George London — Tannhäuser, Act II: Blick ich umher in diesem edlen Kreise tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Tannhäuser, Act II: Blick ich umher in diesem edlen Kreise", wykonawca: George London.

Tekst piosenki

Wolfram
Blick ich umher in diesem edlen Kreise
Welch hoher Anblick macht mein Herz erglühn!
So viel der Helden, tapfer, deutsch und weise
Ein stolzer Eichwald, herrlich, frisch und grün
Und hold und tugendsam erblick ich Frauen
Lieblicher Blüten düftereichsten Kranz
Es wird der Blick wohl trunken mir vom Schauen
Mein Lied verstummt vor solcher Anmut Glanz
Da blick ich auf zu einem nur der Sterne
Der an dem Himmel, der mich blendet, steht:
Es sammelt sich mein Geist aus jeder Ferne
Andächtig sinkt die Seele im Gebet
Und sieh! Mir zeiget sich ein Wunderbronnen
In den mein Geist voll hohen Staunens blickt:
Aus ihm er schöpfet gnadenreiche Wonnen
Durch die mein Herz er namenlos erquickt
Und nimmer möcht ich diesen Bronnen trüben
Berühren nicht den Quell mit frevlem Mut:
In Anbetung möcht' ich mich opfernd üben
Vergiessen froh mein letztes Herzensblut
Ihr Edlen möcht' in diesen Worten lesen
Wie ich erkenn der Liebe reinstes Wesen!
Ritter, Edelfrauen
So ist’s! So ist’s! Gepriesen sei dein Lied!
(Tannhäuser, wie aus einem Traum erwachend, sein ganzes Gebahren bezeught,
dass er von unheimlichen Gewalten erfasst ist)
Tannhäuser
0 Wolfram, der du also sangest
Du hast die Liebe arg entstellt!
Wenn du in solchem Schmachten bangest
Versiegte wahrlich wohl die Welt
Zu Gottes Preis in hoch erhabne Fernen
Blickt auf zum Himmel, blickt auf zu seinen Sternen!
Anbetung solchen Wundern zollt
Da ihr sie nicht begreifen sollt!
Doch was sich der Berührung beuget
Euch Herz und Sinnen nahe liegt
Was sich aus gleichem Stoff erzeuget
In weicher Formung an euch schmiegt
Ich nah' ihm kühn, dem Quell der Wonnen
In die kein Zagen je sich mischt
Denn unversiegbar ist der Bronnen
Wie mein Verlangen nie erlischt!
So, dass mein Sehnen ewig brenne
Lab an dem Quell ich ewig mich!
Und wisse, Wolfram, so erkenne
Der Liebe wahrstes Wesen ich!
(Allgemeine Bestürzung)
Biterolf
Heraus zum Kampfe mit uns allen!
Wer bliebe ruhig, hört er dich?
Wird deinem Hochmut es gefallen
So höre, Lästrer, nun auch mich!
Wenn mich begeistert hohe Liebe
Stählt sie die Waffen mir mit Mut;
Dass ewig ungeschmäht sie bliebe
Vergöss' ich stolz mein letztes Blut
Für Frauenehr' und hohe Tugend
Als Ritter kämpf ich mit dem Schwert;
Doch, was Genuss beut deiner Jugend
Ist wohlfeil, keines Streiches wert
Ritter, Edelfrauen
Heil, Biterolf!
Ritter
Hier unser Schwert! Hier unser Schwert!
Tannhäuser
Ha, tör'ger Prahler Biterolf!
Singst du von Liebe, grimmer Wolf!
Gewisslich hast du nicht gemeint
Was mir geniessenswert erscheint
Was hast du, Armster, wohl genossen?
Dein Leben war nicht liebereich
Und was von Freuden dir entsprossen
Das galt wohl wahrlich keinen Streich!
Ritter
Lasst ihn nicht enden! Wehret seiner Kühnheit!
Landgraf
Zurück das Schwert! lhr, Sänger, haltet Frieden!
(Wolfram erhebt sich. Tiefe Stille verbreitet sich)
Wolfram
0 Himmel, lass dich jetzt erflehe’n!
Gib meinem Lied der Weihe Preis!
Gebannt lass mich die Sünde sehen
Aus diesem edlen, reinen Kreis!
Dir, hohe Liebe töne
Begeistert mein Gesang
Die mir in Engelsschöne
Tief in die Seele drang!
Du nahst als Gottgesandte
Ich folg aus holder Fern'--
So führst du in die Lande
Wo ewig strahlt dein Stern
Tannhäuser
Dir, Göttin der Liebe, soll mein Lied ertönen!
Gesungen laut sei jetzt dein Preis von mir!
Dein süsser Reiz ist Quelle alles Schönen
Und jedes holde Wunder stammt von dir!
Wer dich mit Glut in seine Arme geschlossen
Was Liebe ist, kennt der, nur der allein
Armsel’ge, die ihr Liebe nie genossen
Zieht hin, zieht in den Berg der Venus ein!
Ritter, Edelfrauen
Ha, der Verruchte! Fliehet ihn!
Hört es! Er war im Venusberg!
(Die Edelfrauen ziehen sich mit Entsetzen zurück, Elisabeth bleibt allein)
Edelfrauen
Hinweg! Hinweg! Aus seiner Näh'!
Wolfram
Ihr habt’s gehört!
Ensemble
Landgraf, SÄNGER, Ritter
Ihr habt’s gehört! Sein frevler Mund
Tat das Verbrechen schrecklich kund
Sein Mund tat es kund
Er hat der Hölle Lust geteilt
Im Venusberg hat er geweilt!
Entsetzlich! Scheusslich! Fluchenswert!
In seinem Blute netzt das Schwert!
Zum Höllenpfuhl zurückgesandt
Sei er gefehmt, sei er gebannt!
(Man bedroht Tannhäuser mit gezogenen Schwertern)
Elisabeth
Haltet ein!

Tłumaczenie tekstu piosenki

Wolfram
Rozglądam się w tym szlachetnym kręgu
Co za wysoki widok sprawia, że moje serce świeci!
Tak wielu bohaterów, odważnych, niemieckich i mądrych
Dumny Eichwald, wspaniały, świeży i zielony
I hold i Cnota widzę kobiety
Piękne kwiaty pachnące wieniec
To będzie wygląd, prawdopodobnie pijany mnie od spojrzenia
Moja piosenka zamilkła z takiej łaski blasku
Tam patrzę na jedną tylko z gwiazd
Ten, który jest w niebie, oślepiając mnie, stoi:
Zbiera mojego ducha z każdego odległego miejsca.
Czcigodnie dusza w modlitwie
Zobacz Też Wydaje mi się, że cud to Bronna
W który mój umysł, pełen wysokiego zdumienia, patrzy:
Z niego tworzy łaski radości
Przez które Moje serce jest bezimienny
I nigdy nie chcę przyćmić tego brązu
Nie dotykaj źródła z bezbożną odwagą:
W uwielbieniu chcę ćwiczyć się ofiarnie
Radośnie zapomnieć o mojej ostatniej krwi serca
Wy, szlachetni, chcecie przeczytać w tych słowach
Jak poznałem miłość najczystszej istoty!
Rycerze, Szlachetne Kobiety
Oto jak to jest! Oto jak to jest! Chwała Twojej pieśni!
(Tanheiser, jakby obudził się ze snu, zeznawał wszystkim swoim,
że został schwytany przez złowrogie siły)
Tanheiser
0 Wolfram, który tak śpiewasz
Okaleczyłeś miłość!
Kiedy jesteś w takim stanie.
Zaprawdę, świat się wyczerpał
Do Bożej ceny do wzniosłych odległych
Patrzcie na niebo, patrzcie na jego Gwiazdy!
Kult takich cudów składa hołd
Ponieważ nie musisz ich rozumieć!
Ale to, co pochyla się w kierunku dotyku
Jesteś blisko serca i uczuć
To, co powstaje z tej samej tkaniny
W miękkiej formie dociska do ciebie
Odważnie zbliżam się do niego, źródła radości
W którym nikt nigdy się nie miesza
Dla Unversiegbar na wirusy to
Jak moje pragnienie nigdy nie zgaśnie!
Tak, że moje ścięgna zawsze płoną
Laboratorium na źródle jestem zawsze sam!
I wiedz, Wolfram, wiedz
Drogi prawdziwy ja!
(Ogólne Rozczarowanie)
Biterolf
Wyjdźcie walczyć z nami wszystkimi!
Kto jest spokojny, czy on cię słyszy?
Czy podoba Ci się Twoja arogancja
Posłuchaj mnie, łajdaku!
Kiedy obchodzi mnie wysoka miłość
Ukradnij mi broń z odwagą;
Że zawsze była nieokrzesana.
Jestem dumny z mojej ostatniej krwi
Dla kobiet i wysokiej cnoty
Jako Rycerz walczę mieczem;
Niemniej jednak, co za przyjemność beut twojej młodości
Dobra, nie bądź śmieszny.
Rycerze, Szlachetne Kobiety
Zbawienie, Biterolf!
Rycerz
Oto nasz miecz! Oto nasz miecz!
Tanheiser
Ha, tör ' ger bękart Biterolf!
Śpiewaj o miłości, Wilku makijażu!
Oczywiście, że nie.
Co wydaje mi się przyjemne
- Co ci się podobało, biedactwo?
Twoje życie nie było drogie.
I co z radości dla Ciebie
To chyba nie był żart!
Rycerz
Nie pozwólcie mu się skończyć! Oprzyj się jego śmiałości!
Landgraf
Oddaj miecz! wy śpiewacy, zachowujcie spokój!
(Wolfram rośnie. Głęboka cisza rozprzestrzeniła się)
Wolfram
0 niebo, niech teraz prosisz!
Chwała mojej pieśni poświęcenia!
Zakazany pozwól mi zobaczyć grzech
Z tego szlachetnego, czystego kręgu!
Do ciebie, wysokie dźwięki miłości
Podekscytowany mój śpiew
Które mi w anielskim pięknie
Głęboko w duszy!
Zbliżasz się jako Wysłannik Allaha
/ Align = "left" / --
Więc prowadzisz do ziemi
Gdzie zawsze świeci twoja gwiazda
Tanheiser
Ty, bogini miłości, niech zabrzmi moja piosenka!
Śpiewane głośno niech będzie teraz twoja cena ode mnie!
Twoja słodka atrakcyjność jest źródłem wszystkiego, co piękne
I każdy cud Holda pochodzi od ciebie!
Kto uwięził cię z węglem w swoich ramionach
Czym jest miłość, wie tylko ten, kto jest sam
Armsel ' ge, towarzysze, twoja miłość nigdy nie
Ciągnijcie Wenus!
Rycerze, Szlachetne Kobiety
Chłopcze! Uciekajcie od niego!
Słyszycie? Był w górze Wenus!
(Szlachetne kobiety z przerażeniem wycofują się, Elżbieta zostaje sama)
Szlachcianka
Tędy! Tędy! Z jego szycia!
Wolfram
Słyszeliście!
Zespół
Landgraf, śpiewak, rycerz
Słyszeliście! Jego niegodziwe usta
Popełnił przestępstwo straszne
Jego usta to zrobiły
Podzielił piekielne pożądanie
Dostał się na górę Wenus!
Okropne! Obrzydliwe! Cholera!
W jego krwi jest miecz!
Wysłany do piekielnego puchu
Niech go szlag!
(Ktoś grozi Tangeiserowi wyciągniętymi mieczami)
Elżbieta
Przestańcie!