Enjambre — Cobarde tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Cobarde", wykonawca: Enjambre.

Tekst piosenki

Podría esperarte una eternidad
Mientras bebo vino con la señora adversidad
A quién como le gusta alegar
Sin afán de algún punto llegar
Lo de ella es algo serio
Esperó en cautiverio
Envidia del asfalto donde dan paso tus pies
Envidia del destino a donde ves
Envida de la ropa que le da abrigo a tu piel
Envidia del clima que te ampara y te es cruel
Envidia de la gente que te puede mirar
Y de los que te pueden escuchar
Envidia si compartes tus momentos
Envidia de esos cuerpos que inhalan desaliento
Que tu exhalas y al toparte no admiran la más grande maravilla
La adversidad se ahorca con sus necias palabras
Muere y resucita
Y yo vuelvo a escucharlas
Mientras no se vayan no te veré
Mientras tú no vengas yo no iré
Podría irme y me detengo
Veo como te voy perdiendo
Envidia del asfalto donde dan paso tus pies
Envidia del destino a donde ves
Envida de la ropa que le da abrigo a tu piel
Envidia del clima que te ampara y te es cruel
Envidia de la gente que te puede mirar
Y de los que te pueden escuchar
Envidia si compartes tus momentos
Envidia de esos cuerpos que inhalan desaliento
Que tu exhalas y al toparte no admiran…
¡La más grande maravilla!

Tłumaczenie tekstu piosenki

Mógłbym na ciebie czekać wieczność.
Podczas gdy ja piję wino z panią przeciwności,
Kto lubi twierdzić
Bez dążenia do osiągnięcia w pewnym momencie
Jest z nią coś poważnego.
Czekał w niewoli.
Zazdrość o asfalt, gdzie twoje stopy ustępują
Zazdrość o los, gdzie widzisz,
Zazdrość o ubrania, które nadają futrze płaszcz
Zazdrość o pogodę, która cię chroni i jest dla Ciebie okrutna
Zazdrość o ludzi, którzy mogą na ciebie patrzeć.
I tych, którzy cię słyszą.
Zazdrość, jeśli dzielisz się swoimi chwilami
Zazdrość o te ciała, które wdychają przygnębienie,
Że wydychasz i natkniesz się, nie podziwiasz największego cudu.
Przeciwności zwisają ze swoimi głupimi słowami
Umrzyj i zmartwychwstań.
I znowu ich słucham.
Dopóki nie odejdą, nie zobaczę cię.
Dopóki nie przyjdziesz, ja nie przyjdę.
Mógłbym odejść i przestać.
Widzę, jak cię tracę.
Zazdrość o asfalt, gdzie twoje stopy ustępują
Zazdrość o los, gdzie widzisz,
Zazdrość o ubrania, które nadają futrze płaszcz
Zazdrość o pogodę, która cię chroni i jest dla Ciebie okrutna
Zazdrość o ludzi, którzy mogą na ciebie patrzeć.
I tych, którzy cię słyszą.
Zazdrość, jeśli dzielisz się swoimi chwilami
Zazdrość o te ciała, które wdychają przygnębienie,
Że wydychasz i nie podziwiasz kolizji…
Największy cud!