Градусы — Заметает tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Заметает", wykonawca: Градусы.
Tekst piosenki
Устали и запутались,
Зачем мы ещё раз нашлись?
Устали, губы путались.
Согрелись, только не спаслись.
Срезали расстояния,
Одно на двоих желание.
Теперь уходим, уходим по одному,
А, знаешь, один я вряд ли смогу.
Как вода с крыш падали.
Но до чего мы довели
И крепкие десятками
На легкие осадками.
Заметает снегом без конца,
Самому пока не верится.
То замерзли, то опять вода,
И нет встреч без повода.
Заметает снегом без конца,
Самому пока не верится.
То замерзли, то опять вода,
И нет встреч без повода.
А, может, всё получится?
И время есть соскучиться.
По гладкой коже матовой,
Хоть рукава закатывай.
Струною краска черная
Твои глаза рисую я.
И, может, надо тебя мне не отпускать,
Два года уже умножил на пять.
Как вода с крыш падали.
Но до чего мы довели
И крепкие десятками
На легкие осадками.
Заметает снегом без конца,
Самому пока не верится.
То замерзли, то опять вода,
И нет встреч без повода.
Заметает снегом без конца,
Самому пока не верится.
То замерзли, то опять вода,
И нет встреч без повода.
Заметает снегом без конца,
Самому пока не верится.
То замерзли, то опять вода,
И нет встреч без повода.
Заметает снегом без конца,
Самому пока не верится.
То замерзли, то опять вода,
И нет встреч без повода.
Заметает снегом без конца,
Самому пока не верится.
То замерзли, то опять вода,
И нет встреч без повода.
Tłumaczenie tekstu piosenki
Zmęczony i zdezorientowany,
Dlaczego znowu się znaleźliśmy?
Zmęczone, zdezorientowane usta.
Rozgrzali się, ale nie uratowali.
Skrócone odległości,
Jedno życzenie dla dwojga.
Teraz wychodzimy, wychodzimy po kolei.,
Sam chyba nie dam rady.
Jak woda z dachów spadały.
Ale do czego doprowadziliśmy
I mocne dziesiątki
Na lekkie opady deszczu.
Zamiata śnieg bez końca,
Nie mogę w to uwierzyć.
Potem zamarzli, potem znowu woda,
I nie ma spotkań bez powodu.
Zamiata śnieg bez końca,
Nie mogę w to uwierzyć.
Potem zamarzli, potem znowu woda,
I nie ma spotkań bez powodu.
A może się uda?
Czas się nudzić.
Na gładkiej matowej skórze,
Przynajmniej podwiń rękawy.
Ciąg farby czarny
Ja rysuję twoje oczy.
I może powinienem cię nie puścić.,
Dwa lata już pomnożyłem przez pięć.
Jak woda z dachów spadały.
Ale do czego doprowadziliśmy
I mocne dziesiątki
Na lekkie opady deszczu.
Zamiata śnieg bez końca,
Nie mogę w to uwierzyć.
Potem zamarzli, potem znowu woda,
I nie ma spotkań bez powodu.
Zamiata śnieg bez końca,
Nie mogę w to uwierzyć.
Potem zamarzli, potem znowu woda,
I nie ma spotkań bez powodu.
Zamiata śnieg bez końca,
Nie mogę w to uwierzyć.
Potem zamarzli, potem znowu woda,
I nie ma spotkań bez powodu.
Zamiata śnieg bez końca,
Nie mogę w to uwierzyć.
Potem zamarzli, potem znowu woda,
I nie ma spotkań bez powodu.
Zamiata śnieg bez końca,
Nie mogę w to uwierzyć.
Potem zamarzli, potem znowu woda,
I nie ma spotkań bez powodu.