Георгий Виноградов — В лесу прифронтовом tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "В лесу прифронтовом", wykonawca: Георгий Виноградов.
Tekst piosenki
С берез неслышен, невесом
Слетает желтый лист.
Старинный вальс Осенний сон
Играет гармонист.
Вздыхают, жалуясь, басы,
И, словно в забытьи,
Сидят и слушают бойцы,
Товарищи мои.
Под этот вальс весенним днем
Ходили мы на круг,
Под этот вальс в краю родном
Любили мы подруг.
Под этот вальс ловили мы
Очей любимых свет.
Под этот вальс грустили мы,
Когда подруги нет.
И вот он снова прозвучал
В лесу прифронтовом,
И каждый слушал и молчал
О чем-то дорогом.
И каждый думал о своей,
Припомнив ту весну,
И каждый знал - дорога к ней
Ведет через войну.
Пусть свет и радость прежних встреч
Нам светит в трудный час.
А коль придется в землю лечь,
Так это только раз!
Но пусть и смерть в огне, в дыму
Бойца не устрашит,
И что положено кому,
Пусть каждый совершит.
Так что ж, друзья, коль наш черед,
Да будет сталь крепка!
Пусть наше сердце не замрет,
Не задрожит рука.
Настал черед, пришла пора,
Идем, друзья, вперед!
За все, чем жили мы вчера,
За все, что завтра ждет!
С берез неслышен, невесом
Слетает желтый лист.
Старинный вальс Осенний сон
Играет гармонист.
Вздыхают, жалуясь, басы,
И, словно в забытьи,
Сидят и слушают бойцы,
Товарищи мои.
Tłumaczenie tekstu piosenki
Z brzozy niesłyszalny, nieważkości
Żółty liść leci.
Stary Walc Jesienny sen
Gra na harmonijce.
Westchnienie, narzekanie, bas,
I jak w zapomnieniu,
Siedzą i słuchają wojowników,
Towarzysze.
Pod tym walcem wiosennego dnia
Poszliśmy w kółko,
Pod tym walcem w ojczystym kraju
Kochaliśmy przyjaciół.
/ Align = "left" /
Oczy ukochanego światła.
/ Align = "left" / ,
Kiedy nie ma przyjaciółki.
I znowu to zabrzmiało.
W lesie przyfrontowym,
I wszyscy słuchali i milczeli
O czymś drogim.
I każdy myślał o swoim,
Pamiętając tę wiosnę,
I każdy wiedział-droga do niej
Prowadzi wojnę.
Niech światło i radość dawnych spotkań
Czeka nas ciężka godzina.
A jeśli będziesz musiał położyć się w ziemi,
Więc to tylko jeden raz!
Ale niech śmierć w ogniu, w dymie
Myśliwiec nie straszy,
I co należy do kogo,
Niech każdy popełni.
Cóż, przyjaciele, jeśli nasza kolej,
Niech stal będzie mocna!
Niech nasze serce nie spocznie,
Ręka nie drży.
Nadszedł czas.,
Chodźcie, przyjaciele!
Za wszystko, co przeżyliśmy wczoraj.,
Za wszystko, co jutro czeka!
Z brzozy niesłyszalny, nieważkości
Żółty liść leci.
Stary Walc Jesienny sen
Gra na harmonijce.
Westchnienie, narzekanie, bas,
I jak w zapomnieniu,
Siedzą i słuchają wojowników,
Towarzysze.