Don Backy — Come Eravamo tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Come Eravamo", wykonawca: Don Backy.
Tekst piosenki
Mi viene il magone
mi trema la voce
se penso a com’era
la mia S. Croce
Su' Fossi era bella
sembrava un cortile
ci si passeggiava
le sere d’Aprile
Di Maggio venivan
da tutti i paesi
chè c’erano i GIOCHI
de' Santacrocesi
adesso che è solo
quel grande parcheggio
tra il fumo si cerca
di farsi un passaggio
Nel tempo bello che fù
tempo di sogni e poco più
si pedalava in tanti gruppi
senza esse' Coppi o Bartali
e s’andava discorrendo
tutti in concia a lavora'
Poi la sera nei bar
qualche mezzino andava giù
con la televisione accesa
si guardava Mike Bongiorno
oppure si giocava a briscola
e qualcuno a sfranella'
E a Carneval
s’impazziva tutti un po'
con il Babbeo, con Cannonicchio
con Evandro, Piripicchio e Miredò
E poi su e giù
beffeggiando sempre più
ci si fermava al barre da Uccello
si beeva un buon vinello e poi su e giù
Festa al Guerrini e anche noi
certo non si mancava mai
coniglio fritto e ribollita
tra la polvere in salita
poi sul prato in mezzo ai fiori
tutto il giorno pe' punta'
E nell’estate da eroi
al mare ci s’andava poi
prima si stava lì 'n su' Fossi
ir Jubbosse di Renata
ci cantava 'Come prima
più di prima t’amerò…'
E a Carneval
s’impazziva tutti un po'
con il Babbeo, con Cannonicchio
con Evandro, Piripicchio e Miredò
E poi su e giù
beffeggiando sempre più
ci si fermava al barre da Uccello
si beeva un buon vinello e poi su e giù
Fine Novembre e un bel dì
c’era la Fiera proprio lì
su' calci 'n culo e l’autoscontro
ci si rovinava l’ossa
pe' fa' i Rambo di quel tempo
solamente pe' chiappa'
Le ragazze che vòi
si ci snobbavano di più
ma il venticinque di Dicembre
tutti in chiesa a mezzanotte
freddo becco e odor d’incenso
e noi lì, sempre pe’punta'
Ma il Carneval
resta un filo lungo che
ci ricollega con il passato in cui si diceva
«Polenta a palle e morte mai»
Se a lavora'
con la macchina si va
e se la pòra bicicletta è su 'n soffitta
e noi non si discorre più
Ma il Carneval
ci riporterà laggiù
quando eravamo meno furbi, un po' più buoni
un po' più onesti, un po' più noi
Tłumaczenie tekstu piosenki
Magon przychodzi do mnie.
mój głos drży
jeśli myślę o tym, jak to było
Mój Krzyż C.
Na " Fossie było pięknie
wyglądało na podwórko
tam chodzili
kwietniowe wieczory
Majski venivan
ze wszystkich krajów
że były tam gry
de ' Santacrocesi
teraz, gdy jest sam
ten duży parking
wśród dymu szukasz
podwieźć się
Przy dobrej pogodzie, że
czas marzeń i trochę więcej
jeździł na rowerze w wielu grupach
bez nich " pary lub Bartali
i to była rozmowa
wszystko w Tan działa'
Potem wieczorem w barach
kilka minut szło w dół.
z włączonym telewizorem
patrzył na Mike 'a Bond' A.
albo grałeś w atut
i ktoś w
I do karnawału
wszyscy trochę oszaleli.
z mugolem, z armatą
z Evandro, Piripicchio i Miredo
A potem w górę iw dół
drwi coraz więcej
zatrzymaliśmy się przy barze dla ptaków.
ty beeva dobry vinello, a następnie w górę iw dół
Impreza w Guerrini, a także my
oczywiście, nigdy się nie nudził
smażony i gotowany królik
wśród rosnącego pyłu
potem na trawniku wśród kwiatów
cały dzień PE " wskazówka"
A latem od bohaterów
na morzu było to
zanim stałeś tam 'N na' byłem
Irka Renata
śpiewał nam tak jak kiedyś.
bardziej niż kiedykolwiek, będę cię kochał..."
I do karnawału
wszyscy trochę oszaleli.
z mugolem, z armatą
z Evandro, Piripicchio i Miredo
A potem w górę iw dół
drwi coraz więcej
zatrzymaliśmy się przy barze dla ptaków.
ty beeva dobry vinello, a następnie w górę iw dół
Koniec listopada i piękny dzień
było Targi
na 'nogami' n tyłek i samochód
złamali kości.
Ne "zrobić" Rambo czasu
tylko PE 'Chiappa'
Dziewczyny, które
bardziej nas obrażali.
ale dwadzieścia pięć grudnia
wszyscy w kościele o północy
zimny wylewka i zapach kadzidła
i jesteśmy tam, zawsze PE 'Tip'
Ale karnawał
pozostaje długa nić, która
łączy nas z przeszłością, w której rozmawialiśmy
"Owsianka z kulkami i śmierć nigdy»
Jeśli a działa'
z samochodem idziesz
a jeśli Pòra rower na ' N Loft
i nie będziemy się kłócić.
Ale karnawał
zabierze nas tam.
kiedy byliśmy mniej przebiegli, trochę bardziej dobrzy
trochę bardziej uczciwy, trochę większy od nas