Fiaba — I cento stivali tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "I cento stivali", wykonawca: Fiaba.

Tekst piosenki

Mastro Giovanni lavorava gli stivali e la sua adorata moglie lo aiutava e al
villaggio la fama del vecchio cresceva ancora
La bottega di ferri ed arte messi da parte era piena, lavoro ce n’era e — la
nera miseria è lontana — la casa ora è in festa ma il riposo dov'è?!
E dalla porta (Ma cosa importa, un altro uomo) entrava quest’uomo imponente,
fra tanta gente che si affacciava, che domandava: «stivali?» era l’unico che
gli disse fiero del suo danaro — tre sacchi d’oro per gli stivali,
il tuo lavoro ti pagherò ma se domani al mattino non sono già fatti tu bada,
io prendo questa spade e…-
Al mattino il signore ritorna e gli cerca le scarpe e ne ordina altre:
— se non sai sono il capo delle guardie del re, cento paia ai soldati o la
scure per te! -
Dieci giorni di tempo ed il vecchio cuciva — quattro paia non bastano… — lui
non c’arriva
Ma il destino è bizzarro e bizzarri gli dei e il mattino seguente lui ne trova
altre sei
E una sera lui sentiva dei rumori e dalla porta socchiusa si mise a spiare,
con sorpresa vedeva qualcosa che non capiva
Egli vide «gli omini piccini che sembra che un palmo è già assai»
e li vide cucire e inchiodare — lo stanno facendo per me, guarda moglie cos'è!
Non far rumore, già sono ore che a lavorare si son prodigati pazienti e sono
tutti senza indumenti, con questo gelo si danno da fare, perché? -
Il ciabattino ne ebbe pena, con la consorte cucì i vestiti, scarpe e cappucci e
sopra il tavolo li lasciò e la sera gli omini, tornando, contenti e stupiti,
trovarono i vestiti e…
Al mattino il signore ritorna e gli cerca le scarpe che ha messo da parte — Tu
ricordi? Sono il capo delle guardie del re. Questi sacchi di oro sono tutti per
te —
E gli omini felici che vanno a danzare sotto il cespo di more, che vanno a
gustare, sotto il cespo di more, che natura le crebbe dal sapore di dolce
giulebbe

Tłumaczenie tekstu piosenki

Mistrz Giovanni pracował w butach, a jego urocza żona pomagała mu i
Wioska sława starca wciąż rosła
Warsztat żelazka i sztuki odłożony na bok był pełny, praca była i -
Czarne ubóstwo jest daleko-dom jest teraz na wakacjach, a gdzie reszta?!
I z drzwi (ale co za różnica, druga osoba) wszedł ten imponujący człowiek,
wśród wielu ludzi, którzy na niego patrzyli, pytano: "buty?"on był jedynym, który
z dumą powiedział mu o swoim srebrze-trzech workach złota na buty,
zapłacę za Twoją pracę, ale jeśli nie są jeszcze zrobione jutro rano, jesteś Buda.,
wezmę ten miecz i…-
Rano Pan wraca, szuka mu butów i zamawia więcej:
- jeśli nie wiesz, jestem szefem Gwardii Królewskiej, stu par żołnierzy lub
- a Ty? -
Dziesięć dni czasu i stary Sheel-cztery pary nie wystarczą... on
Nie.
Ale los jest kapryśny i kapryśny bogów, a następnego ranka znajdzie
jeszcze sześć.
Pewnego wieczoru usłyszał jakiś hałas, a z uchylonych drzwi zaczął podglądać,
ze zdziwieniem zobaczyła coś, czego nie rozumiała
Zobaczył " małych ludzi, którzy wydają się, że dłoń jest już bardzo»
i widział, jak szyją i przybijają-robią to dla mnie, patrz, żona, co to jest!
Nie hałasuj, od kilku godzin, że w pracy byłeś świetnymi pacjentami, a oni
wszyscy bez ubrań, sami sobie radzą z tym mrozem, dlaczego? -
Szewc żałował tego, z żoną uszył ubrania, buty i czapki i
nad stołem zostawił je i wieczorem ludzie, wracając, zadowoleni i zdumieni,
znaleziono ubrania i…
Rano Pan wraca i szuka mu butów , które odłożył-ty
pamiętasz? Jestem szefem Gwardii Królewskiej. Te złote torby są dla
ci —
I szczęśliwych ludzi, którzy tańczą do hałasu jeżyny, które idą do
smak, pod kawałkiem jeżyny, że natura wyrosła ze słodkiego smaku
sok