Franz Josef Degenhardt — Kommt an den Tisch unter Pflaumenbäumen tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Kommt an den Tisch unter Pflaumenbäumen", wykonawca: Franz Josef Degenhardt.

Tekst piosenki

Kommt an den Tisch unter Pflaumenbäumen
der Hammel ist gar überm Lauch
Paprika soll uns im Halse brennen
der reife Kartoffelschnaps auch
Lachen wollen wir wieder wie damals
bis morgens der Nachtvogel schreit
Wieder gute Geschichten erzählen
von damals und von dieser Zeit
denn unsere Sache, unsere Sache, die steht nicht schlecht
Sicher, wir sind ganz schön mitgenommen
die Stimmen sind heiser vom schreien
Töne gibts da manchmal im Lachen
da muss man schon vorsichtig sein
Misstrauisch sind wir beim Spass geworden
nein machen wir uns da nichts vor
Schmaler Verdacht in den Augenwinkeln,
die Hand am geschlitzten Ohr
Doch unsere Sache, unsere Sache, die steht nicht schlecht
Erzählt von euren Fahrten, Genossen
von Chile und wie man da singt
Hanoi, von den Großen unbesiegt
und wie man die Ernte einbringt
Vom Vollmond über Havanna der Schönen
im Schutz von Raketen aus Stahl
vom Donetz erzählt, von georgischen Festen
erzählt bei unserem Mahl
denn unsere Sache, unsere Sache, die steht nicht schlecht
Sicher sind auch unsere Schwierigkeiten
das einfache ist ziemlich schwer
Vorsicht ist in unsere Träume geschlichen
die Maultrommel spielen wir nicht mehr
erzählt aber von den Streiks und Aktionen
von den Festen und von unserem Spass
und wie allmählig die Steine tanzten
die Mauern aus Dummheit und Hass
und unsere Sache, unsere Sache, die steht nicht schlecht
Also kommt an den Tisch unter Pflaumenbäumen
der Hammel ist gar überm Lauch
Paprika soll uns im Halse brennen
der reife Kartoffelschnaps auch
Harmonika spielen wir und Trompeten
elektrischen Bass und Schalmei
und werden noch unter den Bäumen liegen
wenn morgens der Nachtvogel schreit
denn unsere Sache, unsere Sache, die steht nicht schlecht
denn unsere Sache, unsere Sache, die steht nicht schlecht

Tłumaczenie tekstu piosenki

Pasuje do stołu pod śliwkami
Baran jest nawet wyższy niż pora
Pieprz niech płonie w naszym gardle
Dojrzałe sznapsy ziemniaczanezobacz też
Śmiać się znowu, jak wtedy
do rana nocny ptak krzyczy
Opowiadanie dobrych historii ponownie
od tego czasu i od tego czasu
ponieważ nasza sprawa, nasza sprawa, która nie jest zła
Oczywiście wzięliśmy ze sobą bardzo dobrze
głosy ochrypłe od krzyku
Dźwięki czasami pojawiają się w śmiechu
tam już trzeba być ostrożnym
Podejrzliwi staliśmy się podczas zabawy
Nie, Nie obwiniamy się za to
Wąskie podejrzenie w kącikach oczu,
ręka w szczelinowym uchu
Ale nasza sprawa, nasza sprawa, która jest całkiem dobra
Opowiedz nam o swoich podróżach, towarzysze
z Chile i jak tam śpiewać
Hanoi, niezwyciężony przez wielkich
i jak przynieść plony
Od pełni księżyca nad Hawaną piękną
w obronie pocisków ze stali
opowiada o dońcu, o gruzińskich świętach
opowiada na naszym posiłku
ponieważ nasza sprawa, nasza sprawa, która nie jest zła
Oczywiście i nasze trudności
proste jest dość trudne
Ostrożność wkradła się do naszych snów
nie gramy już na perkusji.
ale mówi o strajkach i działaniach
z wakacji i naszej zabawy
i jak stopniowo tańczyły kamienie
ściany głupoty i nienawiści
i nasza sprawa, nasza sprawa, która nie jest zła
Więc usiądź przy stole pod śliwkami
Baran jest nawet wyższy niż pora
Pieprz niech płonie w naszym gardle
Dojrzałe sznapsy ziemniaczanezobacz też
Harmonijka gramy i trąbka
Electric bass pankey
i będą nadal leżeć pod drzewami
kiedy rano krzyczy nocny ptak
ponieważ nasza sprawa, nasza sprawa, która nie jest zła
ponieważ nasza sprawa, nasza sprawa, która nie jest zła