Iam — Le Livre De La Jungle tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Le Livre De La Jungle", wykonawca: Iam.

Tekst piosenki

Akhenaton
Le drap de la nuit recouvre la ville millénaire
Une atmosphère, la vigilance est nécessaire
Des millions d’histoires, en voici une parmi tant d’autres
Chaque minute désormais te seras conté
Tard le soir dans les rues du centre de Mars
Le Livre De La Jungle est ouvert
Que commence la chasse
Sans pitiésans remord sans regret
Sans même sourciller des enfants s’apprêtent
A faire une arrachée
Une femme noire fait le trottoir assise sur un mur
Quel avenir, ça semble dur
Sûr, je suis fatiguéde voir, de croire
Avoir de l’espoir me paraît dérisoire
Dégoûté, la situation pourri me nuit pas
La volontéde m’en tirer fait que je suis là
Mais ceux qui n’ont pas eu ma chance
On en parlaient dévalent, s'étalent
Tout au fond, tout au fond de la spirale
Dans des sifflets sournois, des serpents
Du Livre De La Jungle que tu découvres àtes dépends
Dans la jungle urbaine y a de droles de spécimens
Des animaux crapuleux, c’est pas la peine
Il y a des renards croisés avec des fennecs
Des rats d'égout, des hyènes
Des chacals, des loups et des chiennes
Des rapaces charognards, des vautours, les serpents
Toute la gamme affâmée des insectes rampants
Et qui vont se dissimuler en des animaux sympathiques
Pour ensuite se révèler être de violents parasites
Ce ne sont pas toujours ce que l’on croit
Des mauvaises bêtes qui sont les pires
Echangent tous les jours de tête
Beaucoup de choses me saoûl et me gavent grave
Les caves bavent sur des bases naves
Mais je fais table-rase
Ils ont voulus me faire passer pour un violeur, un tueur
Une menace venue de la planète meurtre
Pour terroriser la France avec mon micro illégitime
Un rimeur àgage dans la lignée de Mesrine
Si je les avait laisséparler il auraient suggérés
De m’incarcérer pour avoir dis la vérité
Mais je suis assez malin
La seule peine dont je suis passible
J’ai pris des crétins et les ait butécomme des cibles
Pour toujours parler des tours, je le trouve lourd
Qu’il ne vienne pas me donner de conseil
En ce qui concerne l’amour
La choses est classée par sa catégorie àmoi
C’est que lui fini de baiser sa femme avec le petit doigt
Bien éduquéje suis un ritale et fière
Pas comme lui qui a trahi sa race àcoups de billets verts
Je n’ais pas oublié, je garde le goût amers
Du temps oùles français voulaient nous balançer àla mer
Tout en restant certe lucide et humble
Je viens directement tirédu Livre De La Jungle
Je ne suis pas anti-français
Mais contre la jungle franchouillarde qui
Nous ressasse ses traditions de druides et De bardes, lieux de fond
Et une nation qui fait bloc dénunie
Elle a la capacitéd'intégrer toutes ses éthnies
La connerie n’a pas d’yeux, elle contamine toutes les races
Presque toutes les couleurs et toutes les classes
D’un autre côtécertains s’y exposent plus
A-R-T-N-O, un autre point de vue
Art No Tourne la platine accompagnant le 107
Le saphir en T double sens va bientôt gratter le microsillon
Sur lesquels mes mots viennent et vont
Ainsi font, en guise d’introduction
Les rappers blasés qui s’acharnent àrester dans le ton
Mais moi je m’en moque, étant libre je compose en paix
Dans l'état d’esprit?
Des wanna-be me demandent pourquoi je rappe
Ne m’inspirant d’aucun son puisque j'écris dans le silence
Bel et bien est-ce que tu mesures maintenant l’importance
De celui làmême qui regarde le monde libre et seul pose un poème
Nos thèmes écartent spontanement de tous stéréotype fréquent
Depuis que les médias façonnent l’archétype du jeune en colère
Qui construit ses vers, et dont les paroles témoigne
Simplement d’un malaise social disent-ils
Mais quand ils se seront noyés dans leur bêtise
J’ajouterai un chapitre décisif àleur analyse
Tourne, tourne ces pages que je ne les découpent
Afin qu’ils ne figurent plus jamais dans le grand livre
Akhenaton
Livre De La Jungle page 7, verset 3
De nouveaux poètes transforment et révolutionnent la Philosophie conceptuelle impériale des hommes
Dans la sphère rouge est l’oppidum
Comme dans Rome, pom, les ânes j’assomme et donne
Un coup de dum-dum, les idiots bad boy pom-pom
Donc, paix sur ceux qui aiment danser et vivre
Qui tiennent dans leur coeur toutes les pages du livre
Depuis des mois, l’info se focalise vite sur les banlieues
Les problèmes des gens qui y habitent mais
A les entendre les ennuis sont réçents
Et les cités étaient tranquilles il y a un an La banlieue, la banlieue, ma main est sur la banlieue
Les fafs sont heureux, tous ce bruit fait leur jeu
Au lieu de dépenser des péllicules donnez nous l’argent
Qu’on puisse enfin construire quelque chose de plus intéressant
Plus tard on va nous dire qu’on a pas de solution?
Shurik’n
Que notre musique est le reflet d’un mal de vivre
Akhenaton
Eric, ai-je mal? non
Merci j’ai eu peur, je veille sur mon état
Gardez vos éducateurs
Stoppez les clichés du genre idées toutes faites
Casquette, baskets, pas grand chose dans la tête
Je m’avise, expertise leur hantise, dramatise la crise
Je n’ai pas besoin de psychanalyse
Fanatisent, rebatisent nos entreprises
Les animalisent mais mmmh je me fais une bise
Pourquoi? Prévoyant malgrétous ça
J’ai gardébeaucoup de lucidité, un brin d’animosité
Si le livre était béni, l'égalitéest là
On viens des pages que les gens ne regardaient pas
Avant tous ce qui se passais
Les évènements qui auraient dûs être prévus depuis au moins 10 ans
Mais l’existenciel poète urbain part àl'arrachure
Chevaucher le rythme comme une araignée pourrais
Galloper sur le mur c’est sûr
Et riches et pauvres reveillez vous
Aveugles nous sommes
Tous prisonniers du Livre De La Jungle…

Tłumaczenie tekstu piosenki

Echnaton
Prześcieradło nocy chroni tysiącletnie miasto
Atmosfera, czujność jest niezbędna
Miliony historii, oto jedna z wielu
Z każdą minutą będziesz na bieżąco.
Późnym wieczorem na ulicach centrum Marsa
Księga dżungli jest otwarta
Co zaczyna się polowanie
Bez litości, bez żalu
Nawet bez mrugnięcia okiem dzieci przygotowują się
Zrobić szarpnięcie
Czarna kobieta robi chodnik siedząc na ścianie
Jaka przyszłość wydaje się trudna.
Oczywiście, jestem zmęczony widząc, wierząc
Nadzieja wydaje mi się Marna
Obrzydliwe, zepsuta sytuacja nie boli mnie
Jestem tu, chcąc nie chcąc.
Ale ci, którzy mają pecha
Rozmawialiśmy o tym.
Wszystko na dnie, wszystko na dnie spirali
W podstępnych gwizdkach węży
Z Księgi Dżungli, którą otwierasz w zależności od
W miejskiej dżungli znajdują się rzadkie okazy
Nie chcę, żeby to były złe zwierzęta.
Są lisy skrzyżowane z fennekami
Szczury kanalizacyjne, hieny
Szakale, wilki i suki
Drapieżne padlinożercy, sępy, węże
Cały zwisający rząd owadów pełzających
I które ukrywają się w przyjaznych zwierzętach
By być okrutnymi pasożytami.
Nie zawsze jest to, co się liczy
Złe bestie, które są najgorsze
Wymiana głowy każdego dnia
Wiele rzeczy upijało mnie i poważnie upijało
Piwnice ślinią się na newskich bazach
Ale robię stół-golę
Chcieli mnie wydać za gwałciciela, mordercę.
Zagrożenie pochodzące z planety morderstwo
Aby terroryzować Francję moim nielegalnym mikrofonem
- Szczekał w odpowiedzi Mesrin.
Gdybym im pozwolił, zaproponowaliby
Wsadzić mnie do więzienia za mówienie prawdy.
Ale jestem wystarczająco inteligentny.
Jedyna kara, jaką mi grozi.
Łapałem dupków i celowałem w nich jak w celowniku.
Aby zawsze mówić o sztuczkach, uważam to za trudne
Niech nie przyjdzie i nie da mi rady.
Co do miłości
Rzeczy są klasyfikowane według ich kategorii wmoi
To, że skończył pieprzyć swoją żonę z małym palcem
Dobrze wykształcony jestem rital i dumny
Nie taki jak on, który zdradził swoją rasę zielonymi banknotami
Nie zapomniałem, zachowuję gorzki smak
O czasach, kiedy Francuzi chcieli nas kołysać na morzu
Pozostając Certe jasne i skromne
Właśnie wyciągnąłem książkę z dżungli
Nie jestem antyfrancuski.
Ale przeciwko dżungli franchui, która
Powtarzamy jego tradycje druidów i bardów,
I naród, który sprawia, że blok jest denuncjowany
Ma zdolność do integracji wszystkich swoich etnicznych
Gówno nie ma oczu, zaraża wszystkie rasy
Prawie wszystkie kolory i klasy
Z drugiej strony, niektóre są bardziej narażone
A-R-T-N-O, inny punkt widzenia
Sztuka nr obraca pudło towarzyszące 107
Sapphire t podwójne znaczenie w krótkim czasie zadrapania długiej płyty
Na których moje słowa przychodzą i odchodzą
Tak robią, jako wprowadzenie
Zmęczeni raperzy, którzy łzą w tonie
Ale nie obchodzi mnie, że jestem wolny, komponuję ze światem
W stanie psychicznym?
Ludzie chcą mnie zapytać, dlaczego się zmieniam
Nie wdychając żadnego dźwięku, tak jak piszę w ciszy
Czy naprawdę mierzysz teraz znaczenie
O tym, kto patrzy na wolny świat i samotnie stawia wiersz
Nasze tematy spontanicznie odbiegają od wszystkich częstych stereotypów
Ponieważ Media tworzą archetyp gniewnego młodzieńca
Kto buduje swoje wiersze i których słowa świadczą
Po prostu od społecznego dyskomfortu mówią
Ale kiedy utoną w swojej głupoty
Dodam kluczowy rozdział do analizy
Odwraca, odwraca te strony, że nie je wyciąć
Aby nigdy więcej nie pojawiały się w głównej książce
Echnaton
Księga dżungli Strona 7, werset 3
Nowi poeci przekształcają i rewolucjonizują imperialną konceptualną filozofię ludzi
W czerwonej kuli znajduje się oppidum
Jak w Rzymie, pom, osły i walenie i daje
Doom-Doom, idioci zły chłopiec pom-pom
Tak więc świat dla tych, którzy lubią tańczyć i żyć
Którzy trzymają w swoich sercach wszystkie strony książki
Od miesięcy informacje szybko koncentrują się na przedmieściach
Problemy ludzi tam mieszkających, ale
Słysząc je, kłopoty się powtarzają
A miasta były spokojne rok temu Przedmieście, Przedmieście, moja ręka na przedmieściach
Fafs są szczęśliwi, cały ten hałas sprawia, że ich gra
Zamiast wydawać pieniądze, daj nam pieniądze.
Żebyśmy mogli wreszcie zbudować coś ciekawszego.
- A potem powiemy, że nie mamy wyjścia?
Shurik ' N
Że nasza muzyka jest odbiciem zła życia
Echnaton
Eric, czy to boli? Nie
Dziękuję, jestem przerażony, śledzę Mój stan
Zachowaj swoich wychowawców
Zatrzymaj stereotypy typu gotowe pomysły
Czapka, trampki, czy coś w głowie
Wiem, że doświadczenie ich prześladuje, dramatyzuje kryzys
Nie potrzebuję psychoanalizy.
Fanatyzują, ożywiają nasze przedsięwzięcia
Ożywiają, ale mmmh pieprzę się
Dlaczego? Przewidywanie pomimo tego
Zachowałem dużo jasności, trochę wrogości
Gdyby książka była błogosławiona, równy byłby tam
Pochodzimy ze stron, których ludzie nie oglądali
Przed wszystkim, co się dzieje
Wydarzenia, które miały być zaplanowane przez co najmniej 10 lat
Ale istniejący miejski poeta odchodzi w oderwanie
Zachodząc na rytm, jak pająk mógł
Galop na ścianie, to na pewno
I bogaci i biedni Obudź się
Ślepi jesteśmy
Wszyscy więźniowie Księgi Dżungli…