Evgeny Fist — Заранее tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Заранее", wykonawca: Evgeny Fist.
Tekst piosenki
Оголили шпаги, подняли паруса,
На всякий случай в шлюпки бросили весла.
Бьются о палубу волны, в груди сердце.
Капитан молодой бочкой подпер дверцу.
В каюте запах соли, влажного пороха.
Ещё немного сена и морского воздуха.
Сидит жена возле кровати, болеет дочь:
Ознобом скованно тело не первую ночь.
На столе остатки хлеба и куски ваты.
Тускло тлеет фитиль погашенной лампы.
Брызги воды соленой летят сквозь щели.
Лица матросов при виде врага побледнели.
Какой красивый был закат в этот теплый вечер,
Когда пускали на воду дети в порту свечи
И молодой моряк писал в тетради быстро
Как может изменить судьбу пушечный выстрел.
Мысли мои недосказанные
Неосторожно летят по волнам.
Заранее вместе утонем в себе
Оставляя надежде надуманый хлам…
С каждой секундой ближе корабль огромный.
На полном ходу несется, разрезая волны.
На нас обрушился ветер ему попутный.
Все в ожидании замерли-кончилась смута.
Погасили фонари и в полумраке заката
Прятал наш капитан наши жизни куда-то.
Мы не видели страх, мы слепыми летели.
В тот момент друг на друга молча смотрели.
Пусть начнется конец рассыпанных пуль.
Сравняет утренним туманном с водой июль.
Брызги пены красной сметут кровь.
Познавший тоску боюсь не успеть любовь.
Тут темнота открылась, словно черные шторы.
Видна мачта корабля, раздутый парус новый.
Он продолжает двигаться на нас. О, боже мой,
На нём не видно ни души, он совсем пустой.
Мысли мои недосказанные
Неосторожно летят по волнам.
Заранее вместе утонем в себе
Оставляя надежде надуманый хлам…
Чертовщина.В правый бок ударив с треском
Канаты лопнули, как перетертые лески.
Слышны всплески. Слетели за борт люди.
Они смотрели вверх и ждали что дальше будет.
Прошло меньше часа: мы на борту обидчика.
Нет ни единого живого. Всё обезличено.
Стало тихо. Минуты побежали нудно.
Ведь пустое не корыто, а огромное судно.
Всё искали молча бортовой журнал ночью,
Лампами сгоняя темноту, что уходить не хочет.
Лежал он на столе в каюте вроде капитанской.
Наш капитан его листал, как будто бы с опаской.
И с изумлением читал ещё свежие строки:
Эти рифы разобьют нас на куски.
На корабле паника, летят на воду шлюпки.
А мы уходим с корабля, а вы бы не ушли?
Мысли мои недосказанные
Неосторожно летят по волнам.
Заранее вместе утонем в себе
Оставляя надежде надуманый хлам…
Tłumaczenie tekstu piosenki
Obnażone szpady, podniesione żagle,
Na wszelki wypadek wrzucono wiosła do łodzi.
Fale biją o pokład, serce w klatce piersiowej.
Kapitan młoda beczka podpierała drzwi.
W kabinie zapach soli, mokrego prochu.
Więcej siana i morskiego powietrza.
Siedzi żona przy łóżku, chora córka:
Dreszcze związane ciało nie jest pierwszą noc.
Na stole są resztki chleba i kawałki waty.
Słabo tli się Knot zgaszonej lampy.
Rozpryski wody słonej lecą przez szczeliny.
Twarze marynarzy na widok wroga bledną.
Jaki piękny był Zachód Słońca w ten ciepły wieczór,
Kiedy dzieci wpuszczane do wody w porcie świec
A młody marynarz pisał w notatniku szybko
Jak można zmienić przeznaczenie strzału armatniego.
Moje myśli są niewypowiedziane
Nieumyślnie lecą po falach.
Z góry razem utoniemy w sobie
/ Align = "left" / …
Z każdą sekundą bliżej statek jest ogromny.
W pełnym biegu pędzi, przecinając fale.
Wiatr spadł na nas.
Wszystko w oczekiwaniu Zamarło - skończyło się zamieszanie.
Zgasili latarnie i w półmroku zachodu Słońca
Kapitan ukrywał nasze życia gdzieś.
Nie widzieliśmy strachu, lecialiśmy ślepo.
W tym momencie patrzyli na siebie w milczeniu.
Niech rozpocznie się koniec rozrzuconych kul.
/ Align = "left" /
Rozpryski piany na Czerwono zmieją krew.
/ Align = "left" /
Tutaj ciemność otworzyła się jak czarne zasłony.
Widoczny jest maszt okrętu, nadęty żagiel nowy.
Ciągle się na nas rusza. O mój Boże.,
Nie widać na nim ani duszy, jest zupełnie pusta.
Moje myśli są niewypowiedziane
Nieumyślnie lecą po falach.
Z góry razem utoniemy w sobie
/ Align = "left" / …
Diabelstwo.W prawym boku uderzając z hukiem
Liny pękły jak przetarte żyłki.
Słychać wybuchy. Ludzie wypadli za burtę.
Patrzyli w górę i czekali, co będzie dalej.
Minęła niecała godzina: jesteśmy na pokładzie sprawcy.
Nie ma nikogo żywego. Wszystko jest bezosobowe.
Zrobiło się cicho. Minuty biegły żmudnie.
W końcu puste nie jest koryto, ale ogromny statek.
Wszyscy szukali po cichu dziennika pokładowego w nocy,
Światła zapędzają ciemność, że nie chce odejść.
Leżał na stole w kabinie kapitana.
Nasz kapitan przeglądał go, jakby był ostrożny.
I ze zdumieniem czytałem jeszcze świeże wiersze:
Te rafy rozbiją nas na strzępy.
Na statku panika, łodzie lecą na wodę.
My opuszczamy statek,a wy nie?
Moje myśli są niewypowiedziane
Nieumyślnie lecą po falach.
Z góry razem utoniemy w sobie
/ Align = "left" / …