Goran Kuzminac — Io mario e le rane tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Io mario e le rane", wykonawca: Goran Kuzminac.

Tekst piosenki

E saranno quindici anni
Anzi quasi diciassette
Che suo padre disse:
«esco a comperare le sigarette»
Ma nessuno l’ha più visto
E la mamma poveretta
Incollata alla finestra
Ogni notte lei lo aspetta.
Mezzogiorno con le rane
Per giocare dentro al fosso
Il companatico nel pane
Grandi orecchie e ciuffo rosso
Lui non ci vedeva bene
Non portava mai gli occhiali
Mi parlava di ragazze sempre
brutte e un po' banali
Sua sorella poco seno
In mille guai s’innamorò
Uno scherzo in mezzo al fieno
Se alla prima ci restò
Non sapendo cosa fare
Si rivolse a padre Pio
Per la colpa da espiare
Mentre Mario era già zio
Mezzogiorno con le rane
Per giocare dentro al fosso
Il companatico nel pane
Grandi orecchie e ciuffo rosso
Lui non ci vedeva bene
Sempre il naso controvento
Ma era il mio migliore amico
l’ho difeso contro cento
Poi ricordo il nodo in gola
Col biglietto alla stazione
La mia idea era una sola
Di sfondare nella canzone
La corriera partì in fretta
Salutai dal finestrino
Quella vita troppo stretta
Mi ubriacava come il vino
Non ci siamo più rivisti
Poche frasi dagli amici
Mesi allegri e giorni tristi
Compleanni un po' infelici
Ma ritorno quando posso
Nella testa ho cose strane
E ti aspetto dentro il fosso
Per giocare con le rane

Tłumaczenie tekstu piosenki

I będzie piętnaście lat
Rzeczywiście, prawie siedemnaście
Co powiedział jego ojciec:
"wychodzę po papierosy»
Ale nikt inny go nie widział.
I biedna mama.
Przyklejone do okna
Każdej nocy czeka na niego.
Południe z żabami
Zagraj w rowie
Towarzysz w chlebie
Duże uszy i czerwona wiązka
Nie widział nas dobrze.
Nigdy nie nosił okularów
Zawsze mówił mi o dziewczynach.
brzydkie i trochę banalne
Jej drobna siostra piersi
W przerażeniu zakochał się
Żart w sianie
Jeśli na pierwszym pozostał
Nie wiedząc, co robić
Zwrócił się do Ojca Piusa
Za Zadośćuczynienie
Mario był już wujkiem.
Południe z żabami
Zagraj w rowie
Towarzysz w chlebie
Duże uszy i czerwona wiązka
Nie widział nas dobrze.
Zawsze nos
Ale był moim najlepszym przyjacielem.
broniłem go przed stu.
Wtedy pamiętam węzeł w gardle
Bilet kolejowy
Mój pomysł był jeden
Przebić się w piosence
Firma kurierska pośpiesznie odjechała
Machnąłem ręką przez okno.
Ta zbyt wąska talia
Upijał się jak wino.
Już się nie widzieliśmy.
Kilka zwrotów od znajomych
Zabawne miesiące i smutne dni
Kilka nieszczęśliwych urodzin
Ale wrócę, kiedy będę mógł.
Mam dziwne rzeczy w głowie.
I będę czekał na Ciebie w rowie
Grać z żabami