F.P.G. — Утренняя tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Утренняя", wykonawca: F.P.G..

Tekst piosenki

Когда асфальт, остывший после ночи, лижет свет
Еще не полностью успевшего продрать глаза светила,
Кто-то делает зарядку, кто-то делает *инет,
Кто-то с бадуна стучит себе о зубы батлом с пивом.
Кто-то нюхает «момент», кто-то идет сдавать бутылки,
Кто-то «психобилли» ставит, чтоб свести с ума соседей;
Я же — мило улыбаюсь, понимая, как всех бесит
Видеть мои идиотские довольные ухмылки.
По улице шатаясь, извиваюсь меж толпой;
Я давно не удивляюсь, слыша за спиной: Больной!
Ненормальный, Неформальный, Невоспитанный, Немодный
На*уй никому не нужный, и по этому свободный!
Я давно забил на то, что меня не понимают.
Да, я *уй ложил на все, из штанов не вынимая.
В том что я — такой как есть, нет смысла извиняться!
То, что не такой, как все — лишний повод улыбаться!
Я вижу тех, кого я знал — их жизнь стала иной.
Лишь я один, как идиот, веду войну с самим собой —
И в этой битве очень часто побеждаю,
Но тот же я, в начале дня, встав над собой о*уеваю:
Достатков — нет, но это наживное.
Зато есть недостатки — недостатков до*уя —
И это навсегда, но самое смешное:
То, что самый *уевый недостаток, из них — это я!
Когда асфальт, залитый днем, обнимет *люха-ночь
Вся в блестках звезд, и будет охлаждать его собой —
Кто-то будет спать бухой, а кто-то будет злой, как пес;
А кто-то похотливо будет лапать чью-то дочь…
А я — орать, здесь каждому — свое:
Кому-то гнить, кому цвести, кому-то в небеса взметнуться;
Кому-то жить — не поле перейти.
Кому-то жить — лишь повод улыбнуться.

Tłumaczenie tekstu piosenki

Kiedy asfalt schładza się po nocy, liże światło
Jeszcze nie w pełni zdążył przedrzeć Oczy luminarza,
Ktoś robi Ładowanie, ktoś robi * Internet,
Ktoś z baduna puka sobie o zęby walką z piwem.
Ktoś wącha "moment", ktoś idzie oddać butelki,
Ktoś" Psychobilly " stawia, aby doprowadzić sąsiadów do szaleństwa;
Uśmiecham się słodko, zdając sobie sprawę, jak wszyscy są wściekli
Widzieć mój głupi, zadowolony uśmiech.
Na ulicy chwieje się, wije się między tłumem;
Nie byłem zaskoczony przez długi czas, słysząc za plecami: chory!
Nienormalny, Nieformalny, Nieuczciwy, Niemodny
Na * Uy nikt nie chce,i to za darmo!
Już dawno przestałem myśleć, że mnie nie rozumieją.
Tak, położyłem się na wszystkim, nie zdejmując spodni.
To, że jestem taki, to nie ma sensu przepraszać!
To, co nie jest takie jak wszyscy, to dodatkowy powód do uśmiechu!
Widzę tych, których znałem — ich życie zmieniło się.
Tylko ja, jako idiota, prowadzę wojnę z samym sobą. —
I w tej bitwie bardzo często wygrywam,
Ale ten sam ja, na początku dnia, stoję nad sobą o * uewayu:
Nie ma pieniędzy, ale to zysk.
Ale są wady-wady do * Uya —
I to na zawsze, ale najśmieszniejsze:
Co jest najbardziej * * * * * * * wadą, z nich — to ja!
Kiedy asfalt zalany w ciągu dnia obejmie * Luha-noc
Wszystko w blasku gwiazd, i będzie go ochłodzić —
Ktoś będzie spał pijany, a ktoś będzie zły jak pies;
A ktoś pożądliwie obmacuje czyjąś córkę…
A ja krzyczę, tu każdy ma swoje.:
Ktoś zgnije, kto zakwitnie, ktoś wzniesie się w niebo;
Ktoś żyje, to nie pole do przejścia.
Ktoś żyje, to tylko powód do uśmiechu.