Григорий Заречный — Мальчишка tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Мальчишка", wykonawca: Григорий Заречный.
Tekst piosenki
И пройти осталось-то улочку всего,
Но остановился вдруг бобик ментовской
Два оперативника вышло из него
«Что так поздно вечером, документы где
Ну-ка в отделение, я кому сказал!»
Вот они — наручники, видно быть беде
И мальчишка вырвался, к дому побежал
ПРИПЕВ Бежал мальчишка от ментов
Как черт бежит от ладана
Он знал от старших пацанов
Чего ментам тем надобно
Откуда ж деньги могут быть в 15 лет
В кармане мелочь лишь одна
Да пачка сигарет
Но до дома своего он не добежал
По спине дубинкою и всего делов,
А когда сержант ему руки заломал
В первый раз «козлами» он обозвал ментов
Били его в бобике, чтобы он затих,
А потом нащупали пачку сигарет
Взяли по одной себе, закурили их
И в карман подкинули беленький пакет
МОДУЛЯЦИЯ+1
И бумагу капитан долго составлял
И вопросы хитрые задавал ему
Обещал, что выпустит, лишь бы подписал,
А мальчишка не хотел, не хотел в тюрьму
Били его мастерски, так чтоб без синяков
Как в родной милиции лишь умеют бить,
А под утро сдрейфили — как бы тут не сдох
И пришлось мальчишку им взять и отпустить
Сбежал мальчишка от ментов
Как черт бежит от ладана
И учит младших пацанов
Чего ментам тем надобно
И если бобик тормознет на темной улочке
Не попадайтесь пацаны ментам на удочки
Tłumaczenie tekstu piosenki
I przejść całą ulicę,
Ale nagle zatrzymał się Bobik mentovskaya
Dwóch agentów wyszło z niego
"Co jest tak późno w nocy, dokumenty gdzie
Wracaj na posterunek!»
Oto one-kajdanki, widać być kłopoty
I chłopiec uciekł, pobiegł do domu
Refren uciekł chłopiec od policjantów
Jak diabli uciekają od kadzidła
Wiedział od starszych chłopców.
Co gliniarze potrzebują
Skąd pieniądze mogą być w 15 lat
W kieszeni jest tylko jeden drobiazg
Tak paczka papierosów
Ale nie dotarł do swojego domu
Z tyłu pałką i całą sprawą,
A kiedy sierżant załamał mu ręce
Po raz pierwszy nazwał gliniarzy "kozami".
Biliśmy go w bobyk, żeby ucichł.,
A potem po omacku paczkę papierosów
Wzięliśmy jedną, zapaliliśmy je.
I wrzucił białą torbę do kieszeni
Modulacja+1
A papier kapitan długo komponował
I zadawał mu pytania.
Obiecał, że wypuści, tylko podpisał.,
A chłopak nie chciał, nie chciał iść do więzienia
Pobili go po mistrzowsku, tak aby bez siniaków
Jak w rodzimej policji tylko wiedzieć, jak pokonać,
A rano sdraifili-jakby nie umarł
I musiałem wziąć chłopca i pozwolić mu odejść
Chłopak uciekł przed glinami.
Jak diabli uciekają od kadzidła
I uczy młodszych chłopców
Co gliniarze potrzebują
A jeśli Bobik hamuje na ciemnej ulicy
Nie daj się złapać chłopcy policjanci na wędki