Goran Kuzminac — La strada tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "La strada", wykonawca: Goran Kuzminac.

Tekst piosenki

Un tempo ci passavano i carri rumorosi
Se carichi di legna tornavano dai monti
Invece alla domenica salivano gli sposi
I buoi nella discesa sembravano bisonti
E i vecchi col bastone volevano guardare
Sul ciglio della strada curiosi a mormorare
Di colpo scese il buio ed arrivo' la guerra
Partiva la colonna con gli autisti addormentati
Le scarpe ci lasciarono le impronte sulla terra
Si videro avanzare le jeep degli alleati
La gente venne fuori era tutto un alveare
Ma al posto del miele c’era il vino per brindare
Le prime biciclette, le gomme erano vuote
Pero' si andava forte, lo dicono i giornali
Tra buche e sassi a punta giravano le ruote
A Coppi sulla schiena spuntavano le ali
E accolto dagli applausi fu il primo ad arrivare
E intanto sulla strada tutti gli altri a pedalare
E il sindaco fu eletto e fecero l’appalto
Ci misero i lampioni che il traffico aumentava
Sui lati delle siepi la coprirono d’asfalto
L’inverno era vicino e in corriera si viaggiava
Tornavo dalla scuola e non sapevo cosa fare
Perché' su quella strada era impossibile giocare
Sulla strada sono nato, la conosco bene
E la musica che porto in valigia le canzoni dentro al cuore
Sulla strada non sei mai solo a qualche porta puoi bussare
E quante volte son partito ma sempre per tornare

Tłumaczenie tekstu piosenki

Kiedyś mijały nas hałaśliwe wozy
Jeśli załadowani drewnem wracali z gór
Zamiast tego w niedzielę wstali nowożeńcy
Woły na zjeździe wyglądały jak żubry
I starcy z kijem chcieli zobaczyć
Na poboczu drogi ciekawy szemrać
Nagle zapadła ciemność i przyszła wojna
Odchodziła kolumna ze śpiącymi szoferami
Buty pozostawiły ślady na ziemi
Z przodu widoczne były alianckie jeepy.
Ludzie wyszli wszystko to był UL
Ale zamiast miodu było wino do tostów
Pierwsze rowery, opony były puste
Ale był silny, gazety mówią o tym
Koła kręciły się między dziurami a szpiczastymi kamieniami
Na grzbiecie wystawały mu skrzydła.
I powitany aplauzem był pierwszym, który przyszedł
A w międzyczasie na drodze są wszystkie inne pedały
A burmistrz został wybrany, a oni podpisali kontrakt
Światło lamp ulicznych nasilało się.
Po bokach żywopłotu pokryto go asfaltem
Zima była blisko, a kurier jechał
Wracałem ze szkoły i nie wiedziałem, co robić
Ponieważ " na tej drodze nie można było grać
Po drodze urodziłem się, znam ją dobrze
I muzyka, którą noszę w walizce piosenki wewnątrz serca
Po drodze nigdy nie jesteś sam w jakieś drzwi można zapukać
I ile razy wyjeżdżałem, ale zawsze wracałem