stellt sich unmittelbar in das Bild einer Generation,
ich weiß gerade nicht was ich machen soll, rot oder grün?
Es ist Mitte der Woche und mein Wecker hat geklingelt,
ich hab’s sofort gehört doch brauche Zeit um ihn zu finden.
Ich lege mich wieder hin, die Sonne geht gerade auf.
Doch wenn die Leiste grad auf Null steht wozu sollt ich dann jetzt raus?
Ich hab kein Dispo man, doch ich glaube langsam brauch ich ein'
weil mir Geld von einer Bank zu leihen trägt halb so viel an Peinlichkeit.
Ich kann so viel, aber mache davon nix,
aber irgendwas geht immer, meine Gedanken sind verwischt.
Jeden Tag die Flasche Jäger aufm' Tisch,
bis man sich fragt wer man wohl ist. Huh?
Ich bin sicherlich ich, weil ich immerschon so war.
Der Alkohol bringt nah, dass ich mich selber gern verarsch.
Die Nacht ist grad mein Tag, Vitamin B Mangel regiert.
Will auf der Sonnenseite stehen doch mich im Schatten selbst verliern'.
So war das schon im Sauerland und so isses auch hier.
Ich bin nicht schwerelos, ich lass die Schwere los an mir.
Doch je länger ich das mach, desto mehr kotzt es mich an.
Es ist einfach nicht mein Tag, ich hab Angst.
Die Abläufe sind gleich, die Umstände verdreht.
Rot und Grün sind alle Pixel, kann das Bild leider nich' sehen.
Ich steh einfach im Stau, mal schaun wann er sich löst,
ich schätze einfach dann wenn mich das Faultier nicht mehr grüßt.
Tłumaczenie tekstu piosenki
nie chciałbym, żeby to było dzisiaj, każdy kolor przeszkadza.
Jest poniedziałek, ale ustawiłem budzik,
ale później zauważyłem, że ten pośpiech go denerwuje.
I skończyłem, zanim tydzień się zacznie,
jeśli poprzeczka stopni wynosi zero, to po co wkładać wysiłek?
Nie mam Dispo Mane, ale myślę, że potrzebuję'
ponieważ pożyczanie pieniędzy z banku przynosi mi połowę zakłopotania.
Nie mogę, ale nie dlatego, że nie mogę.,
ale ponieważ jestem resignier', jestem signier ' kontrakt z diabłem,
bo muszę się zawalić, kto tu jest?
Oczywiście, że nie, bo jestem w tak dobrym nastroju.,
miej łatwość trawienia małych zmartwień słowami.
Leżę na jawie o świcie, ponieważ noc mnie inspiruje.
Tak było już w Sauerland i tak było tutaj.
I tutaj boli mnie, że miasto jest tak spokojne,
tylu głupich ludzi to gówno w moim życiu.
Im dalej idę, tym bardziej na mnie rzygasz.
To nie jest mój dzień, boję się.
Każdy bezpośrednio przedstawia się na obraz pokolenia,
po prostu nie wiem, co robić, czerwony czy zielony?
Jest środek tygodnia, a mój budzik zadzwonił,
od razu usłyszałem, ale znalezienie go zajmie trochę czasu.
Znowu kładę się, słońce właśnie wzeszło.
Ale jeśli panel stopni wynosi zero, to po co miałbym teraz wychodzić?
Nie mam Dispo Mane, ale myślę, że potrzebuję'
ponieważ pożyczanie pieniędzy z banku przynosi mi połowę zakłopotania.
Mogę tak wiele, ale nic z tego nie robię,
ale coś zawsze idzie, moje myśli są zamazane.
Codziennie butelka Hunter na stole,
dopóki nie zapytasz, kim myślisz, że jesteś. Co?
Ja, oczywiście, jestem, ponieważ zawsze byłem taki.
Alkohol zbliża mnie do tego, że lubię się wyśmiewać.
Noc jest stopniem mojego dnia, niedobór witaminy B rządzi.
Chce stać po słonecznej stronie, ale gubię się w cieniu'.
Tak było już w Sauerland i tak było tutaj.
Nie jestem nieważka, puszczam ciężar na siebie.
Ale im dłużej to robię, tym bardziej mnie to mdli.
To nie jest mój dzień, boję się.
Procesy są takie same, okoliczności są wypaczone.
Czerwony i zielony to wszystkie piksele, niestety obraz nie może zobaczyć.
Po prostu stoję w korku, patrząc, kiedy się rozpuści,
po prostu myślę, że kiedy Leniwiec już się do mnie nie przywitał.