Felipe Peláez — Al Final Del Sendero tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Al Final Del Sendero", wykonawca: Felipe Peláez.

Tekst piosenki

Yo sentí en el final del sendero
El llanto infinito de una mujer
Que empuñaba un poema en sus manos
Escrito por alguien que un día conoció
Era aquel habitante del mundo
Del alma sensible que quiso tener
El amor que le fue un imposible
Y al ver su destino su vida acabó
Nadie sabe quien tuvo la culpa
Ella nunca le pudo entregar
Lo que estaba pidiendo
Un poquito de cariño así fuera un instante
Y aunque quiso nunca le obedeció el corazón
Y hoy cantan
Versos solitarios que nacen de un hombre
Que se fue volando
Con alas hechas de ilusiones
Que no realizó
Donde está
En el cielo tal vez
Un amor
Señalo su final (Bis)
Yo encontró en el final del sendero
Los sueños caídos de aquel corazón
Que en su afán de encontrar ilusiones
Sufrió mil engaños tratando de amar
Y ahora ella recuerda a aquel hombre
Que puso en sus manos aquella canción
Y quisiera entregarle su alma
Pero ya es muy tarde
La cruz fue el final
Yo no sé si es valiente o cobarde
La fatal decisión de borrar con su sangre
Las penas que llegaron
Por mirar a alguien inalcanzable
Que no sabe que le ofrecen la felicidad
Y hoy cuentan que tenia en sus manos
La foto sagrada de aquella muchacha
Y un verso y a unos ojos negros que nunca cantó
Donde está
En el cielo tal vez
Un amor
Señalo su final (Bis)
Y hoy cuentan que tenia en sus manos
La foto sagrada de aquella muchacha
Y un verso a unos ojos negros que nunca cantó

Tłumaczenie tekstu piosenki

Czułem się na końcu szlaku,
Niekończący się płacz kobiety
Który trzymał wiersz.
Napisane przez kogoś, kogo kiedyś spotkał.
Był mieszkańcem świata.
Od wrażliwej duszy, którą chciał mieć.
Miłość, która była dla niego niemożliwa.
A kiedy zobaczył swój los, jego życie się skończyło.
Nikt nie wie, kto jest winny.
Nie mogła go wydać.
To, o co prosiłem.,
Trochę miłości, więc na chwilę
I choć chciał, serce go nie słuchało.
A dziś śpiewają
Samotne wiersze zrodzone z człowieka
Który odleciał.
Ze skrzydłami wykonanymi z iluzji,
Który nie spełnił
Gdzie on jest?
Na niebie, może,
Lubow
Wskazuję na jego koniec (bis)
Znalazłem na końcu szlaku,
Upadłe marzenia tego serca
Co w jego dążeniu do znalezienia iluzji
Cierpiał na tysiąc oszustw, próbując kochać.
A teraz pamięta tego człowieka.
Który włożył w swoje ręce tę piosenkę,
I chciałbym oddać mu moją duszę.
Ale jest już za późno.
Krzyż był końcem
Nie wiem, czy jest odważny czy tchórzliwy.
Fatalna decyzja o wymazaniu krwi
Smutki, które przyszły
Za patrzenie na kogoś nieosiągalnego.
Kto nie wie, że oferują mu szczęście
A dziś mówią, że miał w ręku.
Święte zdjęcie tej dziewczyny
Zarówno werset, jak i czarne oczy, których nigdy nie śpiewał.
Gdzie on jest?
Na niebie, może,
Lubow
Wskazuję na jego koniec (bis)
A dziś mówią, że miał w ręku.
Święte zdjęcie tej dziewczyny
I werset w czarnych oczach, których nigdy nie śpiewał.