Елена Фролова — Я беру кривоногое лето-коня tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Я беру кривоногое лето-коня", wykonawca: Елена Фролова.

Tekst piosenki

Я беру кривоногое лето коня,
как горбушку беру, только кончится вздох.
Белый пруд твоих рук очень хочет меня,
ну, а вечер и Бог, ну, а вечер и Бог?
Знаю я, что меня берегут на потом,
и в прихожих, где чахло целуются свечи,
оставляют меня гениальным пальто,
выгребая всю мелочь, которая — вечность,
Я стою посреди анекдотов и ласк,
только окрик слетит, только ревность
притухнет,
серый конь моих глаз) серый конь моих глаз!
кто-то влюбится в вас и овес напридумает.
Только ты им не верь и не трогай с крыльца
в тихий траурный дворик «люблю»,
ведь на медные деньги чужого лица
даже грусть я себе не куплю.
Осыпаются руки, идут по домам,
низкорослые песни поют.
Люди сходят с ума, люди сходят с ума,
но коней за собой не ведут.
Снова лес обо мне, называет купцом,
Говорит, что смешон и скуласт.
Но стоит, как свеча, над убитым лицом
серый конь, серый конь моих глаз.
Я беру кривоногое лето коня,
как он плох! как он плох! как он плох!
Белый пруд твоих рук не желает понять,
ну, а Бог?
Ну, а Бог?
Ну, а Бог?

Tłumaczenie tekstu piosenki

Biorę kędzierzawe lato konia,
jak garbus biorę, tylko westchnienie się skończy.
Biały staw twoich rąk bardzo mnie pragnie,
a wieczór i Bóg, a wieczór i Bóg?
Wiem, że mnie pilnują na później.,
i w korytarzach, gdzie zahamowane pocałunki świec,
zostawiają mnie genialnym płaszczem,
zgarniając wszystkie drobne rzeczy, które są wiecznością,
Stoję w środku anegdot i pieszczot,
tylko krzyk odleci, tylko zazdrość
zgaśnie,
szary koń moich oczu) szary koń moich oczu!
ktoś zakocha się w tobie i pomyśli o owsie.
Tylko im nie wierz i nie dotykaj ganku
w cichym dziedzińcu żałobnym " kocham»,
po tym wszystkim, za miedziane pieniądze czyjejś twarzy
nie kupię sobie nawet smutku.
Ręce opadają, idą do domu,
niewymiarowe piosenki śpiewają.
Ludzie szaleją, ludzie szaleją,
ale konie nie prowadzą za sobą.
Znowu las o mnie, nazywa kupcem,
Mówi, że jest śmieszny i kości policzkowe.
Ale stoi jak świeca nad zabitą twarzą
szary koń, szary koń moich oczu.
Biorę kędzierzawe lato konia,
jest taki zły! jest taki zły! jest taki zły!
Biały staw twoich rąk nie chce zrozumieć,
a Bóg?
A Bóg?
A Bóg?