I.Witness — Непринятые звонки tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Непринятые звонки", wykonawca: I.Witness.
Tekst piosenki
Уходя, забей в землю свой памятный столб, чтобы было к чему возвращаться
До тех пор пока будешь звать это домом, его корни будут звать тебя назад.
Пускай не все дороги ведут на юго-восток, важней из них одна — которую пройти
так и не смог.
Мрачнее туч, чернее тысячи ночей, но живее всех живых и полон злости
На надежды что не сбылись и остались кучей едких грязных луж в пустыне ожиданий
Время как вода утекло сквозь пальцы, оставив только шрамы и сухой песок в порезах
И если ты привык хоронить лицо в своих пустых ладонях, посмотри что стало с ними
И пой.
О том куда не успел добраться
О тех возможностях, что упустил
О тех словах что пришлось разменять на молчание камня
Который теперь тихо тонет
В свою сонную серую гавань
Чтобы якорем встать там до конца.
Это не я! Это совсем не про нас
Пусть сломан внутри, пусть раздавлен снаружи
Все что нужно мне это знать
Что ты меня не подведешь и пойдешь за мною на любое даже самое грязное дно
Без надежды на возвращение
Есть вещи, которые лучше и не объяснять.
И слова, что лучше вообще проглотить
И бывают пороги, что не заставят тебя обернуться.
Тем, кто в восемнадцать лет уходил из дома оставляя записки на окна
Будет легче понять, ведь они все это прошли.
Мы все разбиваемся
И время уходит
И каменные столбы всего лишь только кресты у наших родных очагов
Остается желание слиться едино с тем родным, что мы сами от себя отодрали
И под мягкими листьями октябрей, в этих богом забытых местах стать землею
И ветром
И ветром
И ветром что в ярости рвет облака, и верхушки осин разлетаются в клочья
Будто хочет вернуть свою молодость, и заново въестся в те годы
Зубами ногтями навзрыд чтоб не отпускать то, что оторвется с корнями
Вбивая гвозди
В свои уши
Чтоб хотя бы теперь они смогли услышать голос твоего сердца
Останутся только слова
Останутся воспоминания
И непринятые звонки
Как история наших ошибок
Tłumaczenie tekstu piosenki
Wychodząc, wbić w ziemię jego pamiętny słup, że było coś do powrotu
Dopóki będziesz nazywał to domem, jego korzenie będą cię nazywać powrotem.
Niech nie wszystkie drogi prowadzą na południowy wschód, najważniejszy z nich jest jeden-który przechodzi
nie mogłem.
Mroczniejsze chmury, ciemniejsze niż tysiąc nocy, ale bardziej żywe niż wszystkie żywe i pełne gniewu
Na nadzieje, że się nie spełniły i pozostał kilka żrących błotnistych kałuż na pustyni oczekiwań
Czas, w którym woda przepłynęła przez palce, pozostawiając tylko blizny i suchy piasek w cięciach
A jeśli jesteś przyzwyczajony do zakopywania twarzy w swoich pustych dłoniach, zobacz, co się z nimi stało
I śpiewaj.
O tym, gdzie nie udało się dotrzeć
O możliwościach, które przeoczyłem
O tych słowach, które musiały zostać zamienione na milczenie kamienia
Który teraz cicho tonie
Do swojej sennej szarej przystani
Aby zakotwiczyć tam do końca.
To nie ja! Tu nie chodzi o nas.
Niech złamane wewnątrz, niech zgnieciony na zewnątrz
Muszę tylko wiedzieć.
Że mnie nie zawiedziesz i pójdziesz za mną na każde, nawet najbrudniejsze dno.
Bez nadziei na powrót
Są rzeczy, których lepiej nie wyjaśniać.
I słowa, które lepiej połknąć
I są progi, które nie sprawią, że się odwrócisz.
Ci, którzy w wieku osiemnastu lat wychodzili z domu, zostawiając notatki na oknach
Łatwiej będzie to zrozumieć, ponieważ wszyscy to przeszli.
Wszyscy się rozbijamy.
A czas ucieka
A kamienne filary to tylko krzyże w naszych rodzinnych ogniskach
Pozostaje pragnienie zjednoczenia się z rodziną, którą sami oderwaliśmy od siebie
I pod miękkimi liśćmi października, w tych zapomnianych przez Boga miejscach stać się ziemią
I przez wiatr
I przez wiatr
I wiatr, że wściekły rozrywa chmury, a wierzchołki osiki rozpadają się na strzępy
Jakby chciał odzyskać swoją młodość i wrócić do tamtych lat.
Zęby, paznokcie, płaczą, aby nie puścić tego, co spadnie z korzeniami
Wbijanie gwoździ
W swoje uszy
Żeby przynajmniej teraz mogli usłyszeć głos twojego serca.
Pozostaną tylko słowa
Pozostaną wspomnienia
I nieodebrane połączenia
Jak historia naszych błędów