Hana Hegerova — Barová lavice tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Barová lavice", wykonawca: Hana Hegerova.

Tekst piosenki

Já bejvávala lavice
A co mám říkat — samej plyš
A neznala jsem štěnice
A neznala jsem, co je myš
Třpytila jsem se pozlátky
A věřila, že nevyblednou
A těšila se na zadky
Které si na mě jednou sednou
Čtyřicet let jsem sloužila
V šedivém baru, ve kterém
Se neustále snoubila
Absolutní tma se šerem
Ačkoli bylo docela maličko
Vidět v onom šeru
Já přece jenom viděla
A slyšela, no na mou věru
Já pamatuju básníka
Kterej si na mě denně sedal
A kterej místo u mlíka
U kontušovky štěstí hledal
Kdybych já, račte odpustit
Básníkem snad se mohla stát
Nedala bych si chvíli klid
A musela bych psát a psát
O hysterické blondýně
O muži s cizím dialektem
A o těch, kteří jedině
Si umí pestřit život sektem
Kdybych já byla básníkem
Sepsala bych svou minulost
A za posledním puntíkem
Bych jednou provždy řekla «dost»
A nikdy víc bych nesedala
V šedivém baru, ve kterém
Jak už jsem jednou předeslala
Se snoubila tma se šerem
Škoda, že jsem jen lavice
A nemám špetku nadání
Já kdybych měla ambice
Pustila bych se do psaní
Žila bych jako pták
Byla bych veselá
Teď jsem však, teď jsem však
Šedivá, omšelá
Teď jsem však, teď jsem však
Šedivá, omšelá
Nesmějte se mi prosím vás
To víte — moli, prach a čas

Tłumaczenie tekstu piosenki

Kiedyś byłem ławką.
I co mam powiedzieć-wszystko plusz
I nie znałem tych robaków.
I nie wiedziałem, co to jest mysz
/ Align = "left" /
I wierzyła, że nie znikną.
I nie mogła się doczekać swoich tyłków
Kto kiedyś usiądzie na mnie
Czterdzieści lat służyłem
W szarym barze, w którym
Ciągle wychodziła za mąż.
Absolutna ciemność z mrokiem
Chociaż to było całkiem sporo
Widzieć w ciemności
W końcu widziałem
I usłyszał, Panie mój!
Pamiętam jednego poetę.
Kto siedział na mnie każdego dnia
I w którym miejscu jest mleko
/ Align = "left" /
Jeśli to zrobię, proszę mi wybaczyć.
Może mogłaby zostać poetką.
Nigdy bym się nie zrelaksował.
I będę musiał pisać i pisać
O histerycznej blondynce
O osobie z obcym dialektem
I ci, którzy tylko
Może urozmaicić swoje życie kultem
Gdybym był poetą
Zapisałbym swoją przeszłość.
I za ostatnim punktem
Powiedziałbym raz na zawsze: "wystarczy»
I nigdy więcej nie usiądę.
W szarym barze, w którym
Jak już raz to ująłem.
Ciemność i ciemność ...
Szkoda, że jestem tylko ławką rezerwowych.
Nie mam talentu.
Gdybym miał ambicje
Zacząłbym pisać.
Będę żył jak ptak.
Byłbym szczęśliwy.
Teraz jestem, teraz jestem
Szary, oszołomiony
Teraz jestem, teraz jestem
Szary, oszołomiony
Proszę, nie śmiej się ze mnie.
Wiesz, ćmy, kurz i czas.